Tag: Agnieszka Romaszewska

Rozstanie, niekoniecznie z żalem

RomaszewskaDzisiaj na dwóch profilach na FB rozstałem się z Panią Agnieszką Romaszewską. Nie należę do potakiwaczy aby komukolwiek schlebiać – jestem człowiekiem wolnego Świata, lubię i chcę szeroko patrzeć na świat oraz cenię sobie mówić i pisać prawdę. Dla mnie słowo musi być święte, kto tego nie rozumie może pojmie jak to obejrzy http://youtu.be/lQgxrEUuaG8
Jeżeli DOWOLNA persona służy ZLECENIODAWCOM, a nie Polsce – mojej Ojczyźnie i jest tubą propagandową jedynie słusznych RACJI, to ja wolę być NIEzależnym, wciąż BEZpartyjnym i przenigdy nie będę klakierem.
Prawda nie zawsze jest miła – czasami boli (wszystkich – każdą ze stron!). Człowiek potrafi ją zrozumieć i nad tematem się pochylić oraz z każdym prowadzić dyskusję (dość często bardzo trudną!). Niestety niektórzy politycy wolą jedynie mieć monopol na mądrość i realizować program oraz misję/wizję swojego zleceniodawcy – to ich wybór. Mogę z nimi dyskutować, ale nie muszę – nic na siłę.
Ja swoich komentarzy również nie wykasowuję z innej przyczyny – chcę żeby Internauci je poznali i wyrobili sobie własne, subiektywne zdanie w temacie dyskusji na tym wątku forum. Załączyłem tam istotne informacje z podaniem źródeł, które póki co jeszcze nie zostały usunięte z Internetu przez adminów/cenzorów. A oto ten link https://www.facebook.com/agnieszka.romaszewska/posts/547698885344750

Szanowna Pani Agnieszko Romaszewska jeżeli jak Pani publicznie twierdzi „Pana pogląd do szerokich się nie zalicza a do wąsko ekstremistycznych i opartych na uprzedzeniach. Żegnam.” to ja Panią zapytuję: skoro według Pani ja człowiek niezależny i bezpartyjny jestem tym kimś, to kim jest Pani? Dla kogo Pani pracuje? Czym jest dla Pani Polska oraz kim dla Pani jest Naród Polski?

Ja pracuję dla siebie, swojej rodziny i dla mojej Ojczyzny – Polski. Chcę godnie dożyć końca swoich dni w wolnej Polce. W Polsce niepodległej, o którą walczył z bronią w ręku mój ojciec i ja sam (na szczęście bez użycia broni) jako członek pierwszej Solidarności. Continue reading „Rozstanie, niekoniecznie z żalem”