Czego naprawdę Unia chce od Ukrainy?


(foto. Reuters)

(foto. Reuters)

Ukraina jest łakomym kąskiem dla komunistycznej UE. Polacy popierający ten rzekomy bunt narodu Ukraińskiego powinni popatrzeć na dorobek Polski pod skrzydłami tego socjalistycznego molocha zarządzanego przez  komisarzy nigdy nie wybieranych, a mianowanych, czyli jak w ZSRR.
Zróbmy porządek na własnym podwórku, a potem bierzmy się za „naprawę” cudzej ojczyzny.

Poniżej informacja której nie znajdziecie w TVN(kłamie)24:

Czego naprawdę Unia chce od Ukrainy?

W porozumieniach, które nie zostały ostatecznie podpisane, ze strony Unii Europejskiej zostały sformułowane warunki wobec Ukrainy w sferze energetycznej. Oto, jak one wyglądają wg unijnego zestawienia:

 

Chapter 11 Trade-related energy

This is the first FTA to include specific provisions on trade related energy issues. The chapter takes into account that Ukraine is already a member of the Energy Community Treaty (EnCT), which imposes an obligation to implement the most relevant EU energy acquis on electricity and gas. The chapter covers electricity, crude oil and natural gas (in gaseous state or as LNG), its provisions being subject to dispute settlement procedure.

 

The four pillars of the trade-related energy chapter are:

 

– Rules on pricing of energy goods. The Parties commit themselves to let market prices prevail on the domestic gas and electricity markets and not to regulate prices for industry. Neither Party will impose prices for exporting energy products which are higher than domestic prices (prohibition of dual pricing).

 

– Transport and transit of energy goods. The chapter reiterates obligations laid down in Article V GATT and Article 7 of the Energy Charter Treaty. Interrupting transit or taking energy goods from transit that are destined for the other party is prohibited. An Expedited (fast track) Dispute Settlement procedure will allow for quick intervention if these rules are breached. An Early Warning Mechanism lays down standards for diplomatic consultations in the event of a security of supply problem.

 

– Parties commit themselves to setting up a legally distinct and functionally independent regulator to ensure competition and an efficient functioning of the gas and electricity markets.

 

– Rules on non-discriminatory access to the exploration and production of hydrocarbons (gas and oil). Once an area has been made available for exploration and production, nondiscriminatory access and licensing should be provided to entities from both Parties.

 

 

Przetłumaczmy to na ludzki język:

 

1. Ceny będą rynkowe, co oznacza, że Ukraina ma podnieść ceny gazu i elektryczności. Warunek rynkowych, czyli znacznie wyższych cen gazu dla ludności jest podstawowym spornym punktem w negocjacjach pożyczek od IMF, który stawia to jako warunek nie do ominięcia. Na co prezydent Ukrainy odpowiada: „nigdy”. Wg EU ma nie być również niższych cen gazu i energii dla przemysłu, co oczywiście podkopie konkurencyjność ukraińskiego przemysłu ciężkiego. Nie będzie tez możliwości eksportowania energii i surowców w innych cenach niż krajowe, co też jest mechanizmem podnoszącym ceny wewnętrzne dla Ukrainy jako eksportera energii elektrycznej.

 

2. Zakaz naruszania tranzytu surowców, co już obowiązuje z racji Karty Energetycznej, ale czyni np. system tranzytowy z Rosji w pewnym stopniu eksterytorialnym, utrudniając odnoszenie korzyści przez nacisk na Rosję.

 

3. Ukraina wprowadzi system „niezależnego regulatora energetycznego” (tutaj opis modelu), który będzie działał na rzecz konkurencji w sektorze energii, co oznacza wejście zagranicznych firm energetycznych, które mają mieć takie same warunki jak firmy rodzime. W perspektywie kilku lat to oznacza oddanie znaczącego kawałka rynku zagranicznym firmom.

 

4. Europa gwarantuje swoim przedsiębiorstwom dostęp do zasobów surowcowych Ukrainy (również na takich samych warunkach jak firmy rodzime). Efekt – jak wyżej.

 

No cóż, model bardzo podobny do polskiego, polegający na utracie przewag konkurencyjnych taniej energii, otwarcie (tzn. oddanie) rynków energetycznych i dostępu do zasobów ropy i gazu. Klasyka.

 

Źródło: http://kronikanarodowa.pl

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Czego naprawdę Unia chce od Ukrainy?

  1. Piotr mówi:

    Szczegółowy plan zakusów Unii powinien być nagłośniony w całej Ukrainie, by społeczeństwo ukraińskie mogło je zobaczyć jak na dłoni bandyckie plany Europy, tylko jak to zrobić „nie posiadając” mediów. Z drugiej strony, takie działania mogłyby jednak obudzić niepodległościowe i separatystyczne dążenia do suwerenności, co z kolei nie byłoby na rękę rządzącym. A suwerenność Ukrainy to najgorsza wizja jaką może mieć, i Wschód i Zachód. To samo dotyczy i Polski. Tak więc Ukraińcy nie będący na Majdanie (tym Zachód „dobrze” płaci) dalej będą żyć w oszustwie, zakłamaniu i manipulacji (świadomość leminga), podobnie jak i Polacy.

  2. Joanna K. mówi:

    Tak nieszczęście ludzi goni …Jestem przekonana, że Ukraina tylko straci na tej akcesji, tak jak rozłożono i ograbiono Polskę. Nie dajcie się, Ukraińcy – choć pozostawać w łapach Rosji także nie dobrze. Zdaje się że jedynym wyjściem dla nich i dla nas byłoby, gdyby te dwie strony trafił szlag, tak się jednak nie stanie, nie można na to liczyć ani na to czekać – ale trzeba Ukraińcom uświadamiać, że to złoto świeci się tylko z góry. W środku jest trupi jad.