Ogromne złodziejstwo PO&PSL pod „nadzorem” Ministerstwa Wyprzedaży

Skala okradania Polski przez rząd PO&PSL jest OGROMNA. Nie rozumiem dlaczego nikomu nie stawiają zarzutów? Dlaczego nie padają personalne oskarżenia! Czy skończy się tylko na wielkim hałasie i wszystko zostanie zamiecione pod dywan, bo teraz MY, ale nikogo nie ruszymy, bo nie wiadomo kiedy się władza zmieni!
Polecam wystąpienie Ministra Skarbu, tylko oglądajcie to na siedząco i z proszkami na uspokojenie pod ręką.

Dawid Jackiewicz – wystąpienie z 11 maja 2016 r.

WIECZÓR PAMIĘCI 2016

Baner-Wieczor-Pamieci-950-pikseliW środę, 25 maja 2016 r., po raz kolejny spotkamy się, aby wspólnie uczcić pamięć Żołnierzy Polskiego Podziemia Niepodległościowego oraz Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Jak co roku, uroczystość rozpocznie się o godz. 20.30 przed budynkiem kina TON w Białymstoku.

Mile widziane flagi narodowe!

25 maja 2016
godz. 20.30
plac przed kinem TON
(w razie niepogody – kino TON)
Białystok

SERDECZNIE ZAPRASZAMY!

Notka o „modzie na Bodo”

Eugeniusz Bodo ze swoim psem Sambo - Źródło Wikipedia

Eugeniusz Bodo ze swoim psem Sambo – Źródło Wikipedia

Czytelnicy pamiętają zapewne mój tekst o renesansie zainteresowania historią. Ostatnio jednak pojawił się  w mediach ( i na ustach odbiorców) temat szczególny: Eugeniusz Bodo. W związku z serialem TVP nastąpił wysyp jego biografii książkowych.

Wczoraj w supermarkecie widziałem cztery różne książki traktujące o jego życiu, dziś w kiosku kolejną. Sądzę, że Aleksander Żabczyński nie spotkałby się  z takim zainteresowaniem, gdyż pomimo (jednorazowej) niewierności z żoną był do końca życia, a poza tym śmierć Bodo była tragiczna i wyjątkowo niesprawiedliwa. Ponadto przeciętny Kowalski lubuje się w historii sensacyjnej, pełnej romansów i pikanterii, natomiast  Bodo był człowiekiem nie stroniącym od kobiet, zaś jego abstynencja była wynikiem tragicznego wypadku samochodowego w którym brał udział.

Obecny wysyp biografii Bodo jest starym jak handel korzystaniem ze wzrostu zainteresowania jakimś tematem, możemy to zaobserwować w przypadku premier filmów lub – głównie w USA  – komiksów bądź gier wideo. U nas jednak stanęło na Bodo!

Oczywiście, godne pochwały jest poznawanie historii swojego narodu, choć nie wiem, czy moda na Bodo przeżyje serial. ,,Czas honoru” rozbudził zainteresowanie Cichociemnymi i choć po jego zakończeniu rozmowy na ich temat umilkły, to serial odcisnął swoje piętno w obecnym zainteresowaniu Polaków historią. Bodo to jeden człowiek, więc gdyby jego temat miałby przeżyć serial, musiałoby się to wiązać z zainteresowaniem kinem międzywojennym w ogóle. Sądzę jednak, że już niedługo ,,moda na Bodo” dobiegnie końca. Wyschnie po prostu jej źródło  w postaci serialu. A może jestem w błędzie? Zapraszam Państwa do przemyśleń.

Stefan Aleksander Dziekoński

Szczepionkowy faszyzm: Gardasil Siligard – Cervarix!

gardskullZ cyklu: „Nie daj się ogłupiać”

Podobno w Polsce faszyzm i komunizm, czy rasizm są zakazane. Być może tak i jest, ale tylko w celu karania pewnej części społeczeństwa, tj. tej, która sprzeciwia się wszechobecności w życiu codziennym urzędników.

Co to jest faszyzm?

W wielkim skrócie jest to wynaturzenie cywilizacji bizantyjskiej w wydaniu pruskim. Generalnie omnipotencja, czyli wszechmoc państwa nad normalnymi ludźmi, zamieszkującymi dany obszar. Jak już pisałem, pojęcie państwa zupełnie nie odpowiada definicji preferowanej przez powszechną edukację państwową.

Obecnie PAŃSTWO jest to obszar ziemi, zamieszkały przez mniej więcej 5 do 10 milionów obywateli. Wyznaczeni aktorzy sceny politycznej mają tylko jedno zadanie: pobierać jak najwyższe podatki i nie dopuszczać do zamieszek, czyli ruchawek. Takie ruchawki zawsze powodują szkody, a to wybiją szybę, a to spalą samochody. Jest to znakiem dla starszych i mądrzejszych, że należy w danym rejonie dokonać zmiany aktorów. Oczywiście, potem zrzuca się wszystko na poprzednią ekipę, a jednocześnie po cichu podnosi podatki. Po kilku latach wszystko wraca do normy, czyli barany siedzą cicho, już się wyszumieli. Stąd obecnie te wszelkiej maści marsze, pochody rocznicowe i petycje. Daje to baranom możliwość wyszumienia się i świadomość dobrze spełnionego obowiązku. A jutro trzeba robić, co karzą.

Takie państewka jak Polska, Rumunia, Czechy, czy Bułgaria, właśnie udowadniają ten stan rzeczy.

Jednoznacznym potwierdzeniem powyższej tezy są wypowiedzi ministrów w Polsce, że jest państwem istniejącym tylko formalnie – wypowiedź ministra spraw wewnętrznych, że ustawy robi się pod banki – wypowiedź ministra skarbu.

Jeżeli jakikolwiek obszar był większy od wymienionego przeze mnie, to się go dzieli, po dobroci, lub siłą, vide Czechosłowacja, Jugosławia, czy obecnie Ukraina.

„Zamieszki” w Polsce: 1945-46, 1956, malutkie 1964, 1970, [1968 marzec nie liczę, ponieważ to były robione dodatkowo dla rekruta potrzebnego w Izraelu] 1980-1981, 1989-90. Jak w zegarku, co 10 lat.

Namiestników dla takich kondominiów wybiera się spośród obcokrajowców. Przypomnę:

1944 -1953, płk NKWD niejaki Bierut, Iwaniuk, Jankowski i z tuzin innych ksyw,

1956 -70 Gomułka, agent Kominternu od 1932 roku,

1970- 80 E. Gierek, agent Kominternu,

1981- 91 W. Jaruzelski, Słuckin, Wolski, Margules etc.

1990 – 94 wespół zespół Icek Dickman alias Mazowiecki lub odwrotnie, Leiba Khone alias L.Wałesa lub odwrotnie.

1994 – A. Kwaśniewski alias Stolcman lub odwrotnie.

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16966&Itemid=119

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16604&Itemid=119

To, że wszystkie te „rządy” były kontynuacją, świadczy brak jakiegokolwiek rozliczenia w rodzaju białej księgi otwarcia pomiędzy jednym rządem, a drugim. Nawet zwykła kasjerka, jak siada na zmianie do kasy, robi wstępny bilans. A „nasze” rządy pomimo, że jeden od drugiego różni się nazwą – opozycja, nawet nie próbuje myśleć o ogłoszeniu bilansu otwarcia. Czyli akceptuje wydatki poprzedniego. Przypomnę, obecny rząd siedzi już ponad pół roku, kupuje to, czy tamto, daruje Ukrainie spore kwoty, a nie przedstawił bilansu otwarcia po tym złym platwormianym rządzie. Dlaczego?

Continue reading

Aleksander Jabłonowski: „Amerykanie chcą walczyć z Rosją w Polsce” [wideo]

„To będzie dziwna wojna. My będziemy ginąć, ale żadna bomba nie spadnie na Boston, Waszyngton, czy Petersburg” – mówi Aleksander Jabłonowski, członek „Związku Jaszczurczego”. Ponadto zauważa, że o wojnie USA z Rosją od lat pisze Zbigniew Brzeziński, który do tego zadania poleca Polaków.

„To będzie bardzo dziwna wojna. My będziemy ginąć, ale żadna bomba na Moskwę, Boston, Waszyngton, czy Petersburg nie upadnie” – mówi Aleksander Jabłonowski, członek „Związku Jaszczurczego”. Ponadto zauważa, że o wojnie USA z Rosją od lat pisze Zbigniew Brzeziński, który do tego zadania poleca Polaków.

Źródło: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/aleksander-jablonowski-amerykanie-chca-walczyc-z-rosja-w-polsce-wideo-2016-04

Łajdak brnie dalej .. „Jak mi działał na nerwy, jak za mną jeździł ten sku… ten Zawisza” [WIDEO]

Kukiz zdrajca UkraińskiW sieci pojawiły się prywatne zapisy rozmów, na których słychać lidera Kukiz’15 Pawła Kukiza, który wypowiada się w dość obelżywych słowach na temat Ruchu Narodowego i Artura Zawiszy. Rozmowa została zamieszczona na profilu o nazwie „Kukiz Nas Zdradził”, który powstał 16 kwietnia w celu publikowania tychże nagrań. A jak zapowiada właściciel profilu – wkrótce mają pojawić się kolejne.

Nienawidzę tych psychopatów, którzy mówią, że należy Żydów mordować, albo murzyna zastrzelić, dostaję białej gorączki – można usłyszeć nagraniu. (…) Ty tego nie nagrywasz, mam nadzieję? – pyta w nagraniu Kukiz. Nie – odpowiada głos mężczyzny. – Jak mi działał na nerwy jak za mną jeździł ten sku… ten Zawisza, wszędzie, rozumiesz… – dodaje Kukiz.

UWAGA! Poniższe nagranie zawiera wulgaryzmy.

Do całej sprawy odniósł się Artur Zawisza na swoim profilu na Facebooku, gdzie pisze: Continue reading

Syryjczyk mówi kto stoi za ISIS – konferencja w Sejmie RP

WIDEO -KLIKNIJ W OBRAZEK Przemówienie Przewodniczącego „Klubu Syryjskiego w Polsce” ,współorganizatora Konferencji która odbyła się w Sejmie RP dn. 19.03.2016r.

Dziękuję wszystkim Uczestnikom , obecnym na tej Konferencji w imieniu współorganizatora „Klub Syryjski w Polsce” którego mam zaszczyt być Przewodniczącym od chwili jego powstania w 2011 roku.

Wojna z „Daesh” tzw. państwem islamskim w Syrii, jest w istocie wojną Zachodu z legalną władzą. Chodzi o gaz i ropę jak również o władze nad światem. Terroryści będący ekstremistami Wahhabickimi są tylko pretekstem dla zbrojnej interwencji USA i ich sojuszników we wprowadzeniu nowego porządku – jednobiegunowego świata.

Już kilka lat temu firmy poszukiwawcze z Norwegii, znalazły w Syrii złoża ropy naftowej i gazu, które pozwoliłyby, aby ten kraj osiągnął znaczące miejsce na świecie w eksporcie węglowodorów. Norwegowie znaleźli ponoć 14 obszarów bogatych w ropę naftową, w tym cztery największe pola naftowe miały się znajdować w pobliżu nadmorskiego miasta Banias obok granicy z Libanem. Gdyby doszło do eksploatacji samych tych pól można by było utrzymać produkcję ropy, równą Kuwejtowi. Kolejne cztery pola potwierdziły rezerwy równe Cyprowi, Libanowi i Izraelowi razem wziętych. Tak, więc, Damaszek teoretycznie powinien być w stanie wyprodukować 6,7 mln baryłek ropy dziennie, w sumie tylko dwa razy mniej niż Arabia Saudyjska.
Nie jest tajemnicą, że Daesh w istocie zostało stworzone przez USA, z pomocą innych państw zachodnich. To jest fikcja, że oni z nimi walczą. To jest brudna geopolityczna gra, podobna do tej, w wyniku której powstała organizacja terrorystyczna Al-Ka’ida ! To przecież Amerykanie ją stworzyli w Afganistanie, aby walczyła z Rosjanami. To oni swymi działaniami wykreowali Osamę bin Ladena i jego następców, a później sfingowali zamach na World Trade Center – który w rzeczywistości był wewnętrzną robotą Mossadu i CIA .
– Uchodźcy syryjscy, to jest skutek, a nie przyczyna. Przyczyną jest zagraniczna interwencja, spowodowana przepływem obcych najemników z ok. 82 krajów świata. Ta międzynarodowa zbieranina, kierowana jest przez wahabitów mających wsparcie w Arabii Saudyjskiej. Ci terroryści niby „islamscy” nie mają nic wspólnego z islamem! A państwo Saudyjskie powstało przy pomocy służb Brytyjskich, których agent Muhammad ibn Abd al- Wahhab zawarł przymierze z żydem i mordercą Muhammadem ibn Saudem, którzy na gruzach prawdziwego Islamu, zwalczając wszystkie uznane szkoły muzułmańskie: sunnickie, szeickie, sufickie, posądzając ich przy tym o herezje, zbudowali swoje własne sekciarskie państwo wahabicko – saudyjskie ,którym rządzą do dziś. To w Arabii Saudyjskiej znane fakty.

Continue reading

Recenzja sagi ,,Dworek pod malwami”

saga1

P. Kukliński, Dworek pod malwami, Warszawa 2011-2012 i wznowienia

Podlasie nie znajduje się w orbicie zainteresowań przeciętnego Kowalskiego – omijając Krzysztofa Kononowicza i aferę związaną z logiem ,,Wschodzącego Białegostoku” czy przereklamowany stereotyp związany z postacią Ludwika Zamenhoffa. Inne oblicze Białegostoku i w ogóle Podlasia można ujrzeć w sadze ,,Dworek pod malwami” Piotra Kuklińskiego (pseudonim Mariana Piotra Rawinisa).

Historia przedstawiona w sadze rozgrywa się w latach 1909-1938. Opowiada o losach rodziny Kalinowskich, właścicieli dworku w Kalinówce. Są nimi pani Katarzyna, jej syn Michał, pan na Kalinówce oraz jego synowie Staś i Ignaś. Wraz z upływem lat pojawiają się nowi bohaterowie, starzy odchodzą, przechodzą przemiany.

Wątków nie da się zliczyć – mezalians, zaginięcia i powroty, uwięzienie młodego człowieka pod zarzutem podłożenia bomby. Wątki związane z życiem osobistym bohaterów przeplatają się z wątkami historycznymi. Mamy tu ostatnie lata zaborów, I wojnę światową, rewolucję w Rosji, pandemię grypy hiszpanki. Na kartach sagi pojawiają się też postaci historyczne jak Józef Piłsudski, Feliks Dzierżyński, Mikołaj II i, jakżeby inaczej, jedna z najbarwniejszych osobistości na Podlasiu tych czasów – Mikołaj Kawelin.

Jakkolwiek nie zamierzam streszczać sagi, jej wielu wątków i zwrotów akcji, ale mogę z czystym sumieniem ją polecić. Bohaterowie zapadają w pamięć, jej klimat jest niepowtarzalny a wydarzenia historyczne nie są traktowane po macoszemu. Ma swoje wady, lecz określiłbym je jako łyżkę dziegciu w beczce miodu. Moim zdanie jednak przydałaby się kontynuacja opisująca losy Kalinowskich w czasie II wojny światowej i pierwszych lat PRL-u? Choć kilku bohaterów pojawia się w innej sadze autora, to nie jest ona pełnoprawną kontynuacją ,,Dworku pod malwami”.

Polecam miłośnikom powieści obyczajowo – historycznych a także osobom zainteresowanymi przeszłością Podlasia.

Stefan Aleksander Dziekoński

W OBRONIE PAMIĘCI I HONORU DOWÓDCY III BRYGADY WILEŃSKIEJ NARODOWEGO ZJEDNOCZENIA WOJSKOWEGO

E-mail nadesłany na redakcyjną pocztę. Całkowicie się z tym zgadzamy i zamieszczamy do wglądu.

Bury'_Romuald_RajsKapitan Romuald Rajs ps. „Bury” to wywodzący się z Podkarpacia zawodowy żołnierz i przedwojenny podoficer. Uczestnik wojny obronnej 1939 roku i żołnierz Armii Krajowej na Wileńszczyźnie uczestniczący w operacji Ostra Brama. W podziemiu niepodległościowym żołnierz „Łupaszki” będący dowódcą szwadronu w słynnej V Brygadzie Wileńskiej AK. Po jej rozwiązaniu twórca i dowódca III Brygady
Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w którym dowodził Pogotowiem Akcji Specjalnej w Okręgu Białystok i otrzymał stopień kapitana. Jako żołnierz podziemia niepodległościowego walczył z władzą komunistyczną instalowaną na sowieckich bagnetach.

Kapitan „Bury” wraz ze swym zastępcą „Rekinem” skazani zostali na śmierć wyrokiem sądu stalinowskiego po procesie pokazowym w Białymstoku w roku 1949. Wyrok został wykonany, zaś ciało pochowano w nieznanym miejscu. W roku 1995 Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, działając na podstawie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz
niepodległego bytu Państwa Polskiego, wydał wyrok w pełni rehabilitujący „Burego” i „Rekina”.

„Bury” jako dwukrotny kawaler orderu Virtuti Militari był jednym z żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i jednym z bohaterów naszej wolności. Niestety, do dzisiaj jego pamięć i honor bywają szargane przez osoby źle nastawione lub nie w pełni poinformowane o istocie jego walki i służby. W tym celu podnosi się kontrowersje związane z akcjami zbrojnymi na terenie powiatu Bielsk Podlaski, w wyniku których
śmierć ponieśli mieszkańcy takich wsi, jak Zaleszany, Wólka Wygonowska, Zanie, Szpaki.

Trzeba więc wyjaśnić, iż „Bury” podejmował walkę w ramach ogólnopolskiego powstania antykomunistycznego, w której drugą stroną byli sowieci i komuniści, do których należeli zabici mieszkańcy wymienionych wsi. Za wolnej Polski byli oni działaczami i współpracownikami Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi deklarującymi chęć oderwania Podlasia i Białostoczczyny od Macierzy, by włączyć te polskie ziemie do Związku Sowieckiego.

Za sowieckiej okupacji ci sami ludzie byli współpracownikami sowieckiego kontrwywiadu wojskowego Smiersz (Smiert Szpionam) oraz NKWD ścigającego „wrogów władzy radzieckiej”. 19 kwietnia 1945 wyznaczony przez Sowietów wojewoda białostocki wydał rozporządzenie tworzące Wiejską Straż Porządkową, czyli pre-ORMO wyposażone w broń palną służącą do strzelania w kierunku „Burego” i jego żołnierzy. Dawni działacze KPZB stawali się uzbrojonymi sowieckimi kolaborantami polującymi na żołnierzy podziemia niepodległościowego, by wydać ich w ręce władz komunistycznych. W tym sensie akcje „Burego” miały charakter zabezpieczający, gdyż pacyfikowało donosicieli gotowych wydać na śmierć ponad dwustu żołnierzy III Brygady Wileńskiej NZW.

Działania kapitana „Burego” mieściły się w kanonach etycznych ujętych na przykład w pracy kapłana, etyka i żołnierza prof. Józefa Marii Continue reading

I Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych

Marsz w Hajnówce27 lutego 2016 ulicami Hajnówki przejdzie I Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Tego dnia, w ramach obchodów święta o randze państwowej, nawiążemy do obchodzonego 1 marca Narodowego Dnia Pamięci o Żołnierzach Powstania Antykomunistycznego.

Hajnowskie uroczystości Patronatem Narodowym objął Pan Prezydent RP Andrzej Duda. Następnie, 15 lutego 2016, marsz został wykluczony z listy uroczystości objetych patronatem.

Spotykamy się przed kościołem p.w.Podwyższenia Krzyża Świętego by rozpocząć od Hymnu Państwowego oraz złożenia kwiatów pod pomnikiem Powstania Styczniowego – wydarzenia, które ukształtowało historycznie pokolenie Kolumbów. Przypomnimy etos Powstańców, na którym wychowywano w II RP dzieci i młodzież jednocześnie broniąc dobrego imienia Bohaterów Narodowych.

Następnie przejdziemy trasą obok budynku władz samorządowych powiatu i miasta. Tam wręczymy stanowisko uczestników marszu dotyczące przede wszystkim rangi obchodzonego 1 marca święta oraz wezwiemy przedstawicieli samorządu do poszanowania prawa polskich środowisk patriotycznych do obchodzenia uroczystości państwowych w przestrzeni publicznej.

Marsz zakończymy Mszą świętą sprawowaną w kościele św.Cyryla i Metodego. Tam po Eucharystii złożymy kwiaty pod tablicami upamiętniającymi mjr.Zygmunta Szendzielarza „Łupaczkę” oraz Danutę Siedzikównę „Inkę”.

Zapraszamy i prosimy o przyniesienie ze sobą flag z barwami narodowymi.

Dlaczego Oświęcim nazywa się Auschwitz?

Auschwitz BirkenauList od anonimowego Czytelnika. Redakcja.

P.S. W Szwajcarii mieści się siedziba rotszyldowskiego Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Jest to bank centralny banków centralnych i najbardziej wpływowa instytucja finansowa na naszej planecie.

Zadawałem sobie od dziecka pytanie „dlaczego” i nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Dość niedawno pomogli mi wpaść na właściwy trop kibice reprezentacji Szwajcarii w piłce nożnej. I kto to mówi, że kibicowanie to bezproduktywne hobby?

Jest wszystkim znane, że z powodów historycznych wiele miejscowości w Polsce ma dwie nazwy – polską i niemiecką.

Polsko-niemieckie nazwy miejscowości w Polsce posiadają specyficzną charakterystykę:

1) Obie nazwy mają podobne brzmienie:

Gleiwitz – Gliwice

Stettin – Szczecin

Posen – Poznań

Zoppot – Sopot

Kattowitz – Katowice

Thorn – Torun

2) Mają to samo znaczenie:   Grünberg = Zielona Góra

3) Mają to samo znaczenie i brzmienie:   Birkenau = Brzezinka

Więc dlaczego Oświęcim stał się Auschwitz? Nie mają tego samego brzmienia. Oświęcim znaczy “poświęcony” (wodą święconą). Auschwitz nic nie znaczy w normalnym, klasycznym niemieckim (tzw. Hochdeutsch) ALE, gdy ktoś zna szwajcarski dialekt (który nie ma pisanej, oficjalnej formy, czyli pisownia jest otwarta do interpretacji), ten wie, że Szwajcaria jest po niemiecku „Schweitz”, ale jest „Schwitz” w szwajcarskiej formie. Śmieszne, że ogólnie przyjęta forma SCHWITZ jest od drugiej wojny usilnie zamieniana na formę SCHWIIZ. Dlaczego? Kilka linków z oficjalnych mediów wciąż używających tradycyjnej pisowni SCHWITZ: Continue reading

Białystok – autor Stefan Aleksander Dziekoński

„Białystok”

Serce Podlasia, ostoja piękna,
Wersal Północy i farny kościół,
Plant zieleń i ulicy gwarny rytm
to Białystok, Eden na łez padole

Miasto dzieciństwa i miejsce pracy
wspomnień ocean i Kresów potomek
Białystok tyle oblicz ukazuje
Każde tak oczywiste i niecodzienne

Czy na obczyźnie, czy to samym centrum
Myśl o Białymstoku jak woń kwiatu się niesie
I człowiekowi zawsze towarzyszyć będzie
Choćby i wszystko przeminąć miało

Więc myślmy i troszczmy się o miasto
Celebrujmy w nim każdą chwilę
I o pamięć o nim na piedestał wnośmy
Bo Białystok to perła w koronie Polski

Stefan Aleksander Dziekoński

Lech Wałęsa = Bolek Tajny Współpracownik SB

Bolek WałęsaMożna powiedzieć iż „Słowo Ciałem się stało” i teczki wypłynęły na światło dzienne. Bolek przestał być tylko mitem wykpiwanym przez Michnika (prawdziwe żydowskie nazwisko Szechter) a stał się „Bolkiem” z krwi kości.
Mam tylko nadzieję że IPN stanie się w końcu tym organem który zacznie wypełniać to do czego został powołany i wrócą np takie sprawy jak rzetelne przebadanie mordu w Jedwabnem pod Łomżą. Spraw jest bardziej istotna od TW „Bolka” gdyż szarga dobre imię Polaków na całym świecie, a takie kreatury ja Gross plują nam w twarz bezkarnie.

Poniżej informacje o TW „Bolek” zamieszczane na portalach internetowych.

Ile decyzji w ciągu ostatniego ćwierćwiecza podjęto nie z myślą o dobru państwa i narodu, ale z myślą o tej szafeczce – albo szufladzie – w domu Kiszczaków?

Sprawa jest arcyciekawa. Czy wdowa po Czesławie Kiszczaku rzeczywiście chciała sprzedać dokumenty? Czy naprawdę nie jest już w stanie ocenić, że kto jak kto ale IPN żadnych dokumentów nie kupi, bo kupić – w takiej formule – nie może? Wreszcie, gdyby chciała sprzedać, to przecież są o niebo lepsze adresy. W Gdańsku albo – obecnie – w Chile.

A może to była tylko metoda, by zwrócić uwagę Instytutu na zasób znajdujący się w domu Kiszczaków? Bo taka była, wyrażona przed śmiercią, wola byłego szefa PRL-owskiego MSW? Bo może bolało go, że mimo wszystko był ciągany po sądach, czyli jednak nie wypełniono całej umowy? Continue reading