Dzień: 5 sierpnia 2013

Niepotrzebni Poeci

Szuflady 1Kasztelanka czy Kasztelańska? Nazwa nie jest ważna, ważny obraz w nich zatrzymany. W Kasztelance lub Kasztelańskiej od czasu do czasu spotykaliśmy się jako licealiści przy soku pomarańczowym lub czerwonej oranżadzie, choć obecnym licealnym piwoszom może się to wydać po prostu śmieszne. Kilka osób z klasy IIIF zaplątanych w przedziwne, pełne napięcia relacje w zgrzebnym wnętrzu kawiarnianej rotundki między Plantami a ulicą Curie-Skłodowskiej. Ile z tych osób, mądrzących się wówczas przy kawiarnianym stole odnalazło się w dorosłym życiu? Ile z nich pogrzebało ideały już na pierwszym roku studiów, a ile przy pierwszym rozwodzie? Wtedy jeszcze nie istniała piosenka Jacka Kaczmarskiego „Nasz klasa”, nie było Internetu i przynajmniej próbowano tworzyć prawdziwe więzi międzyludzkie.

Do Kasztelanki przychodziliśmy też sporadycznie w innym gronie, jako członkowie nieformalnej grupy poetyckiej, która nawet nie zdążyła dorobić się swojej nazwy. Na jej czele stał niejaki Maurycy, obecnie renomowany adwokat, a wówczas nie mogący się pogodzić ze swoim ziemskim imieniem Mariusz. Pisał wyłącznie do szuflady i na tym jego kariera poetycka się zakończyła .Kiedy  po latach spotkałam go przypadkowo na ulicy nawet mnie nie poznał ( a może udał, że nie poznaje?). O dziwo, koło poetyckie nie było towarzystwem wzajemnej adoracji, w przeciwieństwie do grup wzajemnej adoracji lansujących się na Facebooku, lecz pretekstem do żywych rozmów o literaturze. Współcześni autorzy wierszy lansują się uparcie na FB (choć często autorami  prawdziwej poezji nie są, żyjąc jedynie w takim przekonaniu), nie mają ani wiedzy oraz intuicji literackiej, a tym bardziej nie mają wyczucia granic autopromocji. Continue reading „Niepotrzebni Poeci”