Jak minister Vincent R. rozsypuje pieniądze
w chemtrails

chemtrails_fan(Niedowiarkom do tekstu dodałem kilka własnych zdjęć, wykonanych w różnych stronach Polski)

GDAŃSK: Jest piękny październikowy poranek ostatniego dnia miesiąca października 2013 roku. Niebo śliczne niebieskie jak na widokówce. Jeszcze nie zdążyłem zaparzyć kawy, aby spokojnie usiąść do lektury kiedy zauważyłem kilka samolotów na tym od rana błękitnym niebie rozsypujących śmieci, tworzące trwałe smugi z angielskiego zwane chemtrails.

Od początku miesiąca intensywność rozsypywania całej gamy toksycznych związków nad niebem Trójmiasta znacznie wzrosła. Od ok. godziny 10-tej już nie jeden, ale 3-4 samoloty jednocześnie rozsypują coś, co tworzy długie, przez cały horyzont ciągnące się białe linie. Linie te

Chemtrails Zakopane (zdj. J. Porosa

Chemtrails Zakopane (zdj. J. Porosa)

krzyżują się tworząc po ok. 30 – 60 minutach istną białawą szachownicę na uprzednio błękitnym niebie. Dawniej linie krzyżowały się pod kątem ostrym tak, że tworzyły olbrzymi znak X. Obecnie już ten stały kąt przecięcia nie jest utrzymywany i linie krzyżują sie pod różnymi kątami, tak aby rozsypywany pył w jak najkrótszym czasie pokrył cale niebo. Cząstki, którymi obsypuje się atmosferę są dużo mniejsze aniżeli te, które używane do „oprysków” w minionych latach.

Już po 20 – 45 minutach niebo zostało pokryte rodzajem białej mgły. Smugi się rozpraszały w taki sposób, że dla niezorientowanej osoby mogły przypominać chmury pierzaste. Różnica polega na tym, że linie te były długie przez całe niebo i krzyżowały się wielokrotnie, nierzadko pod kątem prostym. Takie krzyżowanie w przypadku prawdziw

ych chmur nigdy nie występuje.

Z badań naukowców amerykańskich [w USA zaczęto stosować chemtrails ok. 30 lat wcześniej aniżeli w Polsce] wiadomo, Continue reading