85. rocznica wydarzeń z 10 lipca 1941 roku ponownie zgromadziła w Jedwabnem przedstawicieli różnych środowisk. Obok oficjalnych uroczystości miały też miejsce niezależne inicjatywy osób domagających się wznowienia badań nad okolicznościami zbrodni. Tegoroczne obchody pokazały, że historia Jedwabnego nadal pozostaje jednym z najbardziej burzliwych tematów w Polsce.

Jak co roku, przy pomniku w Jedwabnem, odbyły się oficjalne uroczystości z udziałem przedstawicieli społeczności żydowskiej, władz państwowych oraz zaproszonych gości. Modlitwy za ofiary poprowadzili przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich podkreślał, że najważniejszym celem spotkania jest modlitwa i pamięć o ofiarach. Jednocześnie wyraził sprzeciw wobec przeprowadzaniu ekshumacji, wskazując na obowiązujące przepisy prawa religijnego judaizmu dotyczące miejsc pochówku.

Po zachodniej stronie obrysu dawnej stodoły znajduje się działka należąca do Wojciecha Sumlińskiego. To właśnie tam powstała Izba Pamięci „Ziemia nie kłamie”, a także złożone zostały kamienie pamięci poświęcone osobom, które według organizatorów przyczyniają się do poszukiwania prawdy historycznej. Od kilku lat miejsce to jest przestrzenią spotkań osób przekonanych, że sprawa Jedwabnego wymaga dalszych badań. Organizatorzy podkreślają, że ich celem nie jest negowanie tragedii, lecz doprowadzenie do pełnego wyjaśnienia jej przebiegu poprzez badania archeologiczne i sądowo-medyczne. Jednym z głównych punktów tegorocznych obchodów było wystąpienie dziennikarza i publicysty Wojciecha Sumlińskiego, od lat zaangażowanego w inicjatywę „Ziemia nie kłamie”.

W swoim przemówieniu mówca apelował o przeprowadzenie pełnej ekshumacji, argumentując, że tylko badania archeologiczne i sądowo-medyczne mogą definitywnie odpowiedzieć na pytania dotyczące wydarzeń z 10 lipca 1941 roku. Odnosząc się do stanowiska naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha, Sumliński skrytykował sprzeciw wobec ekshumacji, gdyż uznał, że dalsze badania są konieczne dla pełnego poznania historii. Krytycznie ocenił też działania władz państwowych oraz osób sprzeciwiających się wznowieniu badań. Pamięć o ofiarach wymaga nie tylko modlitwy, ale również pełnego wyjaśnienia okoliczności tragedii.

– „Żydzi mówią, że oni już znają prawdę i że to zakłóci spokój ich przodków, tych, którzy śpią od kresu dni. Tak mówi rabin Schudrich. Tylko, że ten sam człowiek handluje cmentarzami. Nie brakuje w Polsce, niestety, piątej kolumny żydowskiej, czy prożydowskiej, nie brakuje także sprzedajnych Polaków, którzy za judaszowe srebrniki… – mówił dla eMisja.tv i Niezależnych Mediów Podlasia Sumliński – Państwo polskie robi wszystko, żeby na polecenie, czy wręcz na żądanie Żydów nas zniszczyć. Ci ludzie nie mają nawet grobu. Oni mają tylko dół śmierci.

Po przeciwnej stronie obrysu dawnej stodoły równolegle odbywały się wydarzenia zorganizowane przez środowisko powiązane z Grzegorzem Braunem i przez sympatyków Wojciecha Olszańskiego. Ich uczestnicy również podnosili postulat wznowienia badań oraz przeprowadzenia pełnej ekshumacji. W swoich wystąpieniach wskazywali na potrzebę dalszych badań historycznych oraz zachowania pamięci o wszystkich ofiarach II wojny światowej. Choć obie inicjatywy odbywały się w bezpośrednim sąsiedztwie, były organizowane niezależnie od siebie.

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów tegorocznych obchodów był Marsz Pamięci do Lasu Przestrzelskiego. Idea marszu narodziła się kilka lat temu jako forma upamiętnienia Polaków zamordowanych przez niemieckiego okupanta w pobliskim lesie. Organizatorzy podkreślają, że pamięć historyczna powinna obejmować wszystkich mieszkańców regionu, którzy padli ofiarą II wojny światowej. Po dotarciu do miejsca pamięci uczestnicy złożyli kwiaty, zapalili znicze oraz odmówili modlitwę za pomordowanych.

Od ponad dwudziestu lat sprawa Jedwabnego pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych tematów polskiej historii. Obowiązujące ustalenia śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że zbrodni dokonali miejscowi Polacy, działający z inspiracji niemieckich okupantów. Jednocześnie część historyków, publicystów oraz środowisk społecznych uważa, że nadal są niewyjaśnione okoliczności, które wymagają dalszych badań, w tym przeprowadzenia pełnej ekshumacji.

Tegoroczne obchody po raz kolejny pokazały, że Jedwabne pozostaje miejscem, gdzie spotyka się pamięć o ofiarach, emocje oraz różne spojrzenia na historię. Bez względu na prezentowane poglądy, wszyscy uczestnicy zgodnie podkreślali, że ofiary wydarzeń z lipca 1941 roku zasługują na pamięć i szacunek, a dyskusję o historii należy prowadzić z należytą powagą.

Zdjęcia: https://fotodabrowski.eu/index.php?/category/239.