Tag: Jan Klemens Branicki

Dom św. Marcina i kochane przedszkole

SRzadko zdarza się, by po tylu latach i z tak serdecznym sentymentem niegdysiejsi absolwenci przedszkola wracali doń wspomnieniami. Moje dzieci do dziś  z rozrzewnieniem wspominają czas, gdy chodziły do Przedszkola Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Domu św. Marcina.

Zdobyły tam wiele umiejętności praktycznych, stworzyły więzi, których nie zatarł upływ czasu. Do dziś w ich wspomnieniach żywe są uroczystości  i chwile codzienne przedszkola, panie wychowawczynie i siostry, które się nimi opiekowały. Choć  z racji moich zainteresowań i działań  pedagogicznych widziałam już wiele, wiele przedszkoli – również elitarnych, o których matki zapisują swoje dzieci w kolejce, nim te przyszły na świat; przedszkoli Paryża, Warszawy i  Czachówka Dolnego czy Górnego, to drugiego takiego przedszkola nie spotkałam! Nazwy poszczególnych grup: Dolina Muminków,  Smerfy, Chatka Puchatka,  Skrzaty, Tajemniczy Ogród, Krasnale to także odrębne, Piękne Światy, nauka estetyki, kolorowe, wręcz bajkowe wnętrze i dobroć po prostu. Wspaniała pani logopeda, która… miała wpływ już wtedy na tęsknoty teatralne moich dzieci. Kochana, jedyne Panie – pani Maria, pani Ula, kochana Siostra Jadwiga, WSPANIAŁE WSZYSTKIE NIE WYMIENIONE TU Z IMIENIA SIOSTRY I WSPANIAŁE WYCHOWAWCZYNIE, których nie sposób zapomnieć! Uroczystości religijne i rodzinne, bajkowy Dzień Dziecka i wzruszające  jasełka, wyprawy i zabawy, serdeczne więzi między dziećmi  i rodzicami dzieci uczęszczających do tej samej grupy. Continue reading „Dom św. Marcina i kochane przedszkole”

Na schodach kościoła Farnego

 big_726_1349337073Schody prowadzą do kościoła Farnego. Każdy mój powrót do Białegostoku to także chwila szczególnej zadumy w tym właśnie miejscu. Stąpam poprzez Historię. Coraz trudniej stąpać przez Teraźniejszość. Schody kościoła – niezmiennego, te same, a postawy ludzkie, coraz bardziej dwuznaczne z meandrem w stronę zła. Niewielu Dobrych z natury pozostało. A jeśli nawet są jeszcze widoczni, to obrzucanymi szykanami, wyśmiewani, zapomniani.

Pierwszy kościół w Białymstoku powstał staraniem rodu Raczkowiczów, na jego miejsce kolejne ufundowany przez Piotra Wiesiołowskiego ( moim zadaniem nie jest tu beznamiętne opowiadanie całej historii kościoła w zwięzłej przestrzeni Internetu), Kościół murowany pod wezwaniem NMP  przetrwał do naszych czasów jako stary kościół Farny. W   XVIII  wieku  Jan Klemens Branicki sprowadził do Białegostoku Siostry Miłosierdzia Św. Wincentego A Paulo i to one sprawowały opiekę nad ubogimi oraz chorymi w nowopowstałym szpitalu. Ten wątek historii zajmuje mnie do dziś, mając odzwierciedlenie w losie szczególnie drogich memu sercu osób, które  żyją w świadomości powołania do cichej misji ( w najróżniejszym sensie tego słowa). Continue reading „Na schodach kościoła Farnego”