Szwajcarskie okno


solothurn-hotel-an-aare-alte-25864Jest późny, listopadowy wieczór. W siedemnastowiecznych murach dawnego szpitala miejskiego w Solurze już od kilku godzin palą się światła. Kolejny dzień spędzony w Szwajcarii był znów bardzo polski w duchu.

Dziś odbył się III zjazd potomków polskich oficerów i żołnierzy internowanych w tym kraju podczas II wojny światowej. Spotkanie rozpoczęliśmy udziałem w uroczystej Mszy Świętej odprawionej  przez Księdza Gregora Piotrowskiego, proboszcza z Langenthal. Następnie udaliśmy się do XVIII-wiecznego wnętrza Hotelu an Der Aare, gdzie gości ze Szwajcarii i Polski przywitali inicjatorzy spotkania: Stefan Paradowski, Françoise Okopnik oraz Ursula Kaufmann-Konieczny. Przemawiał również prezydent Miasta Kurt Fluri, Prezes Towarzystwa Kościuszkowskiego Thomas Wallner, Włodzimierz Cieszkowski – jeden z ostatnich  żyjących internowanych oraz Jan Stanisław Ciechanowski – Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Uczestnicy zachwyceni byli  występem polonijnego zespołu Lasowiacy z Zurichu. Po koncercie zwiedziliśmy Muzeum Tadeusza Kościuszki oraz wysłuchaliśmy wykładu Rudolfa Käsera poświęconego obozowi w Büren an der Aare. Spotkaniom uczestników towarzyszyły  łzy wzruszenia, gesty serdeczności,  wspomnienia nad albumami z tamtych czasów, dyskusje genealogiczne i dotyczące najnowszych dziejów, a także historii więzi historycznych polsko-szwajcarskich.

aussenMistrzem mojego ojca, prof. dr hab. Kazimierza Cywińskiego, absolwenta Politechniki Gdańskiej był prof. dr hab. inż. Stanisław Szpor, wielki twórca konstrukcji elektrotechnicznych, znawca techniki wysokich napięć, aparatów elektrycznych, metod pomiarowych w elektrotechnice oraz ochrony odgromowej w energetyce i budownictwie, rodowity lwowianin, żołnierz 2. Dywizji Strzelców Pieszych  generała  Bronisława Prugar-Ketlinga, internowany w 1940 roku w obozie w Winterthur. Tam tez pracował  naukowo nad zagadnieniami ochrony odgromowej.

Pierwsze decyzje władz szwajcarskich podejmowane pod wpływem władz niemieckich były błędne, usiłowano traktować 2.DSP jako jednostkę francuską. Generał Prugar-Ketling był przekonany, że małe obozy rozmieszczone często w miejscach pracy obniżą koszty internowania, zaś zapłatą za naukę będzie dobra nauka.

Hasło  „Nauka dla Polski – praca dla Szwajcarii” znalazła wielu zwolenników, w tym autora planu zwiększenia samowystarczalności Szwajcarii, ministra doktora Fredricha Wahlena, odpowiedzialnego podówczas za zaopatrzenie kraju. Pomoc wydajnie pracujących żołnierzy była dla realizacji jego planu bardzo potrzebna. Swoją pracą, która do końca wojny szacowana była na 7 milionów dniówek, wnieśli polscy żołnierze znaczący wkład w funkcjonowanie gospodarki Szwajcarii oraz w jej infrastrukturę. Zarazem we wrześniu 1940 Wahlen dopuścił polskich żołnierzy w progi szkół i wyższych uczelni.  

Polska emigracja w Szwajcarii nigdy nie była liczna, ale stanowiła zawsze elitę. Decyzją dowódcy 2 DSP i odpowiednich władz szwajcarskich żołnierze mieli możliwość studiowania na uniwersytecie oraz na Politechnice w Zurychu, na Uniwersytecie Fryburskim i w Wyższej Szkole Handlowej w St. Gallen. Wielu z nich w Szwajcarii pozostało, dając tym samym szczególne świadectwo potencjału intelektualnego Polaków.

Pochylona nad siedemnastowieczną filiżanką wieczornej herbaty tu, w Solothurn zastanawiam się nad  losem Polaków, którzy w różnych zakątkach świata znaleźli się nie z własnego wyboru.

Moja najulubieńsza filiżanka w odcieniu lawendy dawno temu została w Białymstoku… i tylko herbaciany zapach wspomnień zabieram ze sobą w różne zakątki świata…

MARTA_CYWINSKA_JASNE

Marta Cywińska

Tagi , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.