Kilka pytań


ludovic_rodo_pissarro_cafe_parisien_d5459080hJak postrzegają Białystok przyjezdni, którzy nie mają z nim żadnych związków emocjonalnych? Czy ulegają stereotypom czy też sami, wedle swoich niezależnych kryteriów tworzą sobie obraz miasta, do którego chcieliby powrócić? Jak postrzegają Białystok ci, którzy z niego wyjechali na stałe i albo przyznają się do swoich korzeni, albo wręcz ich się wstydzą? Wschodniego człowieka szybko da się rozpoznać w metropolii; jest zbyt serdeczny, zbyt gościnny, zbyt ufny, zbyt dobrotliwy czasem. Niektórych  szybko pożera Warszawa albo Bruksela i już wcale białostoccy nie są.

Znam takie białostoczanki, które w końcu lat dziewięćdziesiątych, będąc w ósmym miesiącu ciąży specjalnie jeździły do prywatnej kliniki położniczej w Warszawie, by ich dzieci koniecznie na świat w stolicy przyszły, czyli innymi słowy  nie miały wpisanego Białegostoku jako miejsca urodzenia, bo potem z pracą będzie ciężko, na studiach „będą się śmiali”, a dziadek  i tak był spod  miejscowości  na J* albo na M*, to nikt się w nie dowie. Oj, wstydliwe to kobiety były, wstydliwe. Teraz już nie… Zupełnie się nie wstydzą tak idiotycznych pomysłów.

Ludzie, którzy wstydzą się swojego pochodzenia, próbują coś ukryć lub którzy mają problem z identyfikacją przyjmują tożsamość zastępczą. Pozostali zachowują swoje prawdziwe „ja” do końca życia.

Zastanawiam się, czym potrafi teraz zatrzymać Białystok młodych ludzi, którzy podejmują decyzję dotyczącą ich przyszłości zawodowej. Jakie są obecne atuty białostockich uczelni? Co stanowi o duszy miasta?

Wśród atrakcji Białegostoku, rekomendowanych turystom w 1939 roku  był Kościół Zwycięstwa pod wezwaniem N. Marii Panny Królowej Korony Polskiej  w budowie, park miejski im. Ks. J. Poniatowskiego i planty, Sąd Okręgowy oraz Izba skarbowa, Fabryka pluszu Beckera, stacja hodowli jedwabników przy Miejskim Ogrodzie Szkolnym, fabryki włókiennicze: Sokół i Zylberfenig. Wymieniając je tu – nie wszystkie zresztą – zachowałam oryginalną pisownię, delektując się niegdysiejszym brzmieniem i zapisem.

Siedzę sobie teraz w małej kafejce nieopodal Sorbony  i w myślach oglądam  historię mojego życia. Czy jeszcze zostało choć trochę Białegostoku z czasów dzieciństwa?

Marta Cywińska

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.