Miesiąc: Lipiec 2013

Glifosat z Roundupu nas wszystkich zabija

imagesNiepokojące odkrycia dotyczące glifosatu, aktywnego składnika zawartego w chwastobójczej substancji chemicznej Roundup, produkcji Monsanto powinny wzmocnić naszą czujność.
Opublikowane badania tłumaczą mechanizm uszkadzający tych chemikaliów. Pokazały że ludzie w 18 krajach Europy mają glifosaty w swojej krwi. Inne badania potwierdzają wpływ tego składnika chemicznego na powstawanie raka piersi i to w ilości śmiesznie małej, jedna część na trylion (ppt), związku z ich właściwościami estrogennymi.
Jak donosi GreenMedinfo.com: „To wyjaśnia masywne powstawanie raka piersi, którego jedynie długoterminowe badanie przeprowadzone na zwierzętach, karmionych kukurydzą GMO, gdzie był stosowany Roundup, pozwoliło określić jego długofalowe destrukcyjne działanie.”
Podczas nowego spotkania EU-US dotyczące wolnego handlu zwanego jako Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP), pozostawiło otwarte drzwi do wprowadzania GMO do Europy.

Badania przeprowadzone w USA w 2011 roku, wykryły glifosat w 60-100 % próbek pobranych w powietrzu i deszczu. Inne wykonane w tamtym roku potwierdziło skażenia wody gruntowej, która używana do picia zatruwa tak zwierzęta jak i ludzi. Continue reading „Glifosat z Roundupu nas wszystkich zabija”

Pogodna ulica Pogodna

Ulica Pogodna w pogodmanipulacny nastrój wprawia, gdy po latach odnajdujemy znajome okna, gościnne drzwi. Nie ma tu zabytków, ale są mieszkania gdzie wbrew czasom,w blokowych murach kultywowana jest tradycja oraz miłość w pełnej rodzinie. Takich rodzin: pełnych, kochających się, dobrych, serdecznych prawie już nie ma. Niech nas nie zwiodą garaże, metalowe podwórka, żwirowe ścieżki między blokami, tam jeszcze uchowała się gościnność i dobroć. Szarlotka na ręcznie robionym obrusie, filiżanka herbaty „jabłko z cynamonem”, bujany fotel babci i prawdziwa, wartka rozmowa nie – ileś tam prowadzonych ze sobą równolegle monologów.

Paskudne to czasy dla tych, którzy dotrzymują słowa i wymagają od innych, by słowa dotrzymywali. Dla tych, którzy składają przysięgi i obietnice, a potem ich dotrzymują.

Teraz nie istnieją umowy dżentelmeńskie. Triumfują krzywoprzysięscy konfabulatorzy, manipulatorzy, naciągacze, praktycy bełkotu medialnego. Składający przysięgi małżeńskie nie rozumieją ich treści, wypowiadają je mechanicznie albo ich po prostu nie dotrzymują, bo dla nich to tylko słowa, słowa – takie NIC. Continue reading „Pogodna ulica Pogodna”

Ubój rytualny w świetle
Biblii i Talmudu

Ubój rytualny2„Wykładem moim p.t. „Ubój rytualny w świetle Biblii i Talmudu”. Wygłoszonym 21 marca w imieniu „Towarzystwa opieki nad zwierzętami”, zajęła się żywo prasa stołeczna jaki i prowincjonalna, nie wyłączając prasy żargonowej. Prasa chrześcijańska jednogłośnie nazwał ubój rytualny „barbarzyństwem ze zmierzchłej przeszłości” lub „mordem rytualnym nad zwierzętami” i domaga się jego zniesienia, żydowska zaś prasa za rabinem Schorrem na czele zapewnia, że „humanitarność uboju rytualnego została wielokrotnie stwierdzona” i konstatuje, że całe społeczeństwo polskie jest wrogo usposobione do uboju rytualnego. Donosi przytem o zorganizowanej „akcji”, przeciwstawienie się walce z ubojem żydowskim…”

Czy ten tekst nie brzmi znajomo? Czy to są obecne przepychanki nad ubojem rytualnym? Nie, są to cytaty z książki wydanej w 1935 roku, napisanej przez ks. dr. Stanisława Trzeciaka, a wiec mamy powtórkę z rozrywki.  W obecnej chwili żydzi zasłaniają się religią i znów kłamią jakoby bestialstwo przez nich uprawiane było czynnością i koniecznością religijną. Continue reading „Ubój rytualny w świetle
Biblii i Talmudu”

Holokaust Polaków, rozmowa
z prof. Richardem Lukasem

O antypolonizmie żydowskich historyków w USA z prof. Richardem Lukasem rozmawia Piotr Zychowicz. 

the-forgotten-holocaust-the-poles-under-german-occupation-1939-1944-b-iext20443099Piotr Zychowicz.: Tytuł pańskiej książki musiał w Ameryce wzbudzić spore kontrowersje.

Richard Lukas.: O tak, w życiu nie spodziewałbym się, że po jej opublikowaniu rozpęta się taka burza! Pisano o mnie rzeczy wręcz niebywałe. Przekręcano moje intencje i atakowano mnie poniżej pasa. Dostawałem telefony i listy z pogróżkami oraz obelgami. Od momentu wydania „Zapomnianego Holokaustu” w Ameryce przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Pamiętam, że moja żona powiedziała wówczas: „Boże, w coś ty się wpakował?!”.

P.Z.: No właśnie, w co pan się wpakował?

R.L.: Amerykańscy historycy dzielą się na dwie grupy. Historyków II wojny światowej i historyków Holokaustu. Pierwsi są bardzo obiektywni i profesjonalni. Ich reakcja na moją książkę była bardzo spokojna i rzeczowa. Zebrałem od nich bardzo pochlebne opinie. Druga grupa – historycy Holokaustu – składa się niemal wyłącznie z badaczy żydowskiego pochodzenia. Oni moją książkę uznali za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal.

P.Z.:Dlaczego?

R.L.: Bo uważają, że Żydzi mają patent na to słowo. A próba zestawiania ich tragedii z jakąkolwiek inną to zbrodnia. Moja książka została uznana za „zbyt propolską”.

P.Z.: Trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek stawiał jakiejś innej książce zarzut, że jest „zbyt prożydowska”.

R.L.: (śmiech) O, zdecydowanie – nikt nie ośmieliłby się wystąpić z takim zarzutem. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie postawił takiego zarzutu profesorowi Janowi Grossowi. Podział ról jest bowiem z góry ustalony. Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są „good guys”, a Polacy są „bad guys”.

P.Z.: A Niemcy? Continue reading „Holokaust Polaków, rozmowa
z prof. Richardem Lukasem”

Cmentarz Farny latem…

Cmentarz Farny… to największy wyraz samotności tam spoczywających, ale i tych,którzy ich odwiedzają. Nigdzie nie widać świeżych kwiatów, na grobach jedynie pozostałości po dawno przepalonych lampkach. Przed oczyma dwa nakładają się na siebie obrazy: Cmentarz Farny latem i w dniu Wszystkich Świętych.

A przecież to jedna z najstarszych nekropolii w Białymstoku, założona w 1886 przez księdza dziekana Wilhelma Szwarca, który został też tu pochowany.

Idziemy przez cmentarz niespiesznie, przyglądając się nazwiskom wrytym na nagrobkach. Jaka szkoda, że rzadko można dowiedzieć się czegokolwiek o przymiotach ducha, proweniencji  czy zasługach danej osoby. Może zbyt emocjonalnie czytałam zasługi zmarłych zapisane z wylewnością na powązkowskich nagrobkach?

W tej chwili właśnie  lunął rzęsisty deszcz i musieliśmy się schronić. Cóż,  okazało się, że przy wejściu głównym do kaplicy cmentarnej pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela nie ma już daszka i strugi deszczu zaczęły spływać nam po twarzach jak kaskada łez.Tak oto staliśmy tak w drzwiach do kościoła i patrzyliśmy  na cmentarz pogrążony w półmroku. Continue reading „Cmentarz Farny latem…”

Gdzie, u licha, jest ta darmowa energia?

maewq_600Rozwój urządzeń generujących darmową energię jest od dziesięcioleci skutecznie blokowany przez finansowe elity oraz rządy poszczególnych państw za milczącym przyzwoleniem łatwo ulegających manipulacjom społeczeństw.

Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku periodyki poświęcone tematyce elektrycznej przewidywały „darmową elektryczność”[1] już w niedalekiej przyszłości. Codziennością stawały się niezwykłe odkrycia w dziedzinie elektryczności. Nikola Tesla demonstrował „bezprzewodowe oświetlenie” i inne cuda związane z prądami wysokiej częstotliwości. Wszyscy ekscytowali się przyszłością jak nigdy przedtem.

W ciągu kolejnych dwudziestu lat pojawiły się automobile, samoloty, kino, nagrania muzyczne, telefony, radio i aparaty fotograficzne. Epoka wiktoriańska odchodziła ustępując miejsca czemuś zupełnie nowemu. Po raz pierwszy w historii zwykli ludzie mogli marzyć o utopijnej przyszłości bogatej w różnorodne środki transportu publicznego, dostatku pracy i żywności dla wszystkich. Wierzono, że zaraza zostanie pokonana i stawimy czoło ubóstwu. Warunki życiowe poprawiały się i tym razem każdy miał otrzymać swoją „pajdę chleba”. Continue reading „Gdzie, u licha, jest ta darmowa energia?”

Operacja polska: Nieznana zbrodnia
Stalina na Polakach
w 1937 roku ujawniona przez IPN

sliTo była zbrodnia pięć razy większa od katyńskiej. Strzałami w tył głowy sowieccy siepacze zamordowali 110 tys. Polaków. Zginęli bo byli Polakami – mówi profesor Mikołaj Iwanow z Instytutu Historycznego Uniwersytetu w Opolu. – To był polski holocaust – dodaje prof. Zdzisław Winnicki z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego.

Obaj historycy uczestniczyli w czwartek w Białymstoku w konferencji naukowej poświęconej 75. rocznicy inicjacji zbrodni „operacji polskiej” w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej.

W sierpniu 1937 roku, z rozkazu ówczesnego szefa sowieckiej bezpieki Nikołaja Jeżowa, rozpoczęła się eksterminacja Polaków. Podczas operacji aresztowano prawie 144 tys. osób, z których zamordowano, przeważnie strzałem w tył głowy, około 111 tysięcy. Continue reading „Operacja polska: Nieznana zbrodnia
Stalina na Polakach
w 1937 roku ujawniona przez IPN”

Eutanazja i kryptanazja w UE

eutanazjaCzy macie państwo świadomość, że ponad 30% Holendrów przeniosło się do Niemieckich Kas Chorych, by uniknąć EUTANAZJI? Ciekawskich niedowiarków zapraszam do Holandii, sami sprawdźcie jak ta maszynka do zabijania działa. Zobaczcie jak działa EUTANAZYJNE POGOTOWIE – typu mać – ratunkowego! A wszystko pod szczytnym hasłem „skrócić cierpienie staruszkom”. Kto jest staruszkiem i jak bardzo cierpi wiedzą tylko ci co „proponują-wyjaśniają-pomagają ”MORDERCY!!! Temat coraz częściej gości w „naszych” mediach tak nieśmiało: prawo do decydowania o własnym życiu , nieuleczalnie chory, skrócić męki i temu podobne pierdoły. Ale finał ma być jeden!

Po okresie produkcyjnym – na umowach śmieciowych – ŚMIETNIK!!!

Eutanazja i kryptanazja w Holandii

Dni temu kilka, córka koleżanki (mąż Holender) jechała do Holandii na… uroczystą eutanazję teściowej.

– Panie doktorze, mamy prośbę o przyśpieszenie „zabiegu” o dwa dni. Chcemy wyjechać w piątek po południu. Po drodze chcemy zajechać do Samanty, wczoraj miała urodziny. Jesteśmy zabukowani w sobotę rano na lot do Nicei. Mama przecież już podjęła decyzję. Bardzo prosimy. – Adrian położył na biurku doktora Markusa bilety lotnicze jako dowód, że o 9.30 w sobotę mają wylot na oczekiwane od roku wakacje.

Doktor Markus, lekarz dzielnicowy, od dwóch miesięcy na zlecenie Adriana i Emmy diagnozował mamę Adriana, 72 letnią Hertę, która od wielu lat chorowała na nieżyt jelit i niewydolność nerek. Jednak przekonywującym argumentem za eutanazją jest jej wiek – 72 lata, wystarczy, nażyła się!
Herta podczas wizyty dr. Markusa sama, bez jakiegokolwiek przymusu, stwierdziła, że prosi go o pomoc.
– Niech mi pan pomoże doktorze Markus – powiedziała to przy wszystkich obecnych przy jego wizycie. Czyli, niedwuznacznie wyraziła swoją wolę.
– Panie doktorze prosimy! Continue reading „Eutanazja i kryptanazja w UE”

Portrety z Grunwaldzkiej

zdjecie-portretKiedy ostatnio szłam ulicą Grunwaldzką w Gdańsku, przeżyłam coś w rodzaju interferencji miejsc. Na granicy Wrzeszcza i Oliwy zupełnie niespodzianie ujrzałam migawki wspomnień z ulicy Grunwaldzkiej w Białymstoku. Takiej, jaka była niegdyś. Dalekiej od zmanierowania i przesadnej modernizacji.

Białostocka Grunwaldzka powstała na przełomie XVIII i XIX,  ale tak daleko moja pamięć nie sięga. Fragmentaryczna pamięć odsłania zaś obrazy pobliskich biedniutkich Chanajek.

Nie o starych domach na Grunwaldzkiej  chcę rozprawiać, wszak wskrzeszane są choćby przez chwilę   – fotografie  w sepii  –  na różnych blogach czy w FB-owych deliberacjach.

Ulica Grunwaldzka to galeria portretów, nigdy oprawionych, nigdy nie skatalogowanych.

Samotny myśliwy bez wieku wymykający są bezszelestnie o świecie z chatynki dziaduńcia, Józefa, którego nikt nie miał śmiałości nazwać Ziukiem na cześć  tamtego Ziuka. Chciał polować jak za czasów Branickiego, jak za czasów Wieniawy-Długoszewskiego, a w rezultacie  musiał biegać po podbiałostockich lasach tropiąc  kłusowników. Continue reading „Portrety z Grunwaldzkiej”

Święto 42. Pułku Piechoty
– protoplastów Jagiellonii

Image214 lipca 2013, w Kościele Parafii Najświętszego Serca Jezusa w Białymstoku, odbyła się uroczystość z okazji 95. rocznicy powstania 42. Pułku Piechoty. Uroczystość uświetniło swoją obecnością wiele organizacji społecznych oraz kilka pocztów sztandarowych Wojska Polskiego.
Nie zabrakło również białostockich kibiców Jagiellonii – „Dzieci Białegostoku”, którzy czują się spadkobiercami tradycji 42. Pułku będącego założycielem Białostockiego Klubu Sportowego “Jagiellonia”.
O historii 42. Pułku możemy przczytać tu: http://www.ciekawepodlasie.pl/muzeum_wojska_w_bialymstoku/42_Pulk_Piechoty._Bialystok/Image1
O godzinie dwunastej została odprawiona msza święta z udziałem Ks. kmdr por. Zbigniew Rećko, po czym wszyscy udali się pod tablicę pamiątkową umieszczoną na fragmentach dawnej bramy wjazdowej do dawnych koszar. Po złożeniu wieńców i kwiatów wszyscy pojechali pod pomnik 42. Pułku Piechoty zlokalizowany w Parku Zwierzynieckim.
Niestety nie mogłem zarejestrować uroczystości po pomnikiem, gdyż musiałem spod kościoła salwować się ucieczką i ratować kamerę zalaną przez ulewę. Przez nagłe oberwanie chmury nie odbyła się też zaplanowana część artystyczna pod tablicą. Continue reading „Święto 42. Pułku Piechoty
– protoplastów Jagiellonii”

Domek Napoleona

Domek Napoleona
Domek Napoleona

Domek Napoleona od prawie dwustu lat owiany jest tajemnicą…

Widziano… bywano… opowiadano, ale  nigdy nic pewnego. To budynek dawnej komory celnej, położony zaledwie w odległości 9 km od granicy między Królestwem Kongresowym a Rosją w latach 1815-1918.Przypomnijmy, iż po upadku powstania listopadowego granica administracyjna stała się także granicą celną.

Budynek pamiętam doskonale, choć jest to fotografia pamięci sprzed wielu lat. Intrygujący kopulasty dach. Klasycystyczny portyk. Ściany zwężające się ku górze.

W XIX wieku krążyła na temat Domku pewna legenda. Otóż powtarzano, że zatrzymał się tu sam Napoleon w czasie wyprawy na Moskwę i tutaj również w dramatycznych okolicznościach rozstał się z Marią Walewską.

Swego czasu odnalazłam przynajmniej kilka legend kresowych dotyczących  bytności Napoleona w dworach, pałacach, drobniejszych domostwach. Tym oto sposobem, Napoleon musiałby nocować w tym samym czasie w kilku miejscach jednocześnie i to znacznie od siebie oddalonych. Tym samym musiałaby i Maria Walewska wabić go w kilku alkowach o jednakiej porze… Continue reading „Domek Napoleona”

MATRIX SZTUCZNEGO PRZEFARBOWANIA

Premier Donald TuskZnalezione na facebooku.

MATRIX SZTUCZNEGO PRZEFARBOWANIA

-1989………………………………………….. Nadal trwa hańbienie,gospodarcze zniewalanie, militarne rozbrajanie, rabowanie majątku narodowego, wyrzucanie całego pokolenia młodych Polaków z Matki Ojczyzny Polski przez rodzimych i globalnych Przebierańców z NWO wraz z Masonami i regularne rozsadzanie Polski od środka poprzez wywoływanie sztucznej wojnę Polsko-Polskiej.

Co więcej, ta władza Przebierańców jak najbardziej ma wizję – destrukcję państwa polskiego na każdej możliwej płaszczyźnie – politycznej, międzynarodowej, ekonomicznej, kulturalnej, moralnej, edukacyjnej, demograficznej itd.itd.
Nie przypominam sobie aby przez te wszystkie lata ten „rząd” podjął choć jedną decyzję korzystną dla Polski. Dziwnym trafem zawsze jest odwrotnie i albo się to przemilcza albo naiwnie zwala na rzekomą głupotę czy nieporadność Polaków. Bardzo wygodna maska. Nawet małpa podejmując decyzję czysto losowo czasem zrobiłaby coś dobrego, tymczasem tutaj absolutnie wszystkie ruchy w taki czy inny sposób są wymierzone przeciw Matce Ojczyźnie.
Żelazna konsekwencja niemieckiej administracji na Polskę (przy czym ostatnio o swój kawałek polskiego sukna coraz natarczywiej domaga się nasz drugi „przyjaciel”). Chyba już najwyższy czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu bez owijania w bawełnę.bo przewrotnego przeciwnika mamy w samym sercu naszej matki Ojczyzny . Continue reading „MATRIX SZTUCZNEGO PRZEFARBOWANIA”

Prof. Jerzy Robert Nowak
„W OBRONIE POLSKI I POLSKOŚCI”
– Spotkanie w Białymstoku

prof. Jerzy Robert Nowak
prof. Jerzy Robert Nowak

Zwlekałem z publikacja tego filmu kilka dni z powodu siedemdziesiątej rocznicy zbrodni Wołyńskiej. Uznałem, że rocznica rzezi na Kresach przysłoni blask spotkania z profesorem Nowakiem, a całe spotkanie przeminie bez echa. Wszyscy którzy byli na spotkaniu dobrze wiedzą o czym mówię.

Zapewne tak jak ja są zdumieniu ogromną wiedzą i pamięcią profesora Jerzego Roberta Nowaka.
Wiec w myśl zasady, że jeden obraz jest wart tysiąca słów, nie będę się rozpisywał i zapraszam do oglądania dwóch części z wykładu pod tytułem „W OBRONIE POLSKI I POLSKOŚCI”. W najbliższym czasie dodam część dyskusyjną spotkania, gdzie padało mnóstwo ciekawych pytań. Continue reading „Prof. Jerzy Robert Nowak
„W OBRONIE POLSKI I POLSKOŚCI”
– Spotkanie w Białymstoku”

Bękarty rzezimieszkow, bandytów
w Sejmie RP.
“Ojciec tego posła spalił moją wieś”.

miron-syczGolba: ojciec posła Sycza brał udział w spaleniu wsi i domu moich rodziców.

– Pochodzę z miejscowości Wiązownica, która w kwietniu 1945 roku została spalona przez bandę UPA, oddział “Mścicieli”. Spalona została cała wieś, w tym dom moich rodziców. Na tej sali jest poseł, którego ojciec działał w tej bandzie – powiedział w trakcie przemówienia w Sejmie Mieczysław Golba. Poseł Solidarnej Polski brał udział w dyskusji nad wprowadzeniem do uchwały dot. rzezi wołyńskiej terminu “ludobójstwo”.

Mieczysław Golba, fot. Sławomir Kamiński
Mieczysław Golba, fot. Sławomir Kamiński

Mieczysław Golba miał na myśli posła Platformy Obywatelskiej, pochodzącego z Ukrainy Mirona Sycza. – Jego ojciec brał udział w podpaleniu domu moich rodziców. Dlatego bardzo proszę panie premierze o to, żeby nie słuchać tego człowieka – zwrócił się do siedzącego na sali Donalda Tuska Golba.

Ojciec posła PO, Ołeksandr Sycz, członek Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów został skazany w 1947 roku przez polski sąd na karę śmierci za działalność w UPA. Później kara została złagodzona na 15 lat pozbawienia wolności. Continue reading „Bękarty rzezimieszkow, bandytów
w Sejmie RP.
“Ojciec tego posła spalił moją wieś”.”