Przystanek historia – „Śladami zbrodni
okresu stalinowskiego w województwie
białostockim”


Relacja filmowa ze spotkania z autorem dr Marcinem Zwolskim

Śladami zbrodni

Kilka zdjęć z kolejnego „Przystanku historia”. Tym razem mieliśmy okazję spotkania z dr Marcinem Zwolskim i jego najnowszą książką pt. „Śladami zbrodni okresu stalinowskiego w województwie białostockim”.

Spotkanie odbyło się w białostockiej Książnicy Podlaskiej, a gospodarzem był dyr. Jan Leończuk.
Poniżej zdjęcia ze spotkania z mieszkańcami Białostocczyzny.

DSC_4651 DSC_4652 DSC_4655 DSC_4657 DSC_4658 DSC_4659 DSC_4663 DSC_4667 DSC_4674 DSC_4675

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Przystanek historia – „Śladami zbrodni
okresu stalinowskiego w województwie
białostockim”

  1. KoSta mówi:

    Dokąd wywieziono 592 osoby (zatrzymane w lipcu 1945 roku podczas Obławy Augustowskiej) na rozstrzelanie i gdzie ich rozstrzelano – kolejny ślad (czy może być prawdziwy ?).
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/67723,relacja-o-dolach-smierci.html

    Dokąd wywieziono osoby (zatrzymane w lipcu 1945 roku podczas Obławy Augustowskiej) i przetrzymywane w Gibach podaje Józef Szarejko w filmie produkcji TVP HISTORIA pt. „Za obce pieniądze – Groby których nie ma”.
    http://video.anyfiles.pl/videos.jsp?id=76031

    Czas 16:15 – 16:45 Józef Kucharzewski mówi :
    … jedenaście samochodów załadowali i powieźli.

    Czas 17:15 – 18:25 Józef Szarejko mówi:
    Zaczęli wywozić z wieczora od godziny dziewiątej, między dziewiątą a dziesiątą. Stąd wzięli 13 autobusów. Ciężarówek? Tak, tak, przepraszam … takich lublinków i wieźli pod górę w stronę Rygoli, potem tam tzw. jest linia kopana w lesie, eee. część którzy mogli iść, nie byli tacy pobici to szli, gnali ich w stronę Stanowiska, potem Kalety i oni są pomordowani koło Grodna. Tam taka jest miejscowość Naumowicze. I tam, tam są pomordowani oni. Samochód wracał za pół godziny. Wstępu nikt do lasu nie miał, z cywilów. I oni 6 kilometry wieźli w stronę Rygoli no i jeszcze potem tam 2 kilometry do granicy białoruskiej. Nie chcieli tu w Polsce bo było właśnie ten wykryty Katyń i tu wszystkich pozabijać tylko już na terenie Białorusi. …

  2. KoSta mówi:

    Łapanka i zamordowanie przez UB-owców mieszkańców JEDWABNEGO zimą 1946 r. (zeznania UBeków Romana Płockiego i Mieczysława Wolnego).
    UWAGA – czas 26:20 do 29:55

    Źródło: http://historialomzy.pl/ziemia-lomzynska-i-jej-mieszkancy-w-latach-1944-1956-ii/
    Jak już wspominałem, pod koniec 1945 r. przebywała w Łomży kompania wojsk KBW licząca 100 żołnierzy. 25 stycznia 1946 r. została ona wzmocniona kolejną jednostką NKWD (poprzednia stacjonowała do października 1945 r.), liczącą 200 żołnierzy. Już nastepnego dnia wzięła ona udział w akcji na terenie Kolna, a kilka dni później w obławach przeprowadzonych na terenie gm. Jedwabne. Ich celem, czego wcale nie kryli, była walka z podziemiem, którą woleli niż życie na głodowych racjach w ZSRR (Źródło: S. Poleszak, Podziemie antykomunistyczne w łomżyńskiem i grajewskiem …, s. 233. ; Cz. Brodzicki, Łomża i powiat łomżyński w latach …, s. 159.). Jeszcze w lutym 1946 r. grupa operacyjna MO, WP i PUBP przeprowadziła m.in. akcje w rejonie wsi Kozły, Wincenta, Górskie, Zabiele, Gromadzyn Stary i Rydzewo. W ich wyniku ujęto dwóch dowódców kompanii NSZ i ośmiu jej członków, którzy zostali przekazani do PUBP w Łomży (Źródło: Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, MBP 292 Gabinet ministra, Walka z bandytyzmem w woj. białostockim, k. 15. /dalej AIPN Wwa/). W miesiącu tym w Jedwabnem pow. Łomża stacjonowało około 200 funkcjonariuszy UB i NKWD (Źródło: AIPN Bi, 045/8, Raport sytuacyjny za luty 1946 r., z. 002.)