O komiksie słów kilka


Kapitan ŻbikDzisiaj zamierzam pochylić nad komiksem, przez jednych uważanym za sztukę, przez innych jako modelowy przykład kiczu. Uwielbiany i pogardzany, znany ze słyszenia, ale nie poznany dogłębnie, mający oddanych miłośników… komiks to temat rzeka!

W tym tekście będzie mowa głównie o komiksie w Polsce, jego historii i odbiorze, oraz o tym, jak możemy go traktować.

Polski komiks w dwudziestoleciu międzywojennym wyglądał inaczej niż współcześnie, operował też nieco inną tematyką: w czasie wojny polsko-bolszewickiej miał znaczenie propagandowe, później poruszał kwestie polityczne. Bohaterem komiksowym jest też Koziołek Matołek. Czytając jego przygody nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że są one komiksem. Tu należy poruszyć ważny aspekt: ,,wygląd komiksu” doby międzywojnia. ,,Przygody Koziołka Matołka” czy ,,Przygody szalonego Grzesia” różnią się od współczesnych historyjek obrazkowych. Obecnie postaci w komiksach porozumiewają i myślą za pomocą tzw. ,,chmurek” lub ,,dymków”, niekiedy czytelnika o miejscu, czasie akcji czy bohaterach informują didaskalia. Komiksy międzywojenne charakteryzują się ilustracjami, pod którymi znajdują się dwie-cztery linijki tekstu wierszem oszczędnie wykorzystującego dialogi. Komiks amerykański w tym okresie reprezentowała w Polsce m.in. Myszka Miki.

Doba PRL-u to czas z którego być może pochodzą współczesne uprzedzenia w stosunku do komiksu. Stosunek władzy do komiksu zagranicznego zmieniał się od wrogiego po niechętny, jednak to paradoksalnie czasy tryumfu komiksu polskiego. Powstawały komiksy o wymiarze propagandowo-sensacyjnym jak choćby ,,Kapitan Kloss” i ,,Kapitan Żbik”, humorystyczne ,,Tytus, Romek i A’Tomek”, ,,Kajko i Kokosz. Ciężkie czasy dla komiksu zagranicznego były czasem prosperity dla polskich twórców.

Po roku 1989 i otwarciu rynku pojawiło się na nim wydawnictwo TM-Semic, które zaczęło wydawać komiksy amerykańskie na wielką skalę, głównie z nurtu ”superbohaterskiego”. Miłośnicy komiksu wspominają wydawnictwo jako pioniera rozwoju komiksu zagranicznego w Polsce, jak również pierwsze w naszym kraju wydawnictwo stricte komiksowe. Poza tym jednak wytykają mu wiele pomyłek takie jak: liczne błędy w druku, tłumaczenie pełne błędów merytorycznych i ortograficznych, niskiej jakości papier i – to co w dużej mierze przyczyniło się do upadku wydawnictwa – publikowanie komiksów w odcinkach co wymuszało nieprzerwane kupowanie danego tytułu celem uniknięcia pogubienia się w fabule, a jednak wielu miłośników komiksu kupowało go nieregularnie, więc wydawca, mówiąc kolokwialnie, nie szedł im na rękę.

Istniejące przez kilka lat wydawnictwo Mandragora nie powtórzyło sukcesu TM-Semic. Obecnie komiks w Polsce ma oddanych fanów, jednak nie jest czytany powszechnie i traktowany jest często jako głupia, tania rozrywka zastępująca młodym ludziom książki. Jak jest naprawdę?

Komiks można porównać do filmu. Nigdy nie zastąpi książki, gdyż w przeciwieństwie do niej nie przemawia do naszej wyobraźni opisując wydarzenia, pokazuje nam je w formie wizualnej. Ponadto jest też medium, które lubi operować skrótem i umownością. Nie oznacza to jednak, że winien być omijany czy zapomniany. Tak jak książki są komiksy rozrywkowe lub aspirujące do miana arcydzieła. Minęły czasy, gdy komiksy były tylko prostymi opowieściami o nieskazitelnych superbohaterach i zabawnych postaciach. Warto więc przed wyrobieniem sobie opinii o komiksie jako o wysokiej sztuce czy najgorszym kiczu zgłębić dociekliwie temat, by nasza opinia nie wynikała z idealizacji lub uprzedzeń, lecz z doświadczenia.

Stefan Aleksander Dziekoński

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.