Dzień: 10 grudnia 2014

„Artyści w biedzie”, czyli jak pewien teatrzyk robi wodę z mózgu naiwnym

Rafał G w sądzieAPEL DO MYŚLĄCYCH piszących w obronie Rafała G. na stronie Facebook „Ludzie Przeciw Myśliwym”. Jesteście manipulowani przez osobę lub osoby którym zależny na odwróceniu uwagi od sedna sprawy. Spieracie się tu o dobro zwierząt, o pozytywna stronę Rafała G., a nie zauważacie że jest to robione przez złego człowieka który szuka aprobaty maskując się kilkoma pozytywnymi publikacjami. Zostaliście wciągnięci w socjotechniczną grę gdzie zło zasłania się dobrem.
Rafał G. udziela się na stronie Ludzie Przeciw Myśliwym w celu pozyskania poparcia społecznego, jest to zabieg socjotechniczny. Duża część Was dała się wprowadzić w błąd, myśląc iż osoba która kocha zwierzęta jest w stu procentach dobra, pozytywna. Nic bardziej mylnego. Człowiek ma zarzuty za oszustwo, nie płacenie mandatów, wyłudzenie, a co ma do tego myślistwo i miłość do zwierząt?
Znam osobiście osoby pomówione przez tego pana i toczą się przeciwko niemu odrębne postępowania sądowe.
Dajecie sobą manipulować i jeszcze godzicie się na wpłacanie datków na konto stowarzyszenia w celu opieki prawnej osoby prywatnej, nie zważając, że to jest kolejne naruszenie prawa przez Rafała G., bo stowarzyszenie ma w statucie inne cele, ale na pewno nie finansowanie prywatnej walki oskarżonego.
Dam wam takie porównanie, może zbyt drastyczne – Czy normalne jest wpłacanie na obronę mordercy, bo przez całe życie był honorowym dawcą krwi i ratował życie? Oczywiście że nie, a morderca zawsze pozostanie mordercą i nie ważne ile dobra wcześniej czynił. Hitler też miał psa, więc mamy go teraz kochać i wyszukiwać jego ludzkie cechy? Opamiętajcie się.

Jesteście na stronie LPM jak i stronie Teatru Trzyrzecze mocno zmanipulowani.
Manipulacje w słowach kluczach aż biją po oczach i nie rozumiem dlaczego nikt tego nie zauważa. Rafał G. robi porównania wywołując emocje, bo odwołuje się do ogólnie potępianych czynów. Continue reading „„Artyści w biedzie”, czyli jak pewien teatrzyk robi wodę z mózgu naiwnym”

Ewa Błaszczyk: nie oddam swoich organów

nerka_euro_390Jeszcze raz w temacie pobierania organów – Od 9 lat w Polsce jest takie prawo, że jak przed wypadkiem nie podpiszesz sprzeciwu to jesteś automatycznie dawcą. Nikt się rodziny o nic nie pyta, tylko pobiera organy. Poczytajcie sobie akty prawne.

Śmierć pnia mózgu nie istnieje. Lekarze transplantolodzy pobierają organy od żywych ludzi – tak kilkanaście dni temu mówił prof. Jan Talar, który zajmuje się ludźmi znajdującymi się w śpiączce. – Nie jestem za eutanazją. Nie chciałabym, żeby człowiek zajmował miejsce Pana Boga. Nie ma Boga, to znaczy wszystko wolno. A ja takiego świata nie chcę – podkreśla z kolei aktorka Ewa Błaszczyk w rozmowie z Magdaleną Rigamonti. Błaszczyk deklaruje, że nie podpisze zgody na to, aby po śmierci pobrać jej organy.

Ewa Błaszczyk: Nie jestem lekarzem, neurologiem, neurochirurgiem. Wiem tylko, że na świecie istnieje problem określenia śmierci mózgowej. Na ten temat się rozmawia. To bardzo trudne, bo niejednoznaczne. Najwięksi specjaliści zastanawiają się nad tym, gdzie to jest, gdzie jest świadomość. A mam doświadczenia związane z moim dzieckiem. Nie byłabym w stanie podjąć takiej decyzji, że ktoś, że ona nie żyje. I tyle. Mam też przeczucie, intuicję, wiarę, mam też sygnały i mam za sobą rozmowy z lekarzami, którzy nigdy nie stwierdzili śmierci mózgu. Raczej mam sygnały, że coś tam jest, że jest jakaś świadomość. Nie wiem, jakbym się zachowała, gdyby ktoś mnie zaczął przekonywać, udowadniać, że nic w mózgu mojej córki nie ma. (..) Natomiast wiem, i mówię to tylko za siebie, że choćby nie wiadomo kto mi udowadniał śmierć mózgu mojego dziecka, to siedziałabym 28 godzin na dobę przy dziecku i wypatrywałabym sygnałów. Musiałabym wtedy zrobić wszystkie badania jakie są na świecie dostępne, a i tak nie miałabym Continue reading „Ewa Błaszczyk: nie oddam swoich organów”