I Kongres Ruchu Narodowego – relacja
„ekonomiczna”


Kongres28 czerwca AD2013 odbył się w Warszawie I Kongres Ruchu Narodowego. Nie brakowało tematów politycznych czy społecznych, ale także najbardziej nas i czytelników portalu interesujących – czyli kwestii ekonomicznych. Jak podkreślił Przemysław Holocher, a za nimi wtórowali mu m.in. Krzysztof Bosak – to od gospodarki zaczyna się budowanie siły w nowoczesnym państwie. Ruch Narodowy o tym pamięta i miejmy nadzieję – nie odpuści.

Pierwsze przemówienie, byłego już prezesa ONR-u, Przemysława Holochera miało charakter przypomnienia o wartościach, o byciu spadkobiercą tradycji niepodległościowych, o niezłomności. „Na każdym polu, społecznym, politycznym i ekonomicznym toczymy wojnę o Polskę”. Z panem Holocherem, który prywatnie jest także przedsiębiorcą, będzie niedługo wywiad na Prokapitalizm.pl.

Drugie przemówienie należało do honorowego prezesa MW, Roberta Winnickiego, który po katastrofie wyborczej LPR-u odbudował siłę tej organizacji. Także nie zabrakło motywów, które bardziej lub mniej dotyczyły gospodarki. Robert Winnicki mówił o potrzebnej deregulacji, wolności dla sektora MŚP (Małych Średnich Przedsiębiorstw), zmianach w mentalności urzędniczej i zmiany systemu edukacji polegającej na skończeniu z systemem mechanicznych testów, elitaryzacji szkolnictwa wyższego oraz z przywróceniem dużej roli kształcenia zawodowego.

Następnym mówcą był były poseł PiSu, Artur Zawisza. Temat jego wystąpienia brzmiał „Polska wobec wyzwań międzynarodowych”, ale szybko okazało się, że temat polityczny jest tutaj nieodłącznie związany z ekonomicznym. Kontekst międzynarodowy – to głównie kontekst Unii Europejskiej – jest także kontekstem ekonomicznym. Artur Zawisza powiedział jasno, jakie są cele Ruchu Narodowego: Obronić złotówkę, wypowiedzieć Traktat Lizboński, nie dopuścić do egzekucji Pakietu Klimatycznego (przez który ceny energii w Polsce mogą wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt %), a za przyjęcie niezgodne z polską Konstytucją Pakietu Fiskalnego (oddanie kompetencji Państwa Polskiego zwykłą większością głosów) posłać wszystkich głosujących, rząd i prezydenta pod Trybunał Stanu.

Ostatnie przemówienie z członków Rady Decyzyjnej RN miał Krzysztof Bosak – „Polska wobec wyzwań gospodarczych”. Były poseł LPR-u zapowiedział powstanie think-tanku Instytut Strategii Narodowej, a dalej reformę systemu emerytalnego na wzór kanadyjski (co jako pierwsi zaproponowali eksperci z Centrum im. Adama Smitha). Kwestia podatku PIT i CIT także została poruszona. Bosak podkreślił, że silne państwo, broniące interesu gospodarczego Polaków i dynamiczna gospodarka nie powinny być przeciwieństwami, ale współistnieć i wzajemnie się wzmacniać – idąc tym samym za myślą niemieckich ordoliberałów. Funkcjonowanie rynku zależy w dużej mierze od sprawności instytucji – np. sądów. Były poseł LPR-u wskazał także na konieczność oddłużenia państwa i wprowadzenia reguły wydatkowej.

Po wystąpieniach przedstawicieli USOPAŁ, w tym odczytaniu listu od Jana Kobylańskiego, następnym mówcą był prezes brytyjskiego stowarzyszenia tamtejszej Polonii, Patriae Fidelis – Jerzy Byczyński. Zwrócił on uwagę na to, że brak wolności gospodarczej, a co za tym idzie czynnik ekonomiczny jest głównym powodem, który zmusza Polaków do emigracji. Podkreślił, że praktykowany obecnie kult pieniądza i konsumpcjonizmu w żaden sposób nie wiąże się z wolnością gospodarczą. Pierwsze należy potępić, drugie realizować.

Swoje krótkie wystąpienie miał także Rafał Ziemkiewicz, chociaż nie poruszał on kwestii gospodarczych poza krótką adnotacją co do rzekomego „neoliberalizmu”. Otóż „neoliberalizm” miał się opierać na maksymalnej odpowiedzialności jednostki, tymczasem dzisiaj decyduje silniejszy – podmiot państwowy czy międzynarodowej korporacji unikając ryzyka i przerzucając je na państwo. Kapitał, jak powtarzał za Krzysztofem Bosakiem, (niestety?) ma narodowość i trzeba dzisiaj  stawić czoło temu faktowi. Dzisiejszy ustrój bardziej przypomina neofeudalizm, a postęp, także ten forsowany na polu gospodarki, dąży do wymazania tożsamości i uczynienia z ludzi bezkształtnych i beztreściowych „atomów”, którymi można doskonale sterować (chociażby obietnicami dobrobytu). Nieświadomie przy tym nawiązał do krytyki społecznej Wilhelma Röpkego, który te zagrożenia opisywał już ponad pół wieku.

Autor relacji wziął udział w dwóch panelach organizowanych w drugiej części kongresu. Pierwszym nosił tytuł „Polityka prorodzinna”. Panelist(k)ami były same Panie: Anna Holocher (Sekcja Kobiet RN), Marii Piasecka-Łopuszańska (Kobiety dla Narodu) i dr Marta Cywińska. O ile ostatnie wystąpienie (bardzo ciekawe!) nie dotyczyło spraw gospodarczych i polityki społecznej, tylko ideologii gender, jako „neopogańskiego” ruchu „wampirzyc”, to o tyle zarówno pani Holocher, jak i pani Łopuszańska, poruszały kwestie dotykające w bezpośredni sposób ekonomii, jak i demografii. Pierwsza zwróciła uwagę na m.in. skandaliczne opodatkowanie produktów dziecięcych i że „ekonomia musi być podporządkowana demografii” (cokolwiek by to miało znaczyć w praktyce). Rodzina musi odzyskać siłę ekonomiczną i wszelką autonomię od państwowych urzędników, aby ponownie być ostoją bezpieczeństwa dla jej członków. Z kolei Maria Piasecka-Łopuszańska zaprezentowała bądź co bądź pomysły typowo socjalne – nie obyło się bez pochwał dla krajów prowadzących aktywną politykę państwa w dziedzinie zwiększenia świadczeń socjalnych na rodzinę (podając „pozytywny” przykład innych państw). Opowiedziała się też za wydłużeniem urlopu rodzicielskiego, za „systemowym” wsparciem dla rodziny w odróżnieniu od „jednorazowej jałmużny” jaką jest zdaniem p. Marii becikowe, i ulgę podatkową za każde dziecko (przy czym przy postulacie zniesienia PIT to chyba nie ma racji bytu).

Drugim panelem było „Małe i średnie przedsiębiorstwa” – coś, co leży nam na sercu szczególnie. Ciężko było jednak usłyszeć coś nowego – jeden z panelistów dr Marian Ształucha (ekonomista kwartalnika Myśl.pl) powiedział wprost „pozwólcie działać!” („Laissez-faire!”), skończyć z potężną redystrybucją państwa, przeregulowaniem gospodarki i wreszcie – pytać przy każdej (de)regulacji samych zainteresowanych. Jednak propozycja w postaci ułatwienia kredytowania MŚP (ma to umożliwić państwowa instytucja dająca gwarancje kredytowe) jest wyraźnym odejściem od polityki lesefertystycznej – przy czym i na tym polu wskazano na fatalną rolę państwa w postaci jego zadłużenia i wypychania marginalnych przedsiębiorstw z rynku kapitałowego, tak słabo przecież w Polsce rozwiniętego. Także i Piotr Lisiecki, wiceprezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, prezes wydawnictwa Pro Agricola nie powiedział niczego nowego: Wskazywał na przeregulowanie rynku agrarnego przez UE, a także na kompletne wypaczenie rynku i jego najważniejszej funkcji – konkurencyjności – przez unijny system dopłat. Ostatnim z panelistów był Karol Skorek, autor akcji „Swój do swojego po swoje”, woluntarystycznej akcji nawołującej do patriotyzmu gospodarczego.

Zatem Ruch Narodowy idzie w kierunku nowoczesnego myślenia gospodarczego – synergicznego podejścia do państwa i gospodarki – kończąc z niekonstruktywnym przeciwstawianiem sobie tych dwóch niezbędnych do życia instytucji. Silne państwo musi zabezpieczać interesy podmiotów gospodarczych (oczywiście możliwie jak najmniej zaburzając zasadę konkurencyjności), a dynamiczna gospodarka ma być fundamentem dla polskich rodzin i wspólnot, kończąc na narodowej.

Czołem Wielkiej Polsce!

KK

Foto.: facebook.com/RuchNarodowy.net

Źródło: http://gazeta-polska.pl/?p=192695

…………………………………………………………………………………………………………

Kongres Ruchu Narodowego – Fianł dnia (Superstacja) 08.06.2013

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.