Cisowska2

Artykuł edytowany 05.04.2013.
UWAGA: Pani Katarzyna C. prawdopodobnie gra od lat na słabości społeczeństwa do osób biednych, chorych i w potrzebie. Po sprawdzeniu w parafii i lokalnym oddziale GOPS wyłania się obraz bogatej rodziny, która znalazła „ciekawy” sposób na życie. Osoba na facebooku i apel tam umieszczony, do którego odnosił się ten artykuł, zostały w perfidny sposób usunięte, co tylko potwierdza dziwną działalność Pani Katarzyny.
SE.pl, od którego zaczęła się sprawa, również zaczyna zamiatać sprawę pod dywan. Artykuł o Pani C. został usunięty, ale nie sprostowany.
http://www.se.pl/katarzyna-cisowska,126991/

Sprawą zajmuje się prokurator.
Proszę o przeczytanie komentarzy pod artykułem. Admin

*******************************************

NIE TYLKO PIENIĄDZE. Potrzebna pilnie pomoc dla dziewięcioosobowej rodziny w ciężkich tarapatach

Katarzyna Cisowska napisała:

„Kiedyś było nas stać na rozpoczęcie budowy, teraz budynek niszczeje, a my mamy kuchnię i pokój w 9 osób. Dwoje dzieci śpi na podłodze, mąż w stodole w aucie, mamy cinquecento 25-letnie.”

Na moje pytanie, czy mają na bieżąco jakiś dochód z gospodarstwa, np. czy hodują krowy, odstawiają mleko, odpowiedziała:

„Tak, mieliśmy krowy i dochód. Po licytacji nie mamy nic.”

Przygotowałam ten materiał na podstawie dostarczonych mi dokumentów, materiałów dostępnych na profilu Katarzyny Cisowskiej, który przejrzałam strona po stronie, oraz korespondencji na czacie FB. Trzeba dodać, że ciężko się „rozmawia” na fejse, bo K. Cisowska nie ma komputera a jedynie dostęp do fejsbuka w telefonie, czyli musi „dziubać” po literce, jak SMS. Mam niedosyt, bo moje dziennikarskie sumienie chciałoby, abym tam była osobiście, wszystko zobaczyła na własne oczy, przestudiowała całą fatalną dokumentację związaną z długami i egzekucją, która doprowadziła tych ludzi do ostatecznej ruiny. A także porozmawiała ze wszystkimi, z którymi porozmawiać należy. Niestety, nie mogę pojechać. Sumienie boli mnie jeszcze i z drugiej strony, bo wiem z poradniczego doświadczenia, że skuteczna pomoc z daleka jest prawie niemożliwa, gdyż tu nie tylko pieniądze są potrzebne. Zastanawiam się, czy Gmina, a konkretnie GOPS, ma plan pomocy dla tej rodziny – program wyjścia z kryzysu i stanięcia znowu na własnych nogach? Czy są organizacje społeczne chętne i gotowe do takiej pomocy? Czy są wreszcie osoby, które mogłyby służyć swoją wiedzą, doświadczeniem i zechciałyby poświęcić swój czas i siły, aby pomóc wyjść tym ludziom na prostą?

W tym zakątku oddalonym od wszystkiego, gdzie chociażby do szkoły, do gminy, do lekarza jest po kilka, kilkanaście kilometrów, a do ogarnięcia ma się kilkoro dzieci – nic nie jest proste…

MOŻE KTOŚ MA DOBRE POMYSŁY I CHĘĆ DO POMOCY?

Kto przejrzy tę stronę? http://www.habitat.pl/ Może warto tam się zwrócić, ta organizacja mogłaby pomóc Cisowskim z domem? Jest też na FB strona Nadzieja Zadłużonych http://www.facebook.com/groups/350345068359765/ , tam ludzie dużo wiedzą na temat długów, jak postępować, jak sobie poradzić z windykatorami nie zawsze uczciwie działającymi itp. Ale Cisowscy nie mają komputera, ani możliwości skorzystania z dobrodziejstw Internetu…

KONTAKT TELEFONICZNY z Katarzyną Cisowską: (tylko poprzez kontakt z adminem)

Pocztą dostałam dokumentacją dotyczącą Mateusza Cisowskiego, która wyszczególniam niżej, ale niestety, niepełnosprawność i konieczność protezowania chłopca to nie jedyne zmartwienie Cisowskich, bo w rodzinie jest więcej problemów zdrowotnych, ale i to jeszcze nie koniec… Cisowscy są zadłużeni, mieszkają w warunkach urągających godności obywateli cywilizowanego (podobno) kraju, żyją biednie, bo każdy grosz „pożerają” długi… i nie widać szans na poprawę sytuacji. Gdyby nie ludzka pomoc zostaliby bez światła, ubrań, jedzenia. Ten koszmar ciągnie się już kilka lat. Pani Katarzyna napisała mi, że chociaż połowę zaciągniętych długów oddali bankom, to nadal mają do spłacenia… więcej niż pożyczyli:

„Gdy zaczęły się problemy ze spłatą pożyczek doszły koszty sądowe, adwokackie, windykacyjne, komornicze i ciągle rosnące odsetki.”

CisowskaPani Katarzyna przysłała listownie nieco dokumentów: z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz z Parafii św. Jakuba w Stanowiskach, które potwierdzają trudną sytuację tej rodziny; jest także Porozumienie z organizacją Caritas Diecezji Radomskiej, która na podstawie zebranej dokumentacji medyczno finansowej przychyliła się do prośby o udostępnienie konta na zbiórkę środków dla Mateusza Cisowskiego z przeznaczeniem na zakup aparatu słuchowego i pokrycie kosztów leczenia, dołączono także kosztorys na aparaty słuchowe i urządzenie wspomagające niezbędne dla prawidłowego rozwoju i funkcjonowania chłopca. Koszt: 30 942 złote; ponadto jest orzeczenie o niepełnosprawności, rachunek za operację przegrody nosowej, a także zalecenie operacyjnego leczenia zeza. !!! Trzeba tu dodać, że NFZ finansuje po 1500 zł/jeden implant tj. łączne 3 tys., natomiast PFRON (Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych) dodaje do puli 2 tys.

Pomoc finansową i rzeczową można kierować na adres: (tylko poprzez kontakt z adminem)

 

Każda pomoc będzie cenna, a szczególnie finansowa, bo zostanie przeznaczona na spłatę zadłużenia, opłaty i zakup niezbędnych leków dla dzieci.

Aktualne konto bankowe:

Bank zachodni WBK (tylko poprzez kontakt z adminem)

KONTAKT TELEFONICZNY z Katarzyną Cisowską: (tylko poprzez kontakt z adminem)

 

Źródło: http://www.facebook.com/kcisowska