Medialna II wojna światowa


SAD Okopy 20-06-2014 Dlaczego II wojna światowa jest taka pociągająca? Dlaczego jest bardziej popularna od swej poprzedniczki? Dlaczego większość z nas kojarzy konflikt z lat 1914- 1918 wyłącznie z odzyskaniem niepodległości przez Polskę, podczas gdy właśnie w tym okresie zaczął się tworzyć grunt pod kolejną katastrofę? Trzeba przyznać, że jakkolwiek II wojna światowa pochłonęła więcej żywotów,  to I-sza ukazała oblicze konfliktu nie znającego granic kontynentalnych czy kulturowych. Nawet wojny napoleońskie dotyczyły jednego, zwartego obszaru. I wojna światowa była apokalipsą nieznaną wcześniej ludzkości.

Źródłem ponurej sławy II wojny światowej jest to, że w niespotykanej wcześniej skali dotykała cywilów. Rasistowska polityka Niemiec dążąca do zniewolenia i anihilacji ,,niższych ras” oraz bezlitosna rozprawa z domniemanymi wrogami ZSRR są tym co interesuje najbardziej – martyrologią, okrucieństwem i wymykającym się jakimkolwiek definicjom złem, którego doświadczali ludzie tacy jak my – cywile.

Żołnierze, jako z definicji ,,maszyny do zabijania” nie budzą naszej litości. Ot, spełniają rozkazy przełożonych, zabijają się nawzajem. W czasie I wojny światowej młodzi ludzie idący na wojnę, nieraz przeświadczeni, że koniec wojny to kwestia tygodni, w najgorszym wypadku miesięcy. Ten hurraoptymizm można niemalże odczuć patrząc na zdjęcia niemieckich żołnierzy, młodych, uśmiechniętych siedzących w wagonach z napisami ,,Wycieczka do Paryża”. Są oni pełni optymizmu i pewni zwycięstwa. Jednak zarówno oni jak i ich sojusznicy oraz adwersarze mieli doznać piekła okopów. Piekła na ziemi niszczącego ciało i duszę. Kolebki szaleństwa i choroby. Fatalne warunki sanitarne, tęsknota za najbliższymi, lęk przed śmiercią, nie tylko od wystrzału, lecz także przed tą w męczarniach, od ataku gazowego. Ludzie, którzy przeżyli wojnę miewali koszmary, drgawki na całym ciele, stawali się apatyczni, pamiętali grozę wojny. Rany, jakie zadawała im wojna mieli nosić do końca swoich dni.

Kolejnym powodem, dla których II wojna jest tak popularna to jej dwubiegunowość, pozornie wyraźny podział na dobro i zło. Z jednej strony totalitarne państwa i ich krwawi przywódcy dopuszczający się najbardziej okrutnych i plugawych uczynków jakie można sobie wyobrazić. Warto zaznaczyć, że określenie ,,krwawi przywódcy” po dziś dzień często odnosi się głównie do Hitlera i Mussoliniego, na zachodzie o tyranii Stalina pamięta się przede wszystkim w kontekście zimnej wojny. Przed nią nazywano go ,,wujaszek Joe” i ceniono jako bezwzględnego, ale potężnego sojusznika. Z drugiej strony byli waleczni alianci: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania… Ich działania są z reguły rozpatrywane w kontekście pozytywnym (może poza użyciem bomb atomowych przez U.S.A.).

Wielka Wojna to zupełnie inna sprawa. Z nią nie kojarzymy postaci ,,wybitnie” złych. Myślimy: na wojnie jak to na wojnie, nie zawsze jest miejsce na zasady moralne, ale przecież nie było obozów zagłady, nie było eliminowania całych nacji. Zacznijmy zatem od tego, że nie jest to prawdą, gdyż to właśnie w czasie I wojny odbywały się masowe mordy na Ormianach w Imperium Osmańskim.  Prócz tego to właśnie ten konflikt rodził nieznane wcześniej metody odbierania życia, takie jak wspomniany wcześniej gaz bojowy czy czołgi. To przez prowadzenie wojny na morzu zatopiony został pełen cywilów statek ,,Lusitania”. Nota bene po tej tragedii, w której zginęło wielu obywateli U.S.A opinia publiczna zaczęła naciskać na prezydenta Wilsona by ten skończył z izolowaniem się jego kraju od spraw europejskich i włączył go w działania wojenne. Do tej pory bowiem Stany Zjednoczone starały się nie ingerować w sprawy Europy skupione wyłącznie na swojej strefie wpływów. To właśnie wydarzenia I wojny światowej zaczęły tworzyć świat jaki znamy.

Wywód ten warto zakończyć wspominając sprawę Polską w czasie obu wojen. I wojnę światową widzimy z reguły jako wyłącznie bratobójcze walki między Polakami służącymi w armiach różnych zaborów. Zapominamy o działalności dyplomatycznej, zapominamy też o gwałtownych zmianach w życiu cywili: wystarczy wspomnieć jak Podlasie przeszło z rąk jednego do drugiego zaborcy , jak na te ziemie wdarła się obca kultura Niemiec. Mimo, że w czasie tego konfliktu Polacy nie zostali zdegradowani do roli ,,podludzi” lub wrogów ZSRR. Ich życie dalekie było od sielanki, gdyż wojna nieraz na zawsze rozłączała rodziny, żywność szła na potrzeby wojsk a władcy mocarstw igrali pragnieniami i nadziejami Polaków karmiąc ich niejasnymi obietnicami pozbawionymi detali i mocy prawnej. A gdy świat miał odetchnąć po czterech latach wojny zaczęła się pandemia grypy hiszpanki, która w ciągu   dwóch lat przerwała dwakroć więcej żywotów niż sam konflikt. Mając na uwadze grozę późniejszego światowego konfliktu nie zapominajmy o ludzkich tragediach Wielkiej Wojny, o zniszczonych życiach, pogrzebanych nadziejach i zezwierzęceniu się ludzkości. Tylko po to, by dwadzieścia lat później świat znów spłynął krwią…

Stefan Aleksander Dziekoński


Tagi .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „Medialna II wojna światowa

  1. dachu3 mówi:

    Bardzo dobrze opisane.

    Powod rozpoczecia calej I wojny swiatowej jest dalej dla mnie troche oplatany w nie jasne fakty.

    Ciekawe ze zaraz po stworzeniu prywatnego banku centralnego Federal Reserve w USA to zaraz po pol roku zaczela sie wojna swiatowa ktora bylo sponsorowana przez bankierow ze wszystkich stron.