Aleksander Wołkowycki – agent NKWD i
Gestapo patronem szkoły w Narewce


Relacja filmowa z pikiety

Relacja filmowa z pikiety

Hańbą jest by w wolnej Polsce patronami szkół byli zbrodniarze wojenni. Aleksander Wołkowycki na pewno do takich się zalicza.

Cytat: Jak z sowiecko-niemieckiego agenta i zdrajcy zrobić bohatera w PRL-bis

Władze szkoły w Narewce korzystają z najlepszych sowieckich wzorców propagandowych. Na stronach upamiętniających zasługi dla bolszewizmu patrona zespołu szkół w Narewce można przeczytać, że sowieccy bandyci zaraz po zajęciu tych terenów wyznaczyli tego agenta NKWD na kierownika szkoły.

Jest to swego rodzaju kuriozum wychowawcze — bo tylu latach od zmiany nazwy państwa z PRL na RP czytamy, jakim dobrem była dla niektórych sowiecka okupacja zachodnich terenów Polski w 1939 roku oraz sowieckie mordy polskich patriotów i wywózki Polaków na Syberię:

(…) Wzmocnienie i rozwój białoruskiego szkolnictwa na białostocczyźnie w latach władzy radzieckiej (1939-1941) otwiera przed Aleksandrem Wołkowyckim możliwość powrotu do ulubionego zawodu nauczycielskiego.

Jesienią 1939 roku otrzymuje mianowanie na kierownika.

W okresie okupacji dzieli on los wielu mieszkańców Narewki i przyległych wsi. W sierpniu 1941 r. Niemcy prowadząc profilaktyczną akcję zabezpieczania przed działalnością partyzantów, palą i burzą wsie w okolicy Puszczy Białowieskiej. Dlatego też Aleksander Wołkowycki, kierownik Szkoły Podstawowej w Masiewie, pow. Hajnówka, w której pracuje od czerwca 1941 r. wraz z rodzina wyjeżdża do wsi Koźliki, pow. Białystok. Jednak po kilku miesiącach wraca znów w rodzinne strony.

W 1942 r. rozpoczyna pracę w fabryce przeróbki karpiny w Skupowie, a po zniszczeniu jej przez partyzantów powraca do Narewki. Po wyzwoleniu Białostocczyzny spod okupacji hitlerowskiej Aleksander Wołkowycki pracuje jako nauczyciel w publicznej Szkole Podstawowej w Narewce. Podnosi swoje kwalifikacje nauczycielskie na różnych kursach pedagogicznych. (…)

Zawód nauczyciela łączy z powołaniem działacza społecznego. Postać ta jest mocno związana ze szkołą i środowiskiem. Świadczy o tym działalność Aleksandra w szerzeniu i propagowaniu oświaty i kultury w trudnych latach wojennych. Wpajał dzieciom i młodzieży wiarę w siłę i przyszłość nauki, oświaty i kultury.

17 maja 1945 r. ginie w Narewce od kuli oddziału „Łupaszki” na podstawie wyroku wydanego przez miejscową komórkę AK i zatwierdzonego przez Okręg na polecenie przełożonych.

* * * * *

W czwartek 10 października Liga Obrony Suwerenności zorganizowała pikietę przed Urzędem Wojewódzkim w Białymstoku.

Przedmiotem protestu jest postulat zmiany patrona Szkoły Podstawowej i ulicy w Narewce z komunistycznego agitatora Aleksandra Wołkowyckiego na Danutę Siedzikównę ps. „Inka”, żołnierki powojennego podziemia antykomunistycznego.

***********************

List protestacyjny:

Wojewoda Podlaski
Maciej Żywno
Wójt Gminy Narewka
Mikołaj Pawilcz
Przewodniczący Rady Gminy Narewka
Mieczysław Gryc

 


LIST PROTESTACYJNY
w sprawie zmiany patrona Szkoły Podstawowej i ulicy w Narewce

 

Pomimo upadku komunizmu, w wielu polskich miejscowościach wciąż stoją pomniki ludzi, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w budowę tego zbrodniczego i totalitarnego systemu, który przez blisko pół wieku niewolił Naród Polski. Osoby te patronują ulicom, a nawet szkołom, które przecież powinny wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu i umiłowania Ojczyzny. Brak pełnej dekomunizacji jest problemem, z którym III Rzeczpospolita nie jest w stanie się uporać. Hołdowanie zbrodniarzom komunistycznym jest ponadto niezgodne z Konstytucją RP, która zakazuje propagowania zbrodniczych systemów, tj. faszyzmu i komunizmu.

Lekceważenie ustawy zasadniczej ma miejsce właśnie w Narewce, gdzie patronem miejscowej szkoły oraz ulicy jest Aleksander Wołkowycki. W świetle dokumentów zebranych przez białostocki oddział Instytutu Pamięci Narodowej, był on od grudnia 1944 roku członkiem oraz sekretarzem Koła Polskiej Partii Robotniczej w Narewce.

Raporty V. Brygady Wileńskiej AK, działającej w tamtym czasie na Podlasiu i dowodzonej przez mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, określają Wołkowyckiego jako „organizatora komunistycznego”. To właśnie żołnierze tej Brygady wykonali wyrok śmierci na Wołkowyckim i, co stwierdza dokumentacja IPN-u, w jego przypadku nie może być mowy o pomyłce, gdyż za sporządzenie wyroku śmierci odpowiedzialny był Komendant Obwodu Bielsk Podlaski AKO por. Jan Trusiak „Korycki”, biegły prawnik wydający takie wyroki jedynie w sprawach udowodnionych, takich jak szkodliwa działalność agenturalna, zdrada Państwa Polskiego czy bandytyzm. Według zeznań żołnierzy V. Wileńskiej Brygady AK, Wołkowycki był współpracownikiem Urzędu Bezpieczeństwa. Fakt zasądzenia najwyższego wymiaru kary świadczy ponadto o tym, że musiał być on wyjątkowo zaangażowany w zniewalaniu Polski.

W opozycji do działań wspomnianego agitatora komunistycznego stoi działalność Danuty Siedzikówny „Inki”, urodzonej niedaleko Narewki, uczennicy szkoły podstawowej w tej miejscowości, potem sanitariuszki V. Wileńskiej Brygady AK, zamordowanej w katowni Urzędu Bezpieczeństwa w Gdańsku w 1946 roku. Ostatnimi słowami „Inki” tuż przed rozstrzelaniem było „Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszko!”. W dniu śmierci nie miała ukończonych nawet 18 lat, co czyni jej śmierć wyjątkowo ohydną i perfidną komunistyczną zbrodnią. W swoim krótkim życiu wykazała się niejednokrotnie bohaterstwem wynikającym z patriotyzmu i umiłowania Ojczyzny, a co ważne jest najbardziej znaną i rozpoznawaną w Polsce osobą pochodzącą z Narewki, której życie powinno stanowić wzór do naśladowania dla młodych ludzi mieszkających w tym regionie i w całej Polsce.

W związku z powyższym domagamy się:

– zmiany patrona Szkoły Podstawowej w Narewce z Aleksandra Wołkowyckiego na Danuty Siedzikówny „Inki”;

– zmiany patrona ulicy w Narewce z Aleksandra Wołkowyckiego na Danuty Siedzikówny „Inki”

Brak reakcji na promowanie działaczy i zbrodniarzy komunistycznych, jest nie tylko przyzwoleniem na tego typu haniebny proceder, ale obraża również pamięć bohaterów poległych w walce o wolną i niepodległą Polskę.

Jedną z takich bohaterek jest właśnie Danuta Siedzikówna „Inka”, która swoim życiem dowiodła, że jest bardziej odpowiednią osobą do patronowania szkole niż komunistyczny działacz Aleksander Wołkowycki.

Białystok, dn. 21 sierpnia 2013 roku.

Pełnomocnik Ligi Obrony Suwerenności

Andrzej Grabowski

 

Liga Obrony Suwerenności

Białystok, tel. 690 530 205

www.lospolski.

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.