Wolność słowa? Tak, dla wybranych!


prof. Krzysztof Jasiewicz

prof. Krzysztof Jasiewicz

Wolność słowa i wypowiedzi jest zagwarantowana w konstytucji, ale widoczne komunistyczna konstytucja (wdrożona w Polsce przez żyda Stolzmana) nie przewiduje wolności wypowiedzi dla mówiący źle o „Starszych Braciach w Wierze”. Na Nowym Ekranie, znalazłem artykuł o ataku na Prof. Krzysztofa Jasiewicza, który dopuścił się mówienia prawdy. Właśnie za prawdę, profesor Polskiej Akademii Nauk, został pozbawiony stanowiska kierowniczego w Zakładzie Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Czyżby powiedział za dużo? Widocznie tak uznali „SBwW” i spychają profesora w naukowy niebyt.

Mieliśmy już w Polsce morderstwo za mówienie prawdy o holokauście. Zamordowany to dr. Dariusz Ratajczak. Zaczynali tak samo jak w przypadku prof. Jasiewicza, najpierw pozbawienie pracy, potem wykluczenie ze środowiska naukowego, następnie szybki mechanizm odbierania majątku „w świetle prawa” i na koniec tajemnicza śmierć.
Jak czytamy na www.bibula.com:

Dariusz Ratajczak, doktor historii został zaszczuty został przez filosemickie lobby, reprezentowane głównie przez Gazetę Wyborczą, oraz przez inne środowiska wrogo ustosunkowane do odkłamywania historii i odważnego prezentowania faktów. Za publikację i jedynie przytoczenie w  swojej książce niektórych opinii rewizjonistów historycznych, Ratajczakowi przylepiono łatkę “antysemity” i “kłamcy oświęcimskiego”, co spowodowało utratę pracy na uczelni, szykany i wydanie konsekwentnie przestrzeganego “wilczego biletu” uniemożliwiającego zdobycie pracy. Ratajczak zmuszony został do utrzymywania się pracując jako palacz w kotłowni c.o. oraz jako pomoc przy zmywaniu naczyń.

Zwłoki ś.p. dr. Ratajczaka znaleziono w pozostawionym na parkingu przy opolskiej Karolince samochodzie Renault Kangoo, który miał stać tam od 28 maja br. Niektórzy świadkowie zaprzeczają jednak tej wersji mówiąc, że samochód nie stał tam tak długo i był tam podrzucony później. Jak pisze Nowa Trybuna Opolska: “O tym, że w samochodzie znaleziono zwłoki dra Ratajczaka, nieoficjalnie mówiono już w sobotę, prawdopodobnie na podstawie leżącego we wnętrzu pojazdu umowy jego kupna sprzed trzech tygodni.” Samochodem tym Ratajczak miał udać się do Holandii gdzie miał zacząć pracę w charakterze tłumacza w firmie zajmującej się handlem kwiatami.

Wychodzi na to, że wolność słowa jest, ale pewne słowa są zabronione, a szczególnie z ust autorytetów. Niszczeni są ludzie za podważanie prawdziwości i przyczyn holokaustu. Zabroniona jest krytyka żydów, którzy w dużej mierze przyczynili się do eksterminacji własnego narodu. Nie przyszli z pomocą mordowanym braciom. Czekali spokojnie za oceanem na unicestwienie tych najsłabszych, niepotrzebnych. Czekali na naturalna selekcję narodu wybranego.

Prof. Jasiewicz nadepną na odcisk holokaust-owego  mitu i zakłamania. Nadepną na czuły punkt SBwW i skupił na sobie ICH uwagę, oraz sprowadził na siebie zemstę za mówienie prawdy – niewygodnej prawdy.
Mit holokaustu jest nietykalny i zastrzeżony tylko dla narodu wybranego, a nieprawdą jest, że tylko żydów on dotkną, bo holokaust w pierwszej kolejności uderzył w Polaków i to nasz naród miał zniknąć z powierzchni ziemi. Polaków zaczęto eksterminować już w 1937 roku,  na ziemiach dawnych kresów wschodnich.  Następnie w 1939, nasi ojcowie byli mordowani z dwóch stron, przez Niemców i sowietów, a od południa zdradzieckie uderzenie Słowaków utrudniało obronę ziem Polskich.

Eksterminacja

Eksterminacja

Do dziś odczuwamy skutki wymordowania elit narodu Polskiego. Do dziś czujemy na szyi pętlę sowieckiego komunizmu, który w cwany sposób p0rzelał się przez Europę i usadowił w Brukseli.  Żydów zaczęto mordować na masowa skalę dopiero w 1941 roku, czyli w trzecim roku trwania wyniszczającej wojny – wyniszczającej naród polski. Słowo holokaust dotyczy w takiej samej mierze Polaków jaki i żydów!

Chwała takim naukowcom, historykom jak prof. Krzysztof Jasiewicz. Tylko dzięki takim osobom możemy poznać i nagłośnić prawdziwą historię Polski, a nie tą pisaną przez komunistów wywodzących się z UB-eckich rodzin.
Czym stała się Polska Akademia Nauk? Dlaczego zatyka usta historykowi i każe go za mówienie prawdy? Bo PAN, polskość ma tylko w nazwie, a wewnętrznie jest zepsuta przez SBwW! Tylko tak można wytłumaczyć postępowanie grona „naukowców”, bawiących się w cenzorów historycznych.

Na koniec przytoczę jak wypowiedział się o Żydach prof. Jasiewicz:

*„Owe bzdury i dane z sufitu o Żydach zamordowanych głównie przez polskich chłopów to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej żydowskiej tajemnicy. Otóż skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, » co się działo na obrzeżach Zagłady «, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu”.

* „Żydów gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, że są narodem wybranym. Czują się oni upoważnieni do interpretowania wszystkiego, także doktryny katolickiej. Cokolwiek byśmy zrobili, i tak będzie poddane ich krytyce – za mało, że źle, że zbyt mało ofiarnie. W moim najgłębszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Żydami, bo on do niczego nie prowadzi”.

* „Głęboko jestem przekonany, że za zbrodnią w Jedwabnem i innymi pogromami nie stoi chęć zdobycia pierzyn i nocników żydowskich, nawet jest tam mniej odwetu za różne podłości żydowskie (a było ich sporo w latach 1939-41 na terenie Łomżyńskiego i we wszystkich innych miejscach, gdzie Żydzi mieszkali) – stoi tam wielki strach przed nimi. I ci zdesperowani mordercy być może w duchu mówili sobie:’ Robimy rzecz straszną, ale może wnuki nasze będą nam wdzięczne’. Myślę, że jest możliwa taka interpretacja, choć ona ze zbrodni nie rozgrzesza”.

* „Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu. To podstawowy powód, dla którego zasilili aparat bezpieczeństwa bolszewii, potem sowiecki na Kresach i wreszcie UB po wojnie. Mam wrażenie, że człowiek w miarę wykształcony i średnio bystry zorientuje się, że niekoniecznie relacja żydowska jest prawdziwa. Że wywód badacza żydowskiego nie zawsze jest mądrzejszy. I że jeśli jakiś badacz nie podziela tego poglądu, to wcale nie musi być antysemitą pozbawionym empatii”.

* „Grupę badaczy nieżydowskich, która się identyfikuje z etosem żydowskim, złośliwie nazwałbym ludźmi intelektualnie ułomnymi. Często jest to spowodowane manierą stosowania nadmiernego krytycyzmu w stosunku do rodaków, przy bezkrytycznym stosunku do dywagacji żydowskich, z nadzieją, że to pomoże im w karierze. Ja bym wybrał Polskę”.

*”Jest też problem badaczy żydowskich, którzy ukrywają, że są Żydami, i udają, że są np. Polakami, Francuzami czy Węgrami”.

* „Na Holocaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków”.

Prof. Krzysztof Jasiewicz jest jednym z największych znawców dziejów najnowszych ziem wschodnich Rzeczypospolitej. Kierował Samodzielną Pracownią Analiz Problemów Wschodnich w ISP PAN w Warszawie. Jest autorem m.in. książek „Pierwsi po diable. Elity sowieckie w okupowanej Polsce 1939 – 1941″, „Rzeczywistość sowiecka 1939 – 1941 w świadectwach polskich Żydów”, „Lista strat ziemiaństwa polskiego 1939 – 1956″, redaktorem tomów „Świat niepożegnany”, „Europa nieprowincjonalna”

Jacek Porosa

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.