Spotkanie z Prezydentem Miasta,
Tadeuszem Truskolaskim na osiedlu Wygoda


TruskolaskiMam sentyment do dzielnicy Wygoda, a więc jak dowiedziałem się, że moje „stare śmieci” odwiedzi prezydent, postanowiłem mu w tym towarzyszyć z kamerą. Ucieszył się na mój widok, co widać już w pierwszych sekundach filmu jaki mu zrobiłem za darmo, a co! Przecież mamy kryzys, wiec trzeba miastu pomagać wszelkimi środkami.
Myślę że prezydent też tak rozumuje i już od dłuższego czasu pracuje za darmo – społecznie, a jak nie to pewnie zaraz zacznie, bo to „dobry człowiek” jest.
Wymyślił mieszkańcom „klikanie” w autobusach i to podwójne przy wsiadaniu i wysiadaniu, bo musimy być w czymś lepsi od innych miast. Nie mamy pracy, ale za to klikaniem rozsławiamy Podlasie.
Załatwił nam dobrą firmę do wywozu śmieci, a skoro dobra to i droga, tylko ludzie w Białymstoku jacyś dziwni. Będą mieć lepszą firmę, lecz i tak narzekają. Dobra to i dobrze posprząta, a za dobre sprzątanie trzeba dobrze zapłacić – jasne!
Sprzeda MPEC, który zaraz po sprzedaniu podniesie opłaty, żeby nam (mieszkańcom Białegostoku) żyło się lepiej, a lepiej nie zawsze znaczy taniej.
Więc nie narzekajmy na Prezydenta Truskolaskiego. Jak to mówią – Szanuj prezydenta swojego, bo możesz mieć gorszego. Granica niedaleko, a tam reżim straszy!! Mógł nam się trafić taki Łukaszenko, albo co gorsza Putin, wtedy byśmy mieli!!

Zapraszam leniwych mieszkańców Wygody, którzy nie przyszli na spotkanie, do obejrzenia filmu z którego się dowiedzą, iż ulica 27 Lipca już tak się nie nazywa, oraz kilka innych ciekawych tematów.

Jacek Porosa

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Spotkanie z Prezydentem Miasta,
Tadeuszem Truskolaskim na osiedlu Wygoda

  1. oto pytania na które bal się odpowiedzieć Tur+Tusk+olaski, o czym powiadomimy prokuraturę:

    DOTYCZY: spotkanie prezydenta z mieszkańcami 22.03.2013 r. na os Wygoda ul . Jesienna 8

    W związku z faktem że wbrew prawu w terminie 14 dni nie otrzymałem odpowiedzi na wnioski o bezpłatną informacje publiczną składane od wielu lat powtarzam część pytań i proszę o odpowiedz na spotkaniu i na e-mail fzbialystok@gmail.com

    Czy był pan badany psychiatryczne, bowiem zawiadomienie prokuratury o rzekomej próbie zamachu bombowego na pana przez Andrzeja Pochylskiego jedynie na podstawie donosu Krzysztofa Kononowicza – osoby uznanej za niepoczytalną i powiadamianie o tym mediów np. na konferencji prasowej przed prawomocnym wyrokiem co miało charakter nielegalnego medialnego linczu świadczyć może o manii prześladowczej i paranoi? Czy obawia się pan, że mieszkańcy nienawidzą pana do tego stopnia że przygotowywaliby na pana zamach bombowy? Również pana zachowanie na ostatnim spotkaniu z mieszkańcami gdzie nakrzyczał pan na chłopaka za zadanie niewygodnego i zbyt trudnego pytania o obowiązek klikania w autobusach narażający Białystok na pośmiewisko podobnie jak splagiatowane gejhomologo „wschodzący Białystok” i uciekł pan z sali przez kolejnymi zbyt trudnymi pytaniami okazując chamstwo i arogancję wobec pytań innych osób niż np. dyrektor szkoły który okazywał postawę lizusowską jako osoba powiązana finansowo z Urzędem Miasta, co wskazywałoby na oderwanie od rzeczywistości, życie w świecie urojonym, działania na szkodę społeczeństwa poprzez notoryczne łamanie prawa?

    W bodajże 2010 r. Stowarzyszenie Federacja Zielonych W Białymstoku ujawnia że prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski który oprócz wykonywania funkcji prezydenta jest także czynnym wykładowcą – pracownikiem Uniwersytetu w Białymstoku wbrew prawu nakazującemu jego wyłączenie i podległego mu urzędu ze sprawy bierze udział w postępowaniu dotyczącym Kampusu Uniwersytetu w Białymstoku
    Sprawa trafia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku, którego prezes Dariusz Kijowski również jest czynnym wykładowcą i pracownikiem Uniwersytetu w Białymstoku = także powinien być wyłączony ze sprawy
    Ponieważ dalej to nie następuje sprawa trafia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, gdzie sprawę rozpatruje sędzia Stanisław Prutis, również jednocześnie pracownik czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku który także powinien być wyłączony ze sprawy
    Nielegalna budowa trwa dalej, na podstawie sfałszowanych dokumentów przez pracowników Urzędu Miasta w Białymstoku podległych prezydentowi Stowarzyszenie Federacja Zielonych zostaje bezprawnie rozwiązane, rzekomo z powodu braku 15 członków, których to przesłuchania sąd odmawia ku ich oburzeniu.
    W postępowaniu tym istotna rolę odgrywa Prezes Sądu Rejonowego w Białymstoku Tomasz Kałużny również pracownik i czynny wykładowca Uniwersytetu w Białymstoku który także powinien być wyłączony ze sprawy. Także on nadzoruje odmowy rozpatrzenia zażaleń stowarzyszenia na postanowienie białostockiej prokuratury która nie reaguje na opisane naruszenia prawa. W sądzie giną akta, odwołania, odmawia się przywrócenia terminu które przepadają w winy sądu, wyłączenia sędziów i sądu z postępowań
    Jak można tak demoralizować młodzież! 3 z tych panów to wykładowcy wydziału „prawa”?

    Czy w godzinach pracy w Urzędzie Miasta wykłada pan na uczelniach, pracuje pan w innych miejscach? Czy wbrew prawu odmawiał pan informacji na ten temat z powodu, że z karty pojazdu służbowego wynika że przejeżdża pan służbowym autem na nasz koszt ok. 150 km dziennie po mieście, co biorąc pod uwagę prędkość maksymalną w mieście 50 km/h, korki, światła, postoje zajmować może codziennie nawet ok. 4 godzin? Czy to oznacza że zamiast 8 godzin pracuje pan tylko 4? Tłumaczyłoby to fatalne zarządzanie miastem?

    Dlaczego nie zrezygnuje Pan ze służbowego auta opłacanego z naszych podatków i nie korzysta Pan z komunikacji miejskiej by np. promować klikanie kartą miejską przy wsiadaniu i wysiadaniu oraz wysłuchać opinii pasażerów na ten temat http://www.youtube.com/watch?v=qlLsA1re0KM&feature=player_embedded
    ? Podobnie jak sam korzystał Pan w gabinecie z klimatyzacji odmawiając jej przez długi czas pasażerom miejskich autobusów co wydaje się być przejawem hipokryzji?

    Pana autorytarny styl rządzenia, program i osiągnięcia przypominają nieudolną wersję propagandy sukcesu epoki Gierka realizowany 40 lat za późno, a bezsensowne inwestycje doprowadzają do bankructwa miasto (np. spalarnia śmieci o wartości ponad 600 mln złotych przerzucona do spółki miejskiej Lech by nie przekroczyć progów zadłużenia miasta). Dlaczego nie poda się pan do dymisji w związku z całym szeregiem kompromitujących błędów jak np. splagiatowane logo, likwidacja bazaru na ul. Jurowieckiej (chociaż Galeria Jagielloni nie powstała do dziś), czy wprowadzenie obowiązku logowania karty miejskiej?

    Dlaczego Białystok nie zrezygnował jak np. Olsztyn z projektu budowy rakotwórczej spalarni śmieci na terenie miasta co jest ekonomicznym i ekologicznym absurdem? Unia Europejska wymaga recyklingu i odzysku surowców a nie ich spalania, a mokre odpady biodegradowlane które powinny być kompostowane nie nadają się do palenia i zamiast produkować prąd i ciepło spalarnia będzie je zużywać, co jak widać na przykładzie jedynej działającej w Polsce spalarni śmieci w Warszawie spowoduje ok. 600% podwyżki za śmieci, i skierowanie 80% śmieci do innych tańszych i bardziej ekologicznych zakładów jak np. budowana sortownia i kompostowania odpadów w Studziankach koło Wasilkowa.
    92% gmin w Polsce wybrało metodę opłat za odpady za osobę, średnia cena to 7 zł od osoby za odpady posegregowane i 13 zł od osoby na odpady nieposegregowane
    metodą obliczania podatku śmieciowego od m2 jest najprostsza w porównaniu do innych metod:
    od gospodarstwa domowego (brak definicji gospodarstwa domowego, planowane zniesienia obowiązku meldunkowego)
    od osoby (planowane zniesienie obowiązku meldunkowego)
    od m3 zużytej wody (wymuszałaby zaniżanie zużycia wody),
    ponieważ metoda opłaty od m2 przekłada się na poziom zamożności płatnika (im większa powierzchnia, tym większa wartość nieruchomości) oraz potencjalną liczbę osób produkujących odpady.
    Istotny jest też czynnik POlityczny: chęć utrudnienia POrównań do innych miast w POlsce ukrycia faktu że zaproPOnowane w Białymstoku opłaty za śmieci są jednymi z najwyższych w POlsce: Olsztyn zrezygnował z budowy rakotwórczej spalarni śmieci co widać po proponowanych cenach za odbiór odpadów – mają jedne z najniższych w Polsce 9,80 zł (przy segregacji odpadów) i 14,41 zł (jeśli śmieci będą trafiały do jednego kubła) od osoby. Dla porównania w Białymstoku proponowano dotychczas ceny za odbiór odpadów na osobę: 24 z (przy segregacji odpadów) i 36 zł (jeśli śmieci będą trafiały do jednego kubła) od osoby – 250% więcej niż w Olsztynie! Wynika to z faktu że koszt zbiórki i zagospodarowania ok. 100 tys. ton śmieci rocznie oszacowano na 60 mln zł
    Tymczasem realne koszty zbiórki i zagospodarowania ok. 100 tys. ton śmieci wynoszą o POłowę mniej: 100 tys ton śmieci x 150-300 zł/za tonę=30 mln zł! (w miejskiej sPOłce Lech to ok. 250 zł/tonę+ 50 zł za transport a w innych lepszych zakładach na terenie województwa podlaskiego które mają wyższy ok. 40% poziom recykling -odzysku surowców nie jak miejska sPOłka Lech – zaledwie 2-5% te koszty to ok. 150 zł/tonę+ 20 zł za transport).
    Widać więc że faktycznie mieszkańcy Białegostoku POwinni płacić za śmieci o POłowe mniej niż to proPOnuje PO.

    Dlaczego Białystok przy zakupie autobusów miejskich wbrew wnioskom Stowarzyszenia Federacja Zielonych w Białymstoku z 2004 i 2007 r nie zakupił ekonomicznych i ekologicznych autobusów na o 50% tańszy gaz ziemny CNG co spowodowało stratę w wysokości ok. 90 mln zł = 14 mln zł rocznie (autobusy na CNG spełniają także surowsze normy emisji zanieczyszczeń i hałasu niż zakupione rakotwórcze autobusy diesla)

    Wielokrotnie zwracaliśmy się o modernizację najbardziej zakorkowanego skrzyżowania przy ul. Piłsudskiego, Branickiego (tzw. Rondo Lussy) gdzuie brakuje nawet sygnalizacji świetlnej. Czy czuje się Pan winny faktowi że Pańskie zaniedbania doprowadziły do śmierci młodej dziewczyny potrąconej w tym miejscu na przejściu dla pieszych? Pomimo tego wbrew logice promuje Pan budowę przejść podziemnych pod innym skrzyżowaniem (ul. Piłsudskiego i ul. Sienkiewicza) chociaż akurat przejścia podziemne ze względu na to że stanowią utrudnienie dla pieszych, rowerzystów, matek z dziećmi, osób niepełnosprawnych oraz zagrożenie epidemiologiczne, przestępczością, wandalizmem, zaśmiecaniem są zamykane w np. Warszawie czy Poznaniu, a także przykłady z Białegostoku wskazują że są to miejsca brudne niebezpieczne, zasikane pomimo np. monitoringu (np. ul. Popiełuszki, tunel Fieldorfa-Nila, ul. Dąbrowskiego).
    Wniosek o wyłączanie świetlnej sygnalizacji drogowej w godz. 22-6 (powszechne w innych miastach) ponieważ powoduje nieuzasadnione zatrzymywanie samochodów, wzrost hałasu, zanieczyszczeń, ryzyka wypadków.
    http://www.autokrata.pl/galeria/najwolniejsze-miasta-w-polsce-15215/foto_1830 najbardziej zakorkowane miasta w Polsce Białystok na 4 miejscu:( 1. Wrocław i Kraków, 2. Warszawa i Poznań, 3. Łódź i Szczecin,4. Białystok, 5. Gdańsk i Rzeszów. Kto by pomyślał, że stolica województwa podlaskiego ma problemy z korkami. Średnia prędkość w grudniu zeszłego roku wyniosła 37 km/h. Źródło korkowo.pl
    http://forum.poranny.pl/najbardziej-zakorkowane-miasta-w-polsce-bialystok-na-4-miejscu-1-wroclaw-i-krakow-2-warszawa-i-poznan-3-lodz-i-szczecin4-bialystok-5-gdansk-t105879/page__view__findpost__p__818587 Nie ma czego bronić. Zresztą żadne argumenty nie obronią źle zorganizowanej komunikacji w Białymstoku. Jeśli na ulicy długości 1 km jest 20 przejść ze światłami, którymi sterują tylko piesi to nic dziwnego. Nie ma szans wjeżdżając na skrzyżowanie, gdzie właśnie zapaliło się zielone światło, że jadąc 50 przejedziesz na zielonym następne skrzyżowanie, o kolejnych nie wspomnę. Są ulice gdzie na długości trzystu metrów trzeba zatrzymać się z pięc razy. Na niektórych skrzyżowaniach są tak inteligentne swiatła, że zielone włącza sie na kilka sekund i bez żółtego zapala się ponownie czerwone . I na tych inteligentnych skrzyżowaniach w nocy jak nikt nie jedzie czeka się kilka minut na zielone. Po drugie stan większości ulic jest taki że szybciej jak 30 nie da się jechać bez szkody dla samochodu. No może niech już tak zostanie bo aż się boję jak wejdzie zintegrowany system zarządzania ruchem, to 1 miejsce w Polsce murowane. No cóż zuch chłopcy.

    Dlaczego miasto nie zrezygnuje z budowy hali widowiskowej na 5000 osób i w zamian nie wykona ruchomego zadaszenia stadionu co umożliwi stworzenie całorocznego miejsca na koncerty, wystawy, targi, spowoduje oszczędności, zmniejszy hałas oraz umożliwi racjonalniejsze wykorzystanie miejsc parkingowych?

    Białystok jest bodajże jedynym miastem wojewódzkim posiadającym tylko jeden środek komunikacji miejskiej. Tymczasem np. Niemczech nawet ok. 100 tysięczne miasta posiadają oprócz autobusów linie tramwajowe. Sposób budowy i remontów dróg w Białymstoku powoduje nieustanne korki, co więcej w każdym mieście na świecie rozbudowa dróg zamiast zmniejszenia korków powoduje ich wzrost, wydłużenie czasu dojazdu, większą emisje hałasu i zanieczyszczeń. Przykładowo po przebudowie ul. Mazowieckiej i Legionowej czy Zielonogórskiej i Wrocławskiej przejazd tego samego odcinka zajmuje ok. 5 minut dłużej niż przed „modernizacją” ze względu na sygnalizację drogową.
    Tymczasem kosztem budowy 1-5 km drogi rocznie można uruchomić kursy szynobusu na trasie kolei miejskiej np.
    – Białystok Stadion (Kleosin, Politechnika itp.)
    – -Nowe Miasto- Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy pętli autobusów 21, 23, 25
    – -Zielone Wzgórza stacja przesiadkowa przy „nowym” tunelu
    – Dworzec PKP Białystok Główny/PKS (centrum przesiadkowe)
    – skrzyżowanie ul. Poleska/Sitarska/Częstochowska
    – Wiadukt przy rondzie ul. Poleska/Jurowiecka
    – Węglówka/ wiadukt przy ul. Sienkiewicza/Wasilkowska/ Towarowa
    – Dworzec PKP Białystok Fabryczny -ul Towarowa
    – Włościańska/ Piasta (Pieczurki)
    – ul. Ciołkowskiego
    – ul. Baranowicka/ Szosa Baranowicka (Zaścianki)
    i/lub w kierunku osiedla Białostoczek i Wasilkowa
    Dla mieszkańców peryferiów jak Kleosin, Starosielce, Zaścianki mogloby to skrócić czas dojazdu do centrum autobusami o ile miejskie szynobusy kursowałyby co 15 – 30 minut.