Przymuszanie pracowników do szczepień jest nielegalne

Przymuszanie pracownika do zaszczepienia się wyczerpuje znamiona kumulatywnego zbiegu przestępstw z art. 191 § 1 i 218 § 1a k.k.

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej uchwalonej w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe, zatwierdzonej w ogólnonarodowym referendum 25 maja 1997 r., ogłoszonej w Dz. U. Z 1997 r. Nr 78, poz. 483, która weszła w życie w dniu 17 października 1997 r., ostatnio zmienionej ustawą z dnia 7 maja 2009 r. o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. 2009 Nr 114, poz. 946) Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. A zgodnie z art. 31 Konstytucji RP:

1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.

2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Na tej podstawie Sąd Rejonowy w Kościanie w prawomocnym wyroku z dnia 8 czerwca 2020 r. II W 71/20 stwierdził, iż wszelkie obostrzenia praw i wolności obywatelskich mogą być wprowadzane wyłącznie w formie ustawy. Uregulowanie ich w rozporządzeniach miałoby jakąkolwiek moc sprawczą dopiero, gdyby wprowadzono stan wyjątkowy określony w Konstytucji RP. Tym samym, w stanie innym niż stan nadzwyczajny nie istnieje obowiązek prawny przestrzegania rozporządzeń w zakresie, w którym bezprawnie ingerują w sferę konstytucyjnych praw i wolności.

Konsekwentnie, na podstawie art. 31. ust. 3 w zw. z art. 8 ust. 1 Konstytucji RP każdy ma prawo okazać brak podporządkowania podustawowym przepisom ograniczającym konstytucyjne prawa i wolności człowieka. Takimi aktami są m. in. rozporządzenia. Art. 92 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu. Rozporządzenie jest więc aktem wykonawczym do ustawy pozbawionym mocy sprawczej w zakresie ograniczania praw i wolności.

Odnośnie wydawania pracownikom przez pracodawców poleceń zaszczepienia się, Rada Ministrów w dniu 3 stycznia 2012 r. wydała rozporządzenie w sprawie wykazu rodzajów czynności zawodowych oraz zalecanych szczepień ochronnych wymaganych u pracowników, funkcjonariuszy, żołnierzy lub podwładnych podejmujących pracę, zatrudnionych lub wyznaczonych do wykonywania tych czynności”. Jak sama nazwa rozporządzenia wskazuje, szczepienia których ono dotyczy, są zalecane. Użycie terminu „wymaganych” jest bez znaczenia, bowiem Rada Ministrów nie ma uprawnień, aby w drodze rozporządzenia nałożyć jakiekolwiek ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności.

Rozporządzenie to jest wydane na podstawie art. 20 ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. 2008 Nr 234 poz. 1570 z późn. zm.). Przybliżmy treść tego przepisu:

1. W celu zapobiegania szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych wśród pracowników narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych przeprowadza się zalecane szczepienia ochronne wymagane przy wykonywaniu czynności zawodowych, określonych na podstawie ust. 4.

2. Pracodawca lub zlecający wykonanie prac informuje pracownika lub osobę mającą wykonywać pracę, narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych, przed podjęciem czynności zawodowych o rodzaju zalecanego szczepienia ochronnego wymaganego przy wykonywaniu czynności zawodowych, określonych na podstawie ust. 4.

3. Koszty przeprowadzania szczepień, o których mowa w ust. 1, oraz zakupu szczepionek ponosi pracodawca.

4. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wykaz rodzajów czynności zawodowych oraz zalecanych szczepień ochronnych wymaganych u pracowników, funkcjonariuszy, żołnierzy lub podwładnych podejmujących pracę, zatrudnionych lub wyznaczonych do wykonywania tych czynności, mając na względzie ochronę zdrowia pracowników, funkcjonariuszy i żołnierzy narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych w trakcie wykonywania czynności zawodowych.

A więc pracodawca ma obowiązek poinformowania pracownika mającego wykonywać pracę, podczas której narażony jest na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych, o rodzaju zalecanego szczepienia ochronnego wymaganego przy wykonywaniu czynności zawodowych. Ale pracownik nie ma obowiązku zaszczepić się. Jeżeli zdecyduje się przyjąć szczepionkę, pracodawca na mocy ustawy obowiązany jest pokryć koszty szczepienia. Jeżeli jednak odmówi zaszczepienia się, jego odmowa nie uzasadnia zwolnienia go z pracy. Ewentualne szantażowanie pracownika zwolnieniem z pracy jeżeli nie zaszczepi się wypełnia znamiona kumulatywnego zbiegu przestępstw z ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. 1997 Nr 88 poz. 553 z późn. zm):

Ø art. 191 § 1, który stanowi, iż Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3;

Ø art. 218. § 1a, który stanowi, iż Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Również nielegalne jest polecenie pracownikowi poddania się testom na SARS-CoV-2, ujawnienia wyników tych testów, ujawnienia informacji, czy jest szczepiony lub czy zamierza zaszczepić się. Zgodnie z sentencją wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2008 r. sygn. akt I PK 37/08, polecenie pracodawcy nakładające na pracownika obowiązek udzielenia informacji (danych osobowych) niewymienionych w art. 22[1] § 1 i 2 k.p. lub w odrębnych przepisach (art. 22[1] § 4 k.p.) jest niezgodne z prawem (art. 100 § 1 k.p.) i dlatego odmowa jego wykonania nie może stanowić podstawy rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Borąc pod uwagę treść art. 51 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi, iż Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby, przepis z art. 22[1] k.p. stanowi a contrario źródło prawa przyznające pracodawcy w ograniczonym i ściśle wymienionym zakresie uprawnienie do przetwarzania danych osobowych pracownika. Pracodawca ma zakazane żądanie od pracownika innych informacji niż określone w tym przepisie. W tym odnośnie wykonanych szczepień. Potwierdza to stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawione w wyroku z dnia 6 grudnia 2011 r. sygn. akt I OSK 1476/10. Zdaniem Sądu brak równowagi w relacji pracodawca – pracownik stawia pod znakiem zapytania dobrowolność w wyrażeniu zgody na pobieranie i przetworzenie danych osobowych. Z tego względu ustawodawca ograniczył przepisem art. 22[1] k.p. katalog danych, których pracodawca może żądać od pracownika. Uznanie faktu wyrażenia przez pracownika zgody na przetwarzanie jego danych za okoliczność legalizującą pobranie od pracownika innych danych niż wskazane w art. 22[1] Kodeksu pracy stanowi naruszenie tego przepisu Kodeksu pracy. Podobne poglądy wyrażano wielokrotnie w innych orzeczeniach.

Pracodawca w ramach wyjątku może żądać od pracownika podania informacji o stanie jego zdrowia, jeżeli informacje te są niezbędne w celu skorzystania przez pracownika ze szczególnych uprawnień prawa pracy (por. wyrok SN z dnia 5 sierpnia 2008 r., I PK 37/08). Szczególny wyjątek od obowiązku zachowania tajemnicy o stanie zdrowia pracownika wskazuje przepis art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. 1999 Nr 60 poz. 636), gdzie sankcjonuje się umieszczenie na zaświadczeniu lekarskim informacji o rodzaju określonych chorób lub przyczyn niezdolności do pracy. Ustawodawca reguluje w ten sposób zasady umieszczania na zaświadczeniu tzw. kodów literowych, od A do E.

Jeżeli chodzi o zaszczepienie kogokolwiek eksperymentalną szczepionką na SARS-CoV-2, to zgodnie z art. 39 Konstytucji RP Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody. Definicja eksperymentu medycznego jest ustanowiona w ustawie z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. 1997 Nr 28 poz. 152 z późn. zm.). Przybliżmy treść obowiązujących art. 21:

1. Eksperyment medyczny przeprowadzany na ludziach może być eksperymentem leczniczym lub badawczym.

2. Eksperymentem leczniczym jest wprowadzenie przez lekarza nowych lub tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby leczonej. Może on być przeprowadzony, jeżeli dotychczas stosowane metody medyczne nie są skuteczne lub jeżeli ich skuteczność nie jest wystarczająca.

3. Eksperyment badawczy ma na celu przede wszystkim rozszerzenie wiedzy medycznej. Może być on przeprowadzany zarówno na osobach chorych, jak i zdrowych. Przeprowadzenie eksperymentu badawczego jest dopuszczalne wówczas, gdy uczestnictwo w nim nie jest związane z ryzykiem albo też ryzyko jest niewielkie i nie pozostaje w dysproporcji do możliwych pozytywnych rezultatów takiego eksperymentu.

Jako, że szczepionka na SARS-CoV-2 nie jest w pełni przebadana, szczepienie nią jest eksperymentem medycznym zdefiniowanym w powyższym przepisie. Potwierdza to stanowisko prof. Marii Doroty Majewskiej (Prof. Maria Dorota Majewska o szczepionkach na Covid: „To eksperyment” – Stolik wolności (stolikwolnosci.pl)):

„Opracowane zaledwie w ciągu kilku miesięcy szczepionki są wielką niewiadomą i ich błyskawiczne zatwierdzenie w USA i UE do szczepień milionów ludzi jest nieodpowiedzialne. To jest globalny eksperyment medyczny na nieświadomej zagrożeń, zmanipulowanej ludzkości, sterroryzowanej strachem i rządowymi ograniczeniami. (…) W badaniach klinicznych, w których szczepionkę (…) otrzymało ok. 20 tysięcy osób, wkrótce po szczepieniu ujawniły się następujące efekty niepożądane: silny ból w miejscu iniekcji (u 84%), omdlenie (63%), bóle głowy (55%), mięśni (38%), i stawów (22%), dreszcze (32%), gorączka powyżej 38oC (16%) (to typowe objawy grypy), opuchlizna (10.5%) i zaczerwienienie w miejscu iniekcji (9.5%), mdłości (1.1%), złe samopoczucie (0.5%), limfadenopatia (0.3%). Zanotowano też zagrażające życiu reakcje alergiczne, szoki anafilaktyczne, i zgony. Zaszczepionych monitorowano maksymalnie przez 2 miesiące – zdecydowanie za krótko, bowiem powikłania autoimmunologiczne, neurologiczne, czy nowotworowe mogą się ujawniać po wielu miesiącach lub latach. (…) Fakt, że ani producenci, ani agencje zatwierdzające leki, ani MZ zdrowia nie biorą odpowiedzialności za bezpieczeństwo i skuteczność tych szczepionek stanowi czerwoną flagę. Producenci wiedzą, jak są groźne, bo na całym świecie kupili sobie immunitet prawny, który zdejmuje z nich wszelką odpowiedzialność za okaleczenia i zgony spowodowane ich produktami. Politycy, którzy wymuszają przyjmowanie tych szczepień, też umywają ręce od odpowiedzialności za wyrządzone szkody”.

O eksperymentalnych charakterze szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 przesądza również zamieszczone na stronie Naukowcy i lekarze ostrzegają przed szczepionkami na COVID-19: „Eksperymentalny produkt medyczny” – Pantarhei24.com zgodne stanowisko dr hab. W. Julian Korab-Karpowicz, prof. UO, Przewodniczący „Wolne Wybory”, prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski -Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, prof. dr hab. n. med. Stanisław Sulkowski – Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, prof. dr hab. n. med. Maria Sobaniec-Łotowska – Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, prof. dr hab. n. med. Irena Kasacka -Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, prof. dr hab. n. med. Krystyna Lisiecka- Opalko – PUM w Szczecinie, prof. dr hab. Jacek Bartyzel – Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Prof. dr hab. Jakub Z. Lichański – Uniwersytet Warszawski w Warszawie, prof. dr hab. dr h.c. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz – Uniwersytet im Adama Mickiewicza, prof. dr hab. Roman Zieliński – Centre for Biomathematics, Genomics and Evolution, prof. dr Kornelia Polok – Centre for Biomathematics, Genomics and Evolution, dr hab. Ryszard Zajączkowski – prof. KUL, dr hab. n. med. Marek Baltaziak – UMB, dr hab. n. med. Joanna Łotowska – UMB, dr hab. n. med. Lidia Puchalska-Niedbał – PUM, dr hab. n. med. Danuta Lietz-Kijak – PUM, dr. hab. Wojciech Dobiński – UŚ, dr inż. Józef Okulewicz – Warszawa, dr n. med. Dorota Sienkiewicz – UMB, dr Marta Ułaszewska-Żuk – Baranowice, dr Mariusz Żuk – Baranowice, dr Mariusz Błochowiak – Poznań, dr n. med. Jerzy Lewko – Białystok, dr n. med. Marek Wojciechowski – Warszawa, dr n. med. Katarzyna Bross-Walderdorff – Kozy, dr n. med. Katarzyna Landa – Kraków, dr n. med. Krzysztof Rożnowski – Poznań, dr n. med. Przemysław Czyszkowski –Bydgoszcz, dr n. med. Katarzyna Jaruszewska-Orlicka – Bydgoszcz, lek. med. Jolanta Biel-Gruszczyńska – Częstochowa, lek. med. Iwona Jadwiga Chlebowska – Wałbrzych, lek. med. Magdalena Urban-Lechowicz – Warszawa, lek. med. Izabela Kaczmarek-Matyszczyk –Radomsko, lek. med. Paweł Basiukiewicz – Grodzisk Mazowiecki, lek. med. Krystyna Szymik-Taraszkiewicz – Gliwice, lek. med. Anna Muszynska-Kwiatkowska – Wrocław, lek. med. Anna Janaszek-Borek – Warszawa, lek. med. Elżbieta Sadowska – Białystok, lek. med. Małgorzata Gbiorczyk – Konin, lek. med. Grzegorz Pałka – Częstochowa, lek. dent. Joanna Kuczyńska –Lublin, lek. med. Wojciech Węglarz – Legnica, lek. med. Zbigniew Pawelec – Gdańsk, lek. med. Agata Osiniak – Kolbuszowa, lek med. Izabela Zaremba-Jankowska – Gdańsk, lek. dent. Ewa Jurecka – Jabłonowo Pomorskie, lek. med. Tomasz Dmochowski – Poznań, lek. med. Izabela Zaremba-Jankowska – Gdańsk, lek. med. Grzegorz Tuszyński – Katowice, lek. med. Beata Biesiadecka – Bolechowice, lek. med. Ewelina Gierszewska – Chojnice, lek. med. Sabina Urbaniak – Krotoszyn, lek. med. Jarosław Maciej Zioło – Sanok, lek. med. Zbigniew Markiewicz – Warszawa, lek. med. Joanna Bromirska – Wrocław:

„(…) Środowisko naukowców i lekarzy, jakie reprezentują osoby podpisane pod tym apelem, pragnie wyrazić zaniepokojenie perspektywą masowych szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 szczepionkami, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów. Apelujemy do Prezydenta i Rządu RP, aby szczepienia planowane w Polsce miały wyłącznie charakter dobrowolny, z wykluczeniem jakichkolwiek form przymusu i aby informacja o możliwych powikłaniach czy niebezpieczeństwach związanych ze szczepieniami została podana opinii publicznej oraz aby na temat szczepień i ich korzyści i zagrożeń zorganizowano rzetelną debatę publiczną.

Według oświadczenia Ministra Zdrowia, Pana Adama Niedzielskiego, z dnia 13 listopada 2020 roku, planowane jest zaszczepienie całej populacji dorosłych obywateli polskich, tj. 31 mln ludzi. Liczba podana przez Pana Ministra świadczyłaby o planach obowiązkowego szczepienia osób dorosłych. Zdecydowanie sprzeciwiamy się takim planom, które byłyby naruszeniem wymogu dobrowolności, przyjętego przez prawo międzynarodowe. Zarówno Kodeks norymberski z 1947 roku, jak i Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych z 1976 roku, podobnie jak Konwencja o prawach człowieka i medycynie z 1997 roku oraz art. 39 Konstytucji RP, zabraniają, aby ktokolwiek, bez swojej swobodnie wyrażonej zgody, był poddawany doświadczeniom lekarskim lub naukowym. Tymczasem pośpiesznie wprowadzane na rynek szczepionki przeciw wirusowi SARS-CoV-2 nie zostały dotąd należycie zbadane, ich badania kliniczne zostały oparte o wyjątkowo łagodne zalecenia Europejskiej Agencji Leków (EMA) i dlatego mają cechy eksperymentu na ludzkości na wielką skalę.

Po pierwsze, przygotowywane na rynek szczepionki nie zostały poddane odpowiednim testom. Przeprowadzono próby kliniczne na stosunkowo niewielkiej grupie osób, które poddano obserwacji jedynie w bardzo krótkim okresie czasu. W testowanych grupach nie uwzględniono też wystarczającej liczby osób z grup ryzyka. Aby w pełni ocenić skuteczność szczepionki i możliwość powikłań, potrzebny jest okres co najmniej kilku lat rzetelnych badań. Szósta zasada norymberska mówi: „Stopień ryzyka, jakie należy podjąć, nigdy nie powinien przekraczać znaczenia korzyści eksperymentu dla ludzkości”. Tymczasem brak jest rzetelnej informacji oraz dowodów o spodziewanych korzyściach wynikających ze szczepień i grożących osobom zaszczepionym ujemnych skutkach oraz prawdopodobieństwie ich powstania. Pandemia „świńskiej grypy” jest dobrym przykładem, że niedostatecznie zbadane szczepionki wywołują więcej szkód niż korzyści. Przypadki narkolepsji czy innych trwałych uszkodzeń były stosunkowo częste po podaniu niesprawdzonych szczepionek na świńską grypę, a rządy niektórych państw (np. Szwecji) do dzisiaj wypłacają odszkodowanie ich ofiarom.

Po drugie, nowe szczepionki proponowane nam przez Pfizer, Modernę i inne korporacje są stworzone na bazie mRNA – kwasu nukleinowego, który służy do syntezy białka. Nie są to tradycyjne szczepionki, ale substancje mogące w komórkach ludzkich prowadzić do modyfikacji ekspresji genów. Tego rodzaju szczepionki mogą być niebezpieczne, dopóki ich skuteczność i brak poważnych efektów niepożądanych nie zostanie naukowo udowodniona. Nie wiemy bowiem do końca jakim procesom pod ich wpływem będzie podlegał wprowadzony RNA w naszych komórkach. Wprowadzony mRNA w szczepionce może oddziaływać z innymi istniejącymi w komórce cząsteczkami RNA (np. miRNA, lncRNA), co może to prowadzić do zmian w regulacji ekspresji różnych genów. Ponadto wprowadzony mRNA może reagować z RNA wirusów i bakterii w naszym organizmie. Zagrożeniem dla człowieka jest więc to, że osoby zaszczepione będą mniej odporne na inne choroby.

Szczepionki oparte o mRNA nie były wcześniej dopuszczane do obrotu na rynku, a więc ich długoletnie skutki uboczne nie są znane. Wyniki badań na ludziach czy zwierzętach są niejednoznaczne i nie dają podstaw potwierdzenia bezpieczeństwa stosowania szczepionek mRNA. To samo dotyczy szczepionek opartych o wektory wirusowe, np. AZD1222 firmy AstraZeneca. W związku z zasadą dobrowolności obywatele polscy nie mogą być do szczepień zmuszani. Dla zapewnienia pełnego bezpieczeństwa obywateli, dobrowolne szczepienia powinny być uwarunkowane przeprowadzeniem dokładnych badań klinicznych, zorganizowaniem szerokiej debaty publicznej na temat wprowadzanej szczepionki oraz poinformowaniem społeczeństwa o możliwych korzyściach, powikłaniach oraz niebezpieczeństwach szczepień i alternatywnych metodach walki z COVID-19. Osoby, które na skutek namowy Ministerstwa Zdrowia poddadzą się dobrowolnie szczepieniom, powinny mieć zagwarantowane świadczenia finansowe za ewentualne negatywne skutki szczepień i utratę zdrowia.

Reasumując: wprowadzane obecnie pośpiesznie szczepionki mają charakter eksperymentu na wielką skalę. Ponieważ mogą obniżyć naszą odporność na inne choroby, na skutek masowych szczepień może więc umrzeć więcej ludzi niż obecnie na COVID-19. Ponadto zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia. Długofalowych skutków szczepień nie jesteśmy dzisiaj w stanie przewidzieć. O tych zagrożeniach społeczeństwo polskie powinno być właściwie poinformowane i powinna się na ten temat odbyć debata publiczna z udziałem niezależnych ekspertów. Na bazie rzetelnej informacji każdy polski obywatel powinien mieć prawo do decyzji, czy przyjąć szczepionkę i nie powinien być do tego zmuszany. W przypadku dobrowolnych szczepień powinny być przewidziane gwarantowane przez rząd RP rekompensaty dla osób, które na skutek szczepień poniosą utratę na zdrowiu.

Przekonywanie społeczeństwa, że szczepionki oparte na mRNA są bezpieczne, przy ogromie niewiedzy na temat mRNA i jego powiązań w komórce jest wysoce nieetyczne. Zdajemy sobie sprawę, że wprowadzenie skutecznych szczepionek przeciw wirusowi SARS-CoV-2 stanowi wielkie wyzwanie. Jednakże, obowiązkiem każdego naukowca jest zwrócenie uwagi, że w przypadku nowych szczepionek mamy do czynienia z eksperymentalnym produktem medycznym, który nie przeszedł wszystkich faz badań i nie powinien być rekomendowany. Z zasady dobrowolności oraz fundamentalnych wolności będących podstawą demokracji wynika konieczność uwzględnienia wolnej woli człowieka, który ma prawo do decydowania o swoim życiu. „Nic o nas bez nas” – to dawne hasło Solidarności. Warto je tutaj przypomnieć. (…)”

Dlatego też szantażowanie pracownika zwolnieniem z pracy jeżeli nie zaszczepi się wypełnia znamiona kumulatywnego zbiegu przestępstw z art. 160 § 1, 191 § 1 i 218 § 1a k.k. Jeżeli stosunek zależności jest stosunkiem administracyjnoprawnym, zachodzi kumulacyjny zbieg przestępstw z art. 160 § 1, 191 § 1 i 231 § 1 k.k. Niestety, wielu ludzi z lenistwa odmówi walki o swoje prawa i w imię świętego spokoju zaszczepi się. Gdy pojawia się pierwsze symptomy objawów poszczepiennych, pretensje mogą mieć tylko do siebie. Lenistwo i gnuśne podejście do walki są wszak grzechem głównym.

Jeżeli niniejszy artykuł spodobał się Tobie, wspomóż mnie poprzez wpłatę dowolnej kwoty na mój rachunek bankowy nr: Adam Kłoszewski PKO BP 31 1020 1169 0000 8002 0083 8573 lub poprzez paylal: paypal.me/adamkloszewski

Źródło: https://adamkloszewski.wixsite.com

One Reply to “Przymuszanie pracowników do szczepień jest nielegalne”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.