Oskar Wądołowski przeprasza Miecugowa


OskarNazywam się Oskar Wądołowski. Jestem znany m.in. z incydentu z 2 sierpnia 2013 gdzie wyraziłem publiczny protest na Przystanku Woodstock podczas programu na żywo „Szkło kontaktowe” prowadzonego przez Grzegorza Miecugowa gdzie pokazałem transparent o treści „TVN KŁAMIE”. Kilka słów o mnie: jestem znanym białostockim działaczem polityczno-społecznym, znanym m.in. z różnych happeningów, manifestów oraz protestów w całej Polsce. Wielokrotnie byłem już cytowany i pokazywany na łamach mediów, w tym również w TVN24 w „Szkle kontaktowym”. Reprezentuję i wyrażam poglądy polityczne prawicowe, według idei konserwatywno-liberalnych.

Kilka słów o mnie. Jestem białostockim działaczem polityczno-społecznym, znanym m.in. z różnych happeningów, manifestów oraz protestów organizowanych przeze mnie w całej Polsce. Wielokrotnie byłem już cytowany i pokazywany na łamach mediów – w tym również w „Szkle kontaktowym” w TVN24. Reprezentuję i wyrażam prawicowe poglądy polityczne, według idei konserwatywno-liberalnych.

Jako człowiek honorowy, prawdziwy konserwatysta i osoba o poglądach prawicowych, po wielu przemyśleniach postanowiłem, iż jestem w stanie przeprosić pana Grzegorza Miecugowa za zaistniały incydent. Grzegorz Miecugow w ostatnim wywiadzie dla Newsweeka powiedział:

„NEWSWEEK: Chodzi o to, żeby poszedł siedzieć?

GRZEGORZ MIECUGOW: Żeby zapłacił tysiąc pięćset złotych na hospicjum i w ten sposób odczuł dyskomfort. Zresztą dam panu przykład, o co mi chodzi. Dwa miesiące temu poszedłem z moim psem do baru U Araba. Wypiłem piwo, już miałem wychodzić i nagle słyszę zza jednego stolika: Dość tych kłamstw! Dość tych kłamstw!. Ewidentnie do mnie. […]  wróciłem do domu, wziąłem psa, poszedłem do baru U Araba. No, a tam siedzi ten człowiek, pije piwo, udaje, że mnie nie widzi. Za to podchodzi pani Małgosia i mówi: Nawet pan nie wie, jak zdruzgotany jest ten człowiek tym, że wezwał pan policję. A potem on do mnie podchodzi: Bardzo przepraszam za wczorajsze. -Ma pan trochę szczęścia, bo nie zdążyłem panu założyć sprawy, a teraz przyjmuję przeprosiny – opowiada dziennikarz, który byłby skłonny przyjąć przeprosiny od napastnika z Woodstocku.”

W związku z wyżej zamieszczonym cytatem z wypowiedzi pana Miecugowa postanawiam, iż przepraszam go za zaistniały incydent, jakim było dwukrotne szturchnięcie podczas programu. Natomiast podkreślam, iż zdecydowanie nie było to pobicie i agresywne ciosy, które miałyby spowodować krzywdę panu Miecugowowi. Całe zdarzenie miało wyglądać jak pobicie (choć pobiciem nie było) po to, aby przedostać się do świadomości publicznej i wywołać debatę o stronniczych, nieuczciwych i subiektywnych dziennikarzach i mediach w Polsce.

Gdybym wbiegł na scenę i przed kamery w programie na żywo z samym tylko transparentem z napisem „TVN Kłamie” – to nikt by się o tym fakcie nie dowiedział i nie zaistniałaby w Polsce również debata publiczna i medialna na ten temat.

Nie jestem człowiekiem agresywnym i uciekam się od przemocy ale niestety w Polsce media żywią się tylko aferami i skandalami. I tylko dzięki takim skandalom można dotrzeć do świadomości publicznej gdyż polskie media nigdy nie są zainteresowane publicznymi protestami i konferencjami.

W załączeniu przesyłam dokument obdukcji lekarskiej, który pokazuje, że to ja odniosłem obrażenia a nie pan Miecugow – gdyż zostałem pobity przez tzw. „ochronę” przystanku Woodstock, na filmie widać że zrzucenie mnie ze sceny z wysokości ok. 2 metrów było mogło spowodować obrażenia głowy, złamanie ręki lub nogi, nie było profesjonalnym obezwładnieniem, a policja zatrzymała mnie bez przeprowadzenia badań lekarskich.

Zaznaczam jednak, że cały czas podtrzymuję moje stanowisko, iż polscy dziennikarze i polskie media kłamią, manipulują i nie przedstawiają pełnej prawdy – przykładem są oskarżenia mnie o „pobicie”, „spoliczkowanie” Miecugowa itp. I nie tylko – tak jak pisałem na transparencie – „TVN Kłamie”, lecz pozostałe stacje robią to samo. Przyznał to nawet sam Grzegorz Miecugów w najnowszym wywiadzie dla Newsweeka, mówiąc, że: „Często jesteśmy zbyt powierzchowni.”

Podkreślam jeszcze raz, iż zdarzenie, do którego doszło 2 sierpnia podczas Przystanku Woodstock było formą manifestu, którego jedynym celem było dostać się przed kamery TVN24 w programie na żywo i przekazać ludziom – głównie widzom TVN24 (szacunkowo kilkadziesiąt tysięcy ludzi) oraz internautom, iż Polacy mają już dosyć kłamstw, kreowania stronniczej, lewicowej wizji Polski i świata przez TVN24, jej dziennikarzy oraz inne stacje telewizyjne i dziennikarzy. Program „Szkło kontaktowe” na antenie

TVN24 jest nadawany od 2005 roku i codziennie – od 8 już lat w programie tym, jak też i w innych audycjach TVN24, prowadzona jest propaganda oparta na kłamstwach i forowaniu wygodnej dla władz TVN oraz Grupy ITI wizja polityczna – bliska rządom Platformy Obywatelskiej.

Od dziennikarzy mediów publicznych wymagać powinniśmy obiektywności i braku stronniczości. Tymczasem tacy prezenterzy telewizyjni jak Kamil Durczok, Piotr Kraśko, Grzegorz Miecugow, Monika Olejnik, Tomasz Lis, Hanna Smoktunowicz, Krzysztof Ziemiec, Tomasz Sianecki, Jarosław Kuźniar, Jacek Żakowski, Janina Paradowska, Piotr Najsztub i wielu innych – kreują rzeczywistość polityczną i ustrojową w Polsce według własnego uznania i są jeszcze traktowani jako rzetelni i prawdziwi dziennikarze, a nawet jako autorytety do naśladowania. Wszyscy ci dziennikarze powinni zostać całkowicie wykluczeni z życia publicznego jako nierzetelni, stronniczy i kłamliwi. Nie do przyjęcia jest także fakt, że obecni dziennikarze niejako dziedziczą swoje wysokie stanowiska w mediach gdyż ich rodzice byli wysoko postawionymi dziennikarzami lub agentami SB w czasach PRL-u (w załączniku zamieszczam stosowną grafikę na ten temat).

Za żenujący uważam fakt uniemożliwienia mi zadania pytania na spotkaniu z prezydentem Polski Bronisławem Komorowskim podczas przystanku Woodstock w 2012 r. co w oryginalnej wersji Festiwalu Woodstock w USA będącym protestem przeciwko elitom politycznym i np. wojnie w Wietnamie byłoby skandalem!

Upolitycznienie Przystanku Woodstock i mediów widać chociażby na następujących przykładach:

http://niezalezna.pl/38432-policja-odpowie-za-woodstock

http://niezalezna.pl/44608-atak-na-miecugowa-scigany-z-urzedu-napasc-na-ewe-stankiewicz-bezkarna

http://niezalezna.pl/44762-mentalnosc-kalego-w-krrit-dworak-broni-miecugowa-innych-atakowal

Również pan Mariusz Max Kolonko skomentował w serwisie youtube fakt, jakim jest upolitycznienie Przystanku Woodstock, a także też jaki ukryty cel tego festiwalu, aby pod przykrywką festiwalu muzycznego przemycać propagandę polityczną i komunistyczną:

http://www.youtube.com/watch?v=Gmo9PDXwXzE

Kiedyś gdzieś przeczytałem bardzo mądrą wypowiedź biskupa Józefa Michalika: „Żeby głosić kłamstwo, trzeba systemu – profesorów, gazet, ideałów, promowanych bohaterów prasowych, itd. Ale żeby głosić prawdę, wystarczy jeden człowiek.” Chciałbym aby mój protest na Przystanku Woodstock tak został właśnie odebrany.

 

Źródło: http://www.padre.info.pl/spoleczenstwo/item/262-oskar-w%C4%85do%C5%82owski-przeprasza-miecugowa/262-oskar-w%C4%85do%C5%82owski-przeprasza-miecugowa.html

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Oskar Wądołowski przeprasza Miecugowa

  1. Oskar Wądołowski; Przepraszam Miecugowa za to, że TVN kłamie!:)

    Możnaby także dodać informację o np. atakach TVN na skutek braku wykupienia u nich reklam na firmy (np. sieć sklepów Biedronka), szkalowanie określonych osób, organizacji (np. ekologów na zlecenie biznesmenów omijających prawo – sprawa tzw. „ekoharaczy”) przez np. reporterów TVN „Uwaga” np. sprawa Jacka Bazana, a także odstępowanie od publikacji zebranych kompromitujących materiałów w zamian za uzyskane korzyści materialne http://new-arch.rp.pl/artykul/476097_Reporter_z_przeszloscia.html http://new-arch.rp.pl/artykul/476270_Nie_ma_sprawy_reportera.html