Planty pod Parlamentem


parc.leopold.etangFizycznie coraz bardziej oddalam się od Białegostoku, duchowo znowu jestem coraz bliżej. Tęsknię za dobrymi ludźmi, którzy tu zostali. Za…

Moje brukselskie okna wychodzą na wysmakowany park, którego gałązki drzew sięgają pierwszej pustki pod oknami Parlamentu Europejskiego. Szum  samochodów w godzinie szczytu i zapach świeżych bagietek z pobliskiej sklepo-piekarenki niewiele ma wspólnego z poetyką prawdziwego domu, Nawet wyobrażonego. Królewskie Muzea są na wyciągnięcie dłuuuuuuuuugiej ręki, a  poranna mżaweczka nie spłoszy świeżych i nieświeżych dyplomatów wysiadających tłumnie z równie tłumnych samochodów, dla których Rue Wiertz prowadząca do Parlamentu Europejskiego jest świetlistą drogą ku wielkim pieniądzom i niedotrzymanym obietnicom.

By delektować się poetyką Brukseli, wystarczy z zamkniętymi oczyma minąć opasły budynek Parlamentu (chodniki są tak spójne , że aż nie wypada się na nich przewrócić),  wejść w mgliste zieloności parku obok liceum Jacquemain… i już mijamy posąg bogini Euro przy wejściu głównym do Parlamentu. planty Białystok

Nie, nie bawię się słowami, Nie, nie uśmiecham się wcale. Za chwilę sznury garniturów będą przechodzić przez bramkę. Nie wystarczy wyuczony uśmiech i szlifowana angielszczyzna  metodami A.D.2014…

A białostockie Planty dalekie, niezmienne… choć przez deszczową szybę jakby były częścią Leopold Park. Pusta ławeczka z utrąconym skrzydłem. Bezczas sprzed lat.

Wracam.Nie wracam.Wracam.Nie powi…

ależ!

Marta Cywińska MARTA_CYWINSKA_JASNE

 

 

Tagi , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.