Dzień: 1 stycznia 2015

Mniej znane oblicze Białegostoku

                Białystok jest miastem dość znanym w Polsce. Wszystko dzięki Internetowi potężnemu medium. Rozpowszechniło ono postać Krzysztofa Kononowicza, w gruncie rzeczy człowieka, który zupełnie nieoczekiwanie trafił do świata wielkiej polityki. Internauci tarzali się ze śmiechu, pan Krzysztof stał się rozpoznawalny w całym kraju, zagrał też epizod w komedii.

                Szerokim echem odbiła się również afera dotycząca nowego loga miasta łudząco podobnego do loga nowojorskich homoseksualistów. Żartom o mało konserwatywnym Białymstoku nie było końca.

                Zapytajmy jednak osób, które nigdy nie były w mieście: co o nim wiedzą. Czy znają jego historię? Postaci z nim związane?

                Któż słyszał o niezwykłej historii przybudówki kościoła farnego? O ,,Wersalu Północy” – pałacu Branickich? Dlaczego Białystok jest postrzegany przez pryzmat wpadek i zabawnych sytuacji a nie przez dokonania kulturalne?

                Przede wszystkim miasto nie rozreklamowało się skutecznie. Kraków, czy Warszawa ze względów finansowych, jak i ugruntowanej pozycji mogą sobie pozwolić na szeroko zakrojoną kampanię reklamową. Białystok jest postrzegany jako miejsce zacofane, nieomal egzotyczne. Ludzie przyzwyczajeni są do Bałtyku czy Zamku Królewskiego, nie do wielkiego kościoła św. Rocha. Może czas to zmienić?

                Ten tekst jest krótszy niż zwykle. Nie zamierzam w nim opisywać problemu wraz z jego zawiłościami. Chcę rozpocząć dyskusję pod tytułem: ,,jak zmienić status quo”? Jak uczynić Białystok miejscem jeszcze bardziej atrakcyjnym dla turystów? Zachęcam do przemyśleń.

                                                                                            

                                                                                                     Stefan Aleksander Dziekoński

Ukraińska recydywa faszyzmu, banderyzmu, syjonizmu. Henryk Pająk

Komentarz: Przedstawiamy Państwu pierwszy rozdział najnowszej i najprawdopodobniej ostatniej pracy Henryka Pająka pt: Ukraińska recydywa faszyzmu, banderyzmu, syjonizmu. Pracy, która na przeszło 412 stronach uderza w czytelnika niczym piorun ogromem zawartych w niej informacji, absolutnie skazanych na zamilczenie przez media głównego nurtu. A to, podobnie jak wszystkie poprzednie prace H. Pająka, nie tylko czyni z niej pracę wyjątkową, ale potwierdza i sprawia, że stanowi ona dla nas potężną i jedyną broń w walce przeciwko kłamstwu.Tą bronią jest Prawda.

Książki to skarbnice i przechowalnie wiedzy, służące pokoleniom. Szczerze zachęcamy nie tylko do ich fragmentarycznego czytania, ale studiowania w całości i przekazywania swoim bliskim. 

Panu Henrykowi Pająkowi dozgonnie jesteśmy wdzięczni za walkę na rzecz naszej wspólnej sprawy. Takich wojowników ze świecą szukać w naszych czasach. Z całą pewnością z pracy H. Pająka będą korzystać i przyszłe pokolenia. Dlatego nie żegnamy autora, bo na łamach Wolnej Polski p. Henryk zagości jeszcze wielokrotnie. Na deser prezentujemy Państwu specjalną dla Czytelników Wolnej Polski wiadomość od autora:

od HP

Ukraińska recydywa faszyzmu, banderyzmu, syjonizmu

Continue reading „Ukraińska recydywa faszyzmu, banderyzmu, syjonizmu. Henryk Pająk”