Traczomania


Skąd szał na Janusza Tracza?

Tracz

Źródło: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Janusz_Tracz

Ostatnimi czasy polski Internet ,,odgrzebał” postać Janusza Tracza, czarnego charakteru z serialu ,,Plebania”. Skąd ta popularność?

Bohater grany przez Dariusza Kowalskiego był istnym wcieleniem zła w serialu i z dumą się z tym obnosił. Stwierdzenia typu ,,jestem zły, brutalny i nikczemny, z tego żyję” czy ,,tortury mnie uspokajają” mówią same za siebie. Tracz poniżał każdego, kto pojawił się na na jego drodze, dążył do podkopania autorytetu Kościoła, zniszczył psychicznie swoją kochankę, a niepełnosprawnego ojca swej żony głośno nazywał ,,Roślinką”. Niemal zawsze zachowywał przy tym upiornie spokojną twarz.

Gdy byłem dzieckiem i widziałem ,,Plebanię” w telewizji, Tracz wydawał mi się przerażający właśnie przez ten jego spokój i uporczywe dążenie do czynienia zła. Dziś postrzegam go jako postać mocno przerysowaną. W niektórych odcinkach  ukazany jest – można powiedzieć- tak „łopatologicznie zły”, że na myśl przychodzą skojarzenia z czarnymi charakterami z kreskówek dla dzieci. Brakuje mu tylko diabolicznego śmiechu.

Dziś jednak Tracz święci triumfy. W serwisie YouTube można znaleźć kompilacje wszystkich scen z jego udziałem oraz pojedyncze sceny w których antybohater ,,masakruje” swoich przeciwników – warto wspomnieć, że według internetowego programu ,,Historia Memów” modę na Tracza zapoczątkował filmik ,,Janusz Tracz masakruje lewactwo”. 

Sądzę, że właśnie to przerysowanie Tracza i jego intrygi są motorem napędowym tej popularności. W serialu, gdzie większość bohaterów postępowała lub przynajmniej starała się postępować właściwie, a zmiany na lepsze były na porządku dziennym, Tracz był wyjątkiem, choć, jak się okazało do czasu. Odbiorcy jednak lubią przerysowanie, zaś niektórzy twierdzą, że Tracz powinien dostać własny serial!

Sądzę, że taki projekt nie miałby racji bytu głównie przez to, że moda na Tracza prawdopodobnie by przeminęła, nim padłby ostatni klaps na planie.

Póki co jednak pierwszy gangster III RP ma swoje pięć minut a jego fani zachwycają się jego iście makiawelicznymi intrygami, które same tworzą serial w serialu…

Stefan Aleksander Dziekoński

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.