Dzień: 5 września 2013

Narewska szkoła zhańbiona imieniem
ubeckiego mordercy

podlasiebaner1

List protestacyjny ws. patrona szkoły w Narewce

Andrzej Grabowski, pełnomocnik Ligi Obrony Suwerenności na Okręg Podlaski, wystosował w imieniu naszej organizacji list protestacyjny w sprawie zmiany patrona Szkoły Podstawowej i ulicy w Narewce. Poniżej prezentujemy Państwu treść dokumentu, który można także pobrać w formacie pdf z zakładki „Pisma”, umiejscowionej w górnym menu na naszej stronie.

Pomimo upadku komunizmu, w wielu polskich miejscowościach wciąż stoją pomniki ludzi, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w budowę tego zbrodniczego i totalitarnego systemu, który przez blisko pół wieku niewolił Naród Polski. Osoby te patronują ulicom, a nawet szkołom, które przecież powinny wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu i umiłowania Ojczyzny. Brak pełnej dekomunizacji jest problemem, z którym III Rzeczpospolita nie jest w stanie się uporać. Hołdowanie zbrodniarzom komunistycznym jest ponadto niezgodne z Konstytucją RP, która zakazuje propagowania zbrodniczych systemów, tj. faszyzmu i komunizmu.  Continue reading „Narewska szkoła zhańbiona imieniem
ubeckiego mordercy”

Strych na Bojarach

wejscie+na+strychPamiętam strych pewnego domu na Bojarach. Domu, któremu pozostało wtedy jeszcze kilka tygodni życia przed rozbiórką. Kiedy wchodziłam tam po raz ostatni, schody trzeszczały niemiłosiernie. To była skarga osamotnionego, pozostawionego samemu sobie domu. Nie miał już drzwi i całe wytworne okoliczne towarzystwo szukało tam skarbu, pozostawiając po sobie skrawki koszul i potłuczone butelki. Samotny dom umiera jak samotny człowiek. Dopiero gdy jest po wszystkim, sąsiedzi podkreślają, że pukali do drzwi, że interesowali się losem, że byli zdziwieni, że od kilku tygodni nie daje znaku życia. Wybite okna, sforsowane okiennice. Sam już nie pamięta czasów własnej świetności. Jest nieszczęśliwą niepotrzebnością.

Po schodach przypominających raczej drabinę wspinam się na strych. Tam, przed wielu laty bawiły się godzinami trzy dziewczynki. Jedna mieszka teraz na stałe na południu Francji i do pochodzenia białostockiego się nie przyznaje, bo to przeszkadzałoby jej w interesach. Druga mieszka na północy Francji i jest znaną skrzypaczką, nawet po latach wzdychającą do niespełnionej miłości w osobie pewnego organisty, który godzinami potrafił grać fugę Bacha. Dla innej. Trzecia muska właśnie klawiaturę laptopa z widokiem na paryski bulwar nad Sekwaną i już jutro wraca do Polski.Na lotnisku Roissy włoży tylko jeszcze w siedmiomilowe buty, by wyprzedzić pociąg relacji Warszawa-Białystok… i dzieciństwo wydarzy się przez chwilę jeszcze raz! Continue reading „Strych na Bojarach”