Niestrudzony poszukiwacz podlaskiej ksenofobii strugał wariata


gawel-wariat

Niestrudzony poszukiwacz podlaskiej ksenofobii Rafał Gaweł strugał wariata na procesie – wideo

Rafał Gaweł strugał wariata by uniknąć odpowiedzialności za oszustwa jakich się dopuścił. Szlak Oszust od początku do końca działalności Rafała Gawła, bo wszyscy którzy mieli to nieszczęście trafić na drogę Gawła mieli później z nim same problemy. Nawet sędzia Sławomir Cilulko miał tę przyjemność lecz nie dał się zwieść wymyślonej na potrzeby procesu chorobie psychicznej podsądnego.

Obok fragment wideo z uzasadnienia do wyroku czterech lat jaki otrzymał Gaweł.

…………………………………………………………………………..

Poniżej ciekawy artykuł Adama Białous:
Od kilku lat trwa akcja przyklejania mieszkańcom województwa podlaskiego, a szczególnie jego stolicy – Białegostoku, łatki z napisem „ksenofob i rasista”. Okazuje się, że jednym z głównych inicjatorów tej fali oczerniania, jest osoba, która kilka tygodni temu za oszustwa i wyłudzenia otrzymała wyrok 4 lat więzienia.

Najbardziej zagorzałym tropicielem „podlaskiego rasizmu” jest Rafał Gaweł, szef Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Białymstoku. Projekt ten uruchomiono za pomocą niemałych środków pozyskanych z programu UE „Obywatele dla Demokracji”. Od kilku już lat  Ośrodek zasypuje białostockie prokuratury setkami wniosków o ściganie, co paraliżuje ich prace. Ogromna większość tych wniosków zawiera kuriozalne bzdury.

Dla przykładu, w październiku 2014 roku Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Białymstoku złożył do Prokuratury Rejonowej Południe w Białymstoku zawiadomienie przeciwko uczestnikom Podlaskiego Rajdu Śladami Żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Rajd ten od kilku lat organizuje Stowarzyszenie Historyczne im. Danuty Siedzikówny „Inki” w Hajnówce.

Twórcy tego doniesienia do prokuratury zarzucali uczestnikom patriotycznego rajdu propagowanie symboli faszystowskich poprzez noszenie koszulek z emblematami ŚWO – Śmierć Wrogom Ojczyzny – jakiego używali żołnierze podziemnej organizacji niepodlegościowej – oddziałów Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Śledztwo został wszczęte – i umorzone, gdyż prokuratura, stwierdziła, że noszenie przez rekonstruktorów historycznych emblematu munduru żołnierzy podziemia niepodległościowego, w żaden sposób nie może być uznane za propagowanie faszyzmu. Jedna z osób wzywana na przesłuchanie w tym śledztwie, wyraża opinię o podstawie jego wszczęcia – Wydaje mi się, że w niektórych środowiskach utrwaliło się przekonanie o Podlasiu jako obszarze czy terytorium w jakiejś mierze eksterytorialnym, którego mieszkańców można bezkarnie oczerniać, imputując im np. nazizm – powiedział dla PCh24.pl Bogusław Łabędzki, prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Danuty Siedzikówny „Inki” w Hajnówce.

Innym razem Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na swoim profilu Facebook, oskarżył Katarzynę Panasewicz, organizatorkę „Białostockiego Wieczoru Pamięci”, imprezy poświęconej Żołnierzom Niezłomnym, o to, że „zaprosiła do współpracy organizacje kojarzone z propagowaniem rasizmu” czyli członków ONR. Katarzyna Panasewicz pozwała za to szefa Ośrodka do sądu. Sąd uznał, że wpis na należącym do niego profilu Facebook jest kłamstwem.

Bluźniercy ścigają rasistów

Projekt Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Białymstoku jest prowadzony przez Stowarzyszenie Teatralne Dom na Młynowej. Stowarzyszenie to jest również założycielem Teatru TrzyRzecze. Swoją pierwszą siedzibę miał on w Białymstoku. W czerwcu 2014 roku przeprowadzono w tym teatrze sceniczne czytanie bluźnierczego spektaklu  „Golgota Picnic”, połączone z projekcją nagranych jego fragmentów. Wywołało to wówczas protest społeczny Białostoczan. Przed siedzibą teatru, przeciwko prezentacji tego pseudospektaklu, protestowało około tysiąc osób. Obecnie Stowarzyszenie Teatralne Dom na Młynowej prowadzi Teatr TrzyRzecze w Warszawie na Żoliborzu. Nadal znaczącą część jego repertuar stanowią spektakle antychrześcijańskie i antypolskie, przepełnione wyuzdaniem oraz wulgarnością.

Szefem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych  oraz dyrektorem Teatru TrzyRzecze, jest Rafał Gaweł, który do Białegostoku przyjechał z Wielkopolski. Oprócz tego jest on właścicielem firmy „Graffiti”. W związku z działalnością tej firmy oraz Teatru TrzyRzecze Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ w grudniu 2014 i w maju 2016 przedstawiła Rafałowi Gawłowi, łącznie 14 zarzutów kryminalnych, dotyczących oszustw finansowych i wyłudzeń. Jedno oszustwo dotyczy banku, tu kwota wyłudzenia wynosi 240 tys. zł. Miało też dojść do innych wyłudzeń, – towarów od prywatnych firm z terenu Polski, tu ich straty wynoszą od kilku do kilkudziesięciu tys. zł. Podobne zarzuty przedstawiono żonie Gawła i jego współpracownicy.

W lipcu tego roku Sąd Okręgowy w Białymstoku, nieprawomocnym jeszcze wyrokiem, skazał dyrektora Teatru TrzyRzecze na cztery lata bezwzględnego więzienia. Rafał Gaweł, który zezwala na podawanie w mediach swojego imienia i nazwiska, nie będzie mógł również przez 10 lat prowadzić działalności gospodarczej ani zajmować stanowisk w takich podmiotach, a przez pięć lat będzie miał zakaz pełnienia funkcji w stowarzyszeniach korzystających z publicznych dotacji. Ma też zapłacić 12 tys. zł tytułem naprawy szkody. Kara jaka otrzymała żona Gawła to 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, 6 tys. zł grzywny oraz kilkuletnie zakazy zajmowania stanowisk w spółkach i prowadzenia działalności. Jego współpracownica otrzymała wyrok 1 rok i 2 miesiące więzienia w zawieszeniu na 3 lata, 2 tys. zł grzywny i zakaz działalności na 5 lat.

Zauważmy, że szereg czynów przestępczych, których dotyczą zarzuty, zdaniem sądu Rafał Gaweł popełnił w latach 2013 – 14, a więc w czasie kiedy prowadzony przez niego Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Białymstoku rozpoczął akcję zasypywania prokuratorów wnioskami o ściganie domniemanych rasistów i ksenofobów.

Kolejny cios w próżnię

W ostatnim czasie bardzo głośno jest o sprawie marszu członków Obozu Narodowo Radykalnego, który 16 kwietnia br, w 82. rocznicę powstania tej organizacji, przeszedł ulicami Białegostoku. W ramach uroczystości m.in. odprawiona została Msza św. w białostockiej katedrze. Zaraz po uroczystościach media, zawsze czujne ideologicznie z Gazetą Wyborczą na czele, wszczęły larum, o rzekomej „mowie nienawiści” jaka miała zabrzmieć podczas rocznicy. W reakcji na ten szum medialny Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe, wszczęła z urzędu śledztwo, w celu sprawdzenia czy w mieście rzeczywiście doszło do popełnienia tzw. przestępstw z nienawiści. Nieco później śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W tym samym czasie trafiły do niej dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podczas uroczystości rocznicowych ONR.  Miało ono polegać m.in. na propagowaniu nazizmu.

Pierwsze zawiadomienie złożyła posłanka partii Nowoczesna Joanna Scheuring-Wielgus, drugie Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”, które „pałeczkę ścigania podlaskich  nazistów” przejęło po skompromitowanym wyrokiem sądowym, wydanym na jej szefa, Ośrodku Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w Białymstoku.   Oba te doniesienia były jednak jedną wielką kompromitacją ich autorów. Pomylono w nich podstawowe fakty – miejsca i czas wydarzeń.  Marek Czeszkiewicz, szef prokuratury okręgowej w wydanym w tej sprawie komunikacie podał, iż autorzy dwóch niezależnych od siebie zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa „złożyli je bez zapoznania się z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń, lecz opierając się na przekazach medialnych”. Prokuratura sprawę zbadała dokładnie i skrupulatnie, jednak nie znalazła podstaw do uznania, iż w czasie uroczystości ONR doszło do jakiegokolwiek przestępstwa. W efekcie czego, w ubiegłym tygodniu, umorzyła dochodzenie.

Co na Podlasiu razi „łowców nazistów”?

Przedstawicieli środowisk libertyńskich najwyraźniej razi Podlasie wierne chrześcijańskiej i narodowej tradycji. Stąd robią oni wszystko co mogą, aby Podlasian, a szczególnie mieszkańców stolicy województwa – Białegostoku, przedstawiać opinii publicznej w innych regionach kraju jako ksenofobów i nazistów. Te działania oczerniające prowadzone są wbrew zdrowemu rozsądkowi. Przecież każdy, kto choć trochę zna historię wschodnich ziem Rzeczypospolitej wie, że od wieków dziś żyją tu w pokoju i praktykują tolerancję przedstawiciele wielu wyznań – głównie katolickiego, ale też prawosławnego, mojżeszowego i muzułmańskiego (Polscy Tatarzy). Nie są w stanie tego zmienić chuligańskie incydenty, które przecież mają miejsce nie tylko na Podlasiu, ale, często, nawet w większym nasileniu, na terenie całego kraju i świata. Nie zmieni tego również nagonka prowadzona przez tych, którzy chcą skłócić i oczernić mieszkańców Podlasia.

Adam Białous

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*