„Kochający mąż i ojciec”


„Kochający mąż i ojciec”

 

Dziatki kochane, aniołki moje małe

Jam jest wasz ojciec, rodziciel drogi

Cukierki i zabawki wam kupię zawsze

Bo taki człowiek ze mnie prawy i dobry

 

Żono kochana, połowico moja miła

Ty sens memu życiu niezmiennie nadajesz

Usta twe słodsze od najsmaczniejszych owoców

Uśmiech twój jak tęcza na niebie wspaniała

Ciszej dzieci, ojciec u sił swoich kresu

Żono odstąp, ochoty na ciebie nie mam

Głowy mi nie zawracajcie, nie chcę was widzieć

Bachory do pokoju, ty głupia precz ode mnie

 

Adasia w łeb zdzielić, sztuka mi wielka

Grażynka beczy, rękę wykręcę smarkuli

Żonę do pokoju wezmę godności jej pozbawić

Jam głowa rodziny, jam pan jej życia!

 

Nie idźcie kochani, bólu waszego nie chciałem

Przepraszam, o wybaczenie wasze błagam

Obiecuję nigdy więcej ręki nie podnosić

Wynagrodzę każdą krzywdę, moje słowo macie

 

Dziatki kochane, aniołki moje małe

Jam jest wasz ojciec, rodziciel drogi

Cukierki i zabawki wam kupię zawsze

Bo taki człowiek ze mnie prawy i dobry

Do dnia następnego…

 

Stefan Aleksander Dziekoński

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „„Kochający mąż i ojciec”

  1. Joanna K. mówi:

    Mogę tylko powiedzieć: O Boże! Ile żalu i goryczy – czy będzie słowo „przepraszam” takie prawdziwe i czy będzie przebaczenie ?

  2. Elena mówi:

    Ku opamiętaniu a przynajmniej przestrodze wszystkich ojców.
    A jeżeli jest to refleksja dziecka…?