Obiecanki cacanki


Jam kandydat na polityka, nieważne jakiego

Ode mnie cię czeka mnóstwo dobrego

Zachęcam więc do urny wyborco mój miły

Jak najszybciej, by myśli się twoje nie biły.

 

Nie ty z nimi, lecz one same, między sobą

Czym godny głosu, czym zaufaną osobą

Głosuj szybko, nie myśl broń Boże za wiele

Niech młyn umysłu jak najwolniej miele.

 

Obiecam Ci koniec finansowych kłopotów

Nie jak reszta tych politycznych młotów

I zapewnię żonie twojej żywot godny

Choćbyś z inną romans miał przygodny.

 

I dziecko twoje, przyszłość naszego narodu

Wychowane przez ciebie od samego porodu

Edukację otrzyma z pewnością odpowiednią

Ażeby przenigdy faktów nie myliło z brednią.

 

Głosuj więc na mnie naiwniaku żałosny

Budżet twój domowy nie doczeka już wiosny

Żona twoja jak chude widmo po domu krąży

Gdy syn – małpolud do kiepskiej szkoły dąży.

 

18.07.2014

Stefan Aleksander Dziekoński

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.