Róg Mickiewicza i Konopnickiej: ogród?


U zbiegu ulicy Mickiewicza i Konopnickiej w Białymstoku znajduje się  zapomniany Ogród Jordanowski. (nazwa pochodzi od nazwiska dr Henryka Jordana, założyciela wielkiego ogrodu specjalnie dla dzieci i młodzieży w Krakowie w czasach zaboru austriackiego).

69903

Przed kilkunastu laty Ogród u zbiegu ulic  tętnił jeszcze życiem, tu spotykali się tu „karciani” staruszkowie, przesiadujący  godzinami na poszarganych (!) starą farbą ławkach. Przychodziły tu dumne ze swoich wnucząt babcie, pchając przed sobą dostojnie archaiczne wózki z wielką budką, rozbrzmiewające trelami grzechotek zawieszonych na gumce, przed nosem zdziwionego niemowlaka.

Jeszcze jako uczniowie szkoły podstawowej zaglądaliśmy tu do świetlicy. Na jej podłodze walały się niekompletne  gry planszowe, oderwane czapeczki nieszczęsnych krasnoludków. Teraz mieści się tu poradnia psychologiczno-pedagogiczna ( wyobrażam sobie bezbrzeżnie smutne miny wchodzących tu dzieci) oraz gabinet weterynaryjny, prowadzony przez absolwenta SGGW.MM_Bialystok-plac_zabaw

Przetrwały też usytuowane między okolicznymi blokami podwórka, choć na niektórych straszą powyginane pręty i bezsiedziskowe(!) huśtawki oraz wyzute z piasku piaskownice (podwórka ogólnodostępne, na których żadna przytomna matka czy babcia samego dziecka dziś nie zostawi). Jak to możliwe, ze za czasów mojego dzieciństwa  maluchy bawiły się same organizując sobie zabawę, a matczyna lub babcina głowa tylko pro forma wyglądała co pewien  czas z wysokości okna na piętrze.
Są też podwórka nowopowstałych osiedli zamkniętych – mini-obozy (codziennego  odosobnienia), gdzie nawet najciekawsza zabawna po kilku minutach staje się śmiertelnie nudna….

Marta Cywińska

Tagi , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.