Dzień: 10 października 2013

Aleksander Wołkowycki – agent NKWD i
Gestapo patronem szkoły w Narewce

Relacja filmowa z pikiety
Relacja filmowa z pikiety

Hańbą jest by w wolnej Polsce patronami szkół byli zbrodniarze wojenni. Aleksander Wołkowycki na pewno do takich się zalicza.

Cytat: Jak z sowiecko-niemieckiego agenta i zdrajcy zrobić bohatera w PRL-bis

Władze szkoły w Narewce korzystają z najlepszych sowieckich wzorców propagandowych. Na stronach upamiętniających zasługi dla bolszewizmu patrona zespołu szkół w Narewce można przeczytać, że sowieccy bandyci zaraz po zajęciu tych terenów wyznaczyli tego agenta NKWD na kierownika szkoły.

Jest to swego rodzaju kuriozum wychowawcze — bo tylu latach od zmiany nazwy państwa z PRL na RP czytamy, jakim dobrem była dla niektórych sowiecka okupacja zachodnich terenów Polski w 1939 roku oraz sowieckie mordy polskich patriotów i wywózki Polaków na Syberię:

(…) Wzmocnienie i rozwój białoruskiego szkolnictwa na białostocczyźnie w latach władzy radzieckiej (1939-1941) otwiera przed Aleksandrem Wołkowyckim możliwość powrotu do ulubionego zawodu nauczycielskiego.

Jesienią 1939 roku otrzymuje mianowanie na kierownika. Continue reading „Aleksander Wołkowycki – agent NKWD i
Gestapo patronem szkoły w Narewce”

Wyspa, na której ludzie zapominają umrzeć

Zdjęcie - Wikipedia
Zdjęcie – Wikipedia

Szanowny Czytelniku,

w amerykańskim The New York Times opublikowano kiedyś artykuł pod zaskakującym tytułem: „Wyspa, na której ludzie zapominają umrzeć” (The Island Where People Forget To Die)1.

Artykuł ten opisywał historię pochodzącego z Grecji weterana drugiej wojny światowej, Stamatisa Moraitisa, który po zakończeniu wojny wyjechał do USA.

Przyjął on amerykański styl życia, miał troje dzieci, dom na Florydzie i dwa samochody, lecz w 1976 roku dowiedział się, że ma raka płuc. Diagnozę potwierdziło dziewięciu lekarzy, którzy dawali mu dziewięć miesięcy życia. Stamatis Moraitis miał wtedy 62 lata.

Zdecydował, że wróci na wyspę, na której się urodził, czyli położoną na Morzu Egejskim Ikarię, aby spocząć wśród swoich przodków na zacienionym cmentarzu nad morzem. Zamieszkał w chacie bielonej wapnem, pośrodku hektarowej winnicy położonej na wzgórzu na północno-wschodnim wybrzeżu Ikarii i czekał na śmierć…

Czekał na śmierć, a potem…

Początkowo – pod opieką matki i żony – spędzał całe dnie w łóżku. Jednak wkrótce na nowo odkrył wiarę swojego dzieciństwa – jego dziadek był prawosławnym księdzem – i każdego niedzielnego poranka wędrował do położonej na szczycie wzgórza prawosławnej kapliczki. Continue reading „Wyspa, na której ludzie zapominają umrzeć”

7000 złotych kary za odmowę przeprosin
za Jedwabne

11 lipca 2011 r.: okładka czasopisma Przekrój”
11 lipca 2011 r.: okładka czasopisma Przekrój”

Oni już postanowili: to Polacy są winni II wojny światowej

W 2011 r. redagowany przez A. Rumianka krakowski „Przekrój” (nr 28) opublikował na okładce rysunek z polską flagą i napisem: „My, Polacy, zabójcy Żydów”. Wewnątrz znalazł się komentarz Mariusza Nowika przypisujący wszystkim Polakom odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie wojenne (obozy koncentracyjne, komory gazowe i getta):

Ci, którzy znaleźli śmierć w płonącej stodole, w obozach koncentracyjnych, komorach gazowych i gettach, mieli polskie obywatelstwo. Mówili po polsku, chodzili do polskich szkół. Byli Polakami. Dopóki nie zrozumiemy, że 70 lat temu sami sobie zgotowaliśmy ten los, nie wyciągniemy nauki z tej lekcji historii.

Redaktor pisma „Wolny Czyn KPN Obszaru V” Mariusz Cysewski wytoczył M. Nowikowi i A. Rumiankowi proces o ochronę dóbr osobistych. Pozew trafił do „sądu” okręgowego w Gliwicach i „sędziego” Andrzeja Kiecia. Głównym celem „sądu” po złożeniu pozwu stało się – jak zawsze – złamanie zasady jawności procesu (nielegalne, bo z naruszeniem Art. 6 § 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) w interesie własnym i swych klientów byle zataić przed opinią przedmiot i treść pozwu – jak i własne kroki konieczne dla realizacji antypolskich interesów. Continue reading „7000 złotych kary za odmowę przeprosin
za Jedwabne”

Kolejny przykład prawdziwego przedstawiciela
narodu

Kolejny przywódca zasługujący na miano męża stanu. Z takich ludzi powinno się brać przykład.

Viktor-OrbanVictor Orban: Nie jesteśmy i nie będziemy sługusami Europy, banków i korporacji.

W ostatni weekend w hali Parku Milenijnego w Budapeszcie odbył się kongres wyborczy Fideszu. Podczas kongresu swoje przywództwo w partii potwierdził Viktor Orban, który ponownie został wybrany przewodniczącym ugrupowania. Podczas kongresu przemówienie do delegatów wygłosił urzędujący premier Węgier Viktor Orban.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze fragmenty z przemówienia Viktora Orbana:

Węgry są silniejsze niż były, mają lepsze wyniki. Uwolniliśmy kraj z pułapki procedury nadmiernego deficytu, w której tkwił od dziewięciu lat, oraz z kleszczy Międzynarodowego Funduszu Walutowego Continue reading „Kolejny przykład prawdziwego przedstawiciela
narodu”