Tag: Edmund Niziurski

Nad książką Niziurskiego

imagesW samym środku wakacji siedzę na ławce przed moją dawną podstawówką i czytam bestseller uczniowski sprzed dwudziestu kilku lat. Edmunda Niziurskiego „Szkolny lud, Okulla i ja to świetny pretekst do rozmyślań nad współczesną szkołą.

Cóż za plejada barwnych postaci!

Nauczyciele w powieści nazywani są „gogami”. Dyrektor Rumpel „nie zajmuje się pojedynczymi uczniami”, „wykańcza szkołę” – w sensie metaforycznym i dosłownym, zaniedbując sprawy remontowe[1]. Nowy uczeń wtajemniczany jest systematycznie w przywary nauczycieli. Jeden z kolegów  przestrzega  go przed wicedyrektorką, bowiem jest ona „podobna do kobry i równie jadowita”[2], a przemawiając do uczniów używa górnolotnego, niezrozumiałego dla nich słownictwa ( mądre słowa na „izm” i „cja”, zwanych przez uczniów „izmacjami”[3] ). Kiedy zaś denerwuje się „mówi spiesznie, połykając niektóre zgłoski. Jest uparta i nie zmienia raz przyczepionych uczniowi etykietek[4]. Ma silne poczucie misji i  chęć zawracania zagubionych  uczniów ze złej drogi. Uczniowie i nauczyciele boją się jej. Narzuca wybór zastępowego, autorytarnie podejmuje decyzję o przeniesieniu ucznia do innej szkoły, bez dokładnego sprawdzenia, czy jego zachowanie było naganne. Ucisza uczniów nie przebierając w słowach („Znów drą się jak nieszczęście! Czemu się drzecie tak obrzydliwie?[5]). Continue reading „Nad książką Niziurskiego”