Wizerunek niezłomnego katolika, twardego narodowca i ostrego krytyka elit politycznych to fundament, na którym Grzegorz Braun zbudował swoją pozycję. Jednak w najnowszym odcinku cyklu „Rozmowy Polaków”, prowadzonym przez Daniela Mikuska, zaproszony gość – Piotr Łuczaj, prezes Fundacji Polish Christians – postawił niezwykle ostre zarzuty, rysując obraz polityka jako elementu „kontrolowanej opozycji”. Czy antyestabilishmentowy wizerunek posła to tylko dobrze wyreżyserowana rola?
Zaskakujące źródła finansowania i polityczne znajomości
Jednym z najpoważniejszych zarzutów, jakie padły w trakcie audycji, jest domniemana hipokryzja w kwestii finansowania działalności Grzegorza Brauna i jego powiązań z „układem”, z którym rzekomo walczy.
Daniel Mikusek przywołał doniesienia portalu Wirtualna Polska, z których wynika, że w przeszłości Mateusz Morawiecki – pełniący wówczas funkcję prezesa Banku Zachodniego WBK (obecnie Santander) – miał pomagać Braunowi w pozyskiwaniu funduszy na produkcję jego filmów dokumentalnych o charakterze antykomunistycznym i antysocjalistycznym. Rozmówcy zwrócili uwagę na paradoks: polityk deklarujący walkę z wpływami obcego kapitału miał korzystać ze wsparcia międzynarodowej instytucji finansowej za pośrednictwem osoby, którą dziś publicznie krytykuje.
Co więcej, w dyskusji padło nazwisko Johna Lenczowskiego – wpływowego Amerykanina, który w latach 80. w administracji Ronalda Reagana odpowiadał za wzmocnienie Radia Wolna Europa i Głosu Ameryki. Według Mikuska to właśnie on miał być jednym z bezpośrednich sponsorów twórczości dokumentalnej Brauna.
„Nacjonalista bierze pieniądze od Morawieckiego, nacjonalista bierze pieniądze od wujka komunisty Brauna, który był w zarządzie TVP za czasów SLD” – punktował w trakcie programu Daniel Mikusek, odnosząc się do powiązań rodzinnych polityka.
Bractwo św. Piusa X: Obrońcy tradycji czy „piąta kolumna”?
Kluczowym elementem wizerunku Grzegorza Brauna jest jego przywiązanie do tradycyjnego katolicyzmu. Piotr Łuczaj, opierając się na swojej wiedzy teologicznej i działalności w fundacji zajmującej się dialogiem między chrześcijanami, stanowczo zakwestionował tę narrację.
Łuczaj przypomniał o związkach polityka z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X (FSSPX). Zdaniem prezesa Fundacji Polish Christians, Bractwo to w rzeczywistości „organizacja rozbijająca jedność Kościoła Katolickiego”, zarządzana ze Szwajcarii i nieuznająca w pełni zwierzchnictwa Watykanu.
-
Zarzut schizmy: Łuczaj wprost nazwał środowisko Brauna schizmatykami, powołując się na historię ekskomuniki nałożonej niegdyś przez Watykan na biskupów Bractwa w związku z udzielaniem święceń bez mandatu papieskiego.
-
Kreacja wizerunku: Według gościa programu, Grzegorz Braun nie jest w rzeczywistości katolikiem w rozumieniu posłuszeństwa Rzymowi, a jedynie „odgrywa rolę sceniczną” polskiego, ortodoksyjnego wiernego.
Teatr polityczny i woda na młyn dla zagranicy
Dlaczego, zdaniem rozmówców „Rozmów Polaków”, system potrzebuje postaci takich jak Grzegorz Braun? Odpowiedź, jaka wyłania się z audycji, sprowadza się do kontrolowania społecznego gniewu. „Lepiej jak pójdzie w gwizdek niż w tłok” – podsumował prowadzący.
Piotr Łuczaj ostrzega, że działalność polityczna Brauna przynosi Polsce wymierne szkody na arenie międzynarodowej. Gromadzenie wokół siebie środowisk radykalnych oraz wygłaszanie skrajnych haseł daje idealny pretekst państwom zachodnim i Izraelowi do oskarżania Polski o systemowy antysemityzm i szowinizm. W opinii Łuczaja, poseł dostarcza zagranicy „oręż do tego, żeby Polskę dusić”.
Kontrowersje wokół zaplecza
W programie nie zabrakło również uszczypliwości dotyczących bezpośredniego otoczenia posła. Rozmówcy poruszyli wątek Dariusza Sergiejki, zatrudnionego rzekomo do ochrony Grzegorza Brauna. W żartobliwym, lecz ostrym tonie wytknięto, że środowisko budujące antyukraińską narrację miało korzystać z usług ukraińskich firm przy szyciu swoich uniformów ochronnych.
Podsumowanie
Obraz Grzegorza Brauna wyłaniający się z audycji Daniela Mikuska i Piotra Łuczaja drastycznie odbiega od tego, który znają jego wyborcy. Zamiast bezkompromisowego ideowca, słuchaczom zaprezentowano wizerunek zręcznego gracza, który – świadomie lub nie – współpracuje z układem, czerpie korzyści z niejasnych źródeł finansowania i prowadzi działalność destrukcyjną zarówno dla Kościoła Katolickiego, jak i wizerunku Polski na świecie.
Czy te oskarżenia spotkają się z odpowiedzią samego zainteresowanego? Czas pokaże, czy „rola sceniczna”, o której mówi Piotr Łuczaj, wytrzyma zderzenie z tymi zarzutami.
