W dobie mediów społecznościowych granica między walką o tolerancję a publicznym piętnowaniem ludzi coraz częściej ulega zatarciu. Przykładem tego zjawiska jest działalność Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) w której prezesem jest Konrad Andrzej Dulkowski — organizacji, która oficjalnie deklaruje przeciwdziałanie mowie nienawiści, lecz sama jest najlepszym symbolem nadużyć i cyfrowego linczu na przeciwnikach ideowych i politycznych.
Piętnowanie zamiast wyroków
Pod szyldem walki o równość i prawa człowieka, w sieci publikowane są nazwiska, zdjęcia i dane osób, wobec których nie zapadły żadne wyroki sądowe. Wystarczy podejrzenie, kontrowersyjny wpis lub wyrwane z kontekstu nagranie, by konkretne osoby znalazły się na publicznych „listach wstydu”. Domniemanie niewinności — fundament demokratycznego państwa prawa — zostaje w ten sposób sprowadzone do nic nieznaczącego sloganu.
Dla wielu osób taki wpis z oznaczeniem OMZRiK oznacza medialny ostracyzm, utratę pracy i fali hejtu, z której nie sposób się obronić. Organizacja, choć formalnie powołana do walki z dyskryminacją, stała się narzędziem internetowego osądzania bez sądu.
Publiczne piętno, prywatne interesy
Jak wynika z naszych ustaleń, działalność Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych od dawna wykracza poza ramy deklarowanej misji społecznej. Ośrodek utrzymuje stałą współpracę z Rafałem Piotrem Gawłem — założycielem organizacji, skazanym prawomocnym wyrokiem sądu i poszukiwanym listem gończym, który od kilku lat przebywa w Norwegii, unikając wykonania orzeczonej kary.
Wiemy też, że OMZRiK regularnie przekazuje Gawłowi środki finansowe, które mają służyć nie tylko utrzymaniu jego biura w Oslo, lecz także pokrywaniu kosztów jego prywatnych spraw sądowych. Takie działania można uznać za poplecznictwo, czyli czynnego wspierania osoby ukrywającej się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
W tym kontekście coraz trudniej mówić o „społecznej misji” – mamy do czynienia raczej z prywatnym mechanizmem finansowania i ochrony człowieka, który został prawomocnie skazany przez polski sąd. Działania Ośrodka budzą więc poważne pytania o naruszenie prawa i wykorzystanie funduszy pochodzących ze zbiórek publicznych w celach niezgodnych z ich deklarowanym przeznaczeniem.
Parasol nad bezkarnością
Niepokojące są również wątpliwości dotyczące reakcji organów ścigania. W sytuacjach, gdy ofiary internetowego piętnowania zgłaszają zawiadomienia o zniesławieniu lub naruszeniu dóbr osobistych, śledztwa często kończą się umorzeniem z powodu „niskiej społecznej szkodliwości czynu”.
Zgromadzone materiały i obserwacje z ostatnich lat wskazują z niemal stuprocentową pewnością, że Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych korzysta z realnego parasola ochronnego ze strony prokuratury. W przypadkach, gdy poszkodowani kierowali zawiadomienia (w tym wielokrotnie ja) o zniesławienie, naruszenie dóbr osobistych czy rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz stalking, postępowania regularnie kończyły się umorzeniami lub przewlekłością działań organów ścigania – niezależnie od wagi dowodów.
Co więcej, coraz częściej można zauważyć, że również część sądów – mimo ryzyka reputacyjnego i zawodowego – udziela Ośrodkowi i jego przedstawicielom swoistej ochrony w postępowaniach cywilnych i karnych, podejmując decyzje stojące w sprzeczności z zasadą równości stron i bezstronności. Takie praktyki prowadzą do niebezpiecznego precedensu, w którym organizacje pozarządowe zajmujące się „walką z nienawiścią” zyskują status nietykalnych uczestników życia publicznego, podczas gdy ich oponenci – w tym dziennikarze – narażani są na sankcje, ataki i publiczne napiętnowanie.
Walka o zasady, nie o emocje
Dziennikarska misja nie kończy się na opisie zdarzeń, lecz polega również na upominaniu się o podstawowe prawa i standardy — także dla tych, z którymi się nie zgadzamy. Wymiar sprawiedliwości, a nie media społecznościowe, powinien decydować o winie i karze.
To, co dziś przybierane jest w kostium „walki z nienawiścią”, coraz częściej staje się narzędziem manipulacji, budowania politycznego kapitału i tworzenia atmosfery zastraszenia. Dlatego konieczne jest egzekwowanie odpowiedzialności za słowo – również w internecie.
W obronie prawdy i odpowiedzialności
Walka o prawdę i standardy w przestrzeni publicznej to nie tylko kwestia etyki, lecz konieczność, jeśli nie chcemy, by internet stał się narzędziem publicznego samosądu. Każdy, kto został bezpodstawnie napiętnowany, ma prawo do obrony i do naprawienia wyrządzonej szkody.
To nie jest kolejny grzeczny reportaż – to apel o przywrócenie zasad, które chronią każdego z nas przed medialnym samosądem w epoce cyfrowej.
*** Szanowni Państwo, jako redaktor naczelny wielokrotnie stawałem w obronie prawdy. Dziś sam muszę zmierzyć się z machiną nienawiści i manipulacji.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych ( #OMZRiK #DULKOWSKI #GAWEŁ) oraz osoby z nim związane, regularnie łamią zasadę domniemania niewinności, ferując wyroki w mediach społecznościowych przed rozstrzygnięciami sądu.
Co więcej, organizacja ta uwiarygadnia osoby skazane prawomocnymi wyrokami – Gaweł RafałPiotr, ukrywające się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
Na co zbieram środki?
⚖️ Ochrona prawna: Pokrycie kosztów procesów o naruszenie dóbr osobistych i zniesławienie.
🔍 Działalność śledcza: Dalsze obnażanie mechanizmów manipulacji i finansowania osób poszukiwanych listem gończym z publicznych zbiórek.
✊ Walka o standardy: Przeciwstawienie się cyfrowemu linczowi i mowie nienawiści, która zalewa sieć pod wpisami Konrada Dulkowskiego.
Nie pozwólmy, aby prywatne pieniactwo procesowe i manipulacje niszczyły ludzi w imię fałszywie pojętej walki z rasizmem i ksenofobią.
Każda wpłata to realny krok w stronę przywrócenia normalności i odpowiedzialności za mowę nienawiści.
Dane do wpłat:
REVOLUT 92 2910 0006 0000 0000 0220 9159
koniecznie z dopiskiem „Darowizna”, możesz też przekazać dowolną kwotę BLIK-iem na nr tel. 503 435 433 Dziękuję za każde wsparcie. Prawda obroni się tylko wtedy, gdy damy jej narzędzia i włączymy nasze działania.
