Tag: AK

I Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych – relacja filmowa

Marsz w Hajnówce 2Pierwszy Hajnowski Marsz Żołnierz Wyklętych już za nami. Atmosfera jaka towarzyszyła organizacji była ponura i zakłamana przez fałszywe oskarżenia ze strony komunistycznych spadkobierców ideowych na temat bohatera AK, Rajmunda Rajsa „Burego”. Wrogie wypowiedzi lewackich środowisk można spokojnie podciągnąć pod nawoływanie do nienawiści na tle religijnym i narodowościowym, ale marsz odbył się w całkowitym spokoju i bez incydentów. Może to zasługa nowego komendanta Policji w Hajnówce inspektora Wojciecha Rutkowskiego.

Sylwetkę Rajmund Rajsa możecie sobie przybliżyć artykułami z naszej strony

Romuald Rajs „Bury” – jak pies bury

„Bardzo okrutny los spotkał żołnierzy polskich i setki mieszkańców Grodna, wziętych do niewoli, których wskazały bojówki żydowskie i białoruskie. Mężczyzn najpierw okrutnie okaleczano. Obcinając nosy, członki, uszy, wydłubywano oczy, następnie wiązano po piętnastu drutem kolczastym, przywiązywano do czołgów i wleczono kamienistą drogą po kilkaset metrów. Wrzucano ich następnie do przydrożnych rowów i lejów po bombach. Jęki, krzyki mordowanych słychać było w promieniu kilku kilometrów od miasta… Continue reading „I Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych – relacja filmowa”

Romuald Rajs „Bury” – jak pies bury

Bury_i_szcepcio„Bardzo okrutny los spotkał żołnierzy polskich i setki mieszkańców Grodna, wziętych do niewoli, których wskazały bojówki żydowskie i białoruskie. Mężczyzn najpierw okrutnie okaleczano. Obcinając nosy, członki, uszy, wydłubywano oczy, następnie wiązano po piętnastu drutem kolczastym, przywiązywano do czołgów i wleczono kamienistą drogą po kilkaset metrów. Wrzucano ich następnie do przydrożnych rowów i lejów po bombach. Jęki, krzyki mordowanych słychać było w promieniu kilku kilometrów od miasta. Grozę sytuacji potęgowały pożary – to płonęły polskie domy niszczone przez młodych Żydów, przystrojonych w czerwone chusty i kokardy.” (Judeopolonia – Szczęśniak)**   **   **
Na polskiej stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej, nie sposób cokolwiek znaleźć odnośnie krzywd wyrządzonych narodowi Polskiemu w czasie okupacji niemiecko-sowieckiej przez mniejszości narodowe zamieszkujące Polskę – w przeciwieństwie do krzywd zadanych przez Polaków mniejszościom narodowym – czyli tzw. „sąsiadom”.  Przypadkiem tak dziwnie się składa, że zarówno Żydami z Jedwabnego jak i Białorusinami z Puchał Starych – zajmowała się wcześniej ta sama reżyser – Agnieszka Arnold, która to i w jednym i drugim przypadku stała się złym duchem pionu śledczego Białostockiego Oddziału IPN.  I tak jak Jedwabne zadało IPNowi rany, tak Puchały IPN dobiły.W majestacie prawaW 1995 r. przed Warszawskim Sądem Rejonowym, odbył sie proces rehabilitacyjny żołnierza NZW Romualda Rajsa ps. „Bury”, na którym kapitan został oczyszczony z zarzutów:  „dobra poświęcone przedstawiały mniejszą wartość od dobra ratowanego” bowiem „podejmowali działania zmierzające do realizacji celów nadrzędnych, jakim był dla nich niepodległy byt Państwa Polskiego.”

Wywołało to oburzenie środowisk białoruskich zamieszkałych w Polsce, a również i zazdrość, że oto oni poszkodowani – a żadnych pieniędzy od państwa nie otrzymali w przeciwieństwie do syna Rajsa… i na ich wniosek Białostocka Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, wznowiła śledztwo S28/02/Zi – przeciko wydarzeniom spowodowanym w powiecie Bielsk-Podlaski w okresie 29 stycznia – 2 lutego 1946 r.  Śledztwo zostało umorzone z powodu śmierci sprawców, a o jego przebiegu można dowiedzieć się z anonimowego – nie podpisanego przez nikogo komunikatu na stronie IPN.

Ów komunikat – zawierający głównie zlepek haniebnych i nieudowodnionych oskarżeń – pełni jedynie rolę zniesławiającego paszkwilu – zabijającego tamtych żołnierzy na nowo i dając jednocześnie pożywkę starym i wytrawnym opluwaczom Żołnierzy Wyklętych. Continue reading „Romuald Rajs „Bury” – jak pies bury”

JEDWABNE – ŚWIADEK HISTORII

JEDWABNE – ŚWIADEK HISTORII
Hieronima Wilczewska

WilczewskaTelewizja Niezależna Polonia dotarła do żyjącego, naocznego świadka niemieckiej zbrodni w Jedwabnem 10 lipca 1941. Pani Hieronima Wilczewska którą ekipa TV Niezależna Polonia odwiedziła we wrześniu 2013 w New Britain, stan Connecticut, USA, w dniu zbrodni w Jedwabnem miała 8 lat. W ciągu 6 dni, przechodząc wielokrotnie lub przystając obok stodoły która stała się miejscem kaźni Żydów z Jedwabnego, pani Hieronima była naocznym świadkiem niemieckiego mordu, tragedii i konania tych ludzi co ciągnęło się przez kilka dni. Zapędzonym przez SS i Gestapo do stodoły Żydom kazano wchodzić i układać się warstwami na sobie z powodu braku miejsca. Niemcy wrzucali następnie małe żydowskie dzieci na sama górę .
Następnie, Niemcy oblali benzyną i podpalili z miotaczy ognia budynek. W ten bestialski sposób zamordowano większość, ale nie wszystkich. Ludzie, znajdujący się na dole, żyli jeszcze przez kilka dni. Pani Hieronima zapamiętała jak kiwali się godzinami, w beznadziejnej rozpaczy, poparzeni i spowici popiołem ze swoich spalonych współbraci, często członków swoich rodzin, z górnych warstw. Continue reading „JEDWABNE – ŚWIADEK HISTORII”

TYLKO U NAS! AK-kowcy oburzeni
zachowaniem TVP.
„Debata bez nas jest skandalem”

foto: Jarosław Wróblewski
foto: Jarosław Wróblewski

Czy w końcu spadnie jakiś łeb za szkalowanie żołnierzy AK? Może i spadnie, ale na to miejsce wcisną następnego zakutego łba.
Mierny, bierny ale wierny – pod takim hasłem wszyscy kloszardzi mogą być prezesem TVP. Ważne, by tylko byli posłuszni i nie mieli rozumu.

Żródło:

Pominięcie środowiska żołnierzy Armii Krajowej w dyskusji nad serialem ZDF jest niewytłumaczalne – mówi Tadeusz Filipkowski, rzecznik Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim, portal niezalezna.pl.

Jak środowisko Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej ustosunkowuje się do dyskusji po emisji niemieckiego serialu „Unsere Mütter, unsere Väter” na antenie TVP1?
Jest ona potrzebna, natomiast zaskoczeni jesteśmy – w przykry sposób – że odbędzie się bez udziału samych zainteresowanych, czyli posądzonych o bezecności AK-owców. Wyrażamy obawy, że ta dyskusja nie przyniesie oczekiwanego przez społeczeństwo polskie rezultatu, czyli oczyszczenia Armii Krajowej z zarzutów, które zostały jej w tym filmie postawione. Continue reading „TYLKO U NAS! AK-kowcy oburzeni
zachowaniem TVP.
„Debata bez nas jest skandalem””

W sumieniu

Oglądam zdjęcia wojennych chłopców i dziewcząt. Na jednym – pochodzącym z 1945 roku kadra 5 Brygady Wileńskiej AK, od lewej plutonowy Jerzy „Szpagat” Lejkowski, plutonowy Zdzisław Badocha „Żelazny” i pułkownik Henryk Wieliczko „Lufa”.

1

Na innym – z lutego 1946 –Wanda i Lucjan Minkiewiczowie – „Wiktor” i „Danka”. Na innym żołnierze 1 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK – zdjęcie zrobione w samym sercu Puszczy Białowieskiej w 1945 roku.
Tuż zaraz kolejne zdjęcie 5 Brygady Wileńskiej AK – rozpoznać na mim można jedynie Leonarda Mikulskiego „Sępa” oraz Danusię Siedzikównę „Inkę”. Kolejne – trochę zamazane, choć widać na nim porucznika Mariana Plucińskiego „Badochę” i majora. Continue reading „W sumieniu”