Dzień: 9 lipca 2013

Dom Dziecka przy ulicy Słonimskiej

ZeszytyMiałam wtedy lat szesnaście i przeogromną radość w sercu z powodu narodzin mojego Brata.

Jeśli człowiek otrzymuje w życiu niezwykły Dar długo wyczekiwany, nie może go przyjąć od tak, zwyczajnie, po prostu powinien ten dar mnożyć dając coś z siebie innym. Biorąc nie dajemy dokładnie tej samej osobie, w tej samej ilości i w tym samym wymiarze, byłoby to zresztą niemożliwe, ale otrzymując dajemy zupełnie  komu innemu, bezinteresownie.

Tak było jeszcze przed trzydziestu laty…

A teraz  ze  Słownik języka polskiego „dawanie”,  „ofiarowanie”, ”dzielenie się”, ”pomaganie”, ”spieszenie z pomocą” BEZINTERESOWNE znika cichuteńko…

Teraz są czasy zinstytucjonalizowanych form pomocy – miejsce człowieka, który pomaga zwyczajnie,  z dala od zgiełku świata, zajął wolontariusz. Continue reading „Dom Dziecka przy ulicy Słonimskiej”

Kastracyjny biznes

AntykoncepcjaŹródło: http://niepoprawni.pl/blog/287/kastracyjny-biznes

Zwróćmy uwagę, jaki to cudowny samograj: koncerny farmaceutyczne zarabiają dwa razy – raz na specyfikach antykoncepcyjnych, a drugi raz na lekach osłonowych.

Ponieważ dano mi na boku dyskretnie do zrozumienia, że takie moje notki jak ta ostatnia, w której opisuję publiczne targanie się po szczękach naszych prawicowych celebrytów i jasno mówię co o tym sądzę, są jątrzące, sypiące piach w tryby, wkładające kij w szprychy i generalnie robiące wbrew, to dziś dla odmiany napiszę tekst o d… Maryni. Zapamiętam sobie tę lekcję: oni mogą bez krępacji skakać sobie do gardeł, a my – blogerzy i komentatorzy – mamy im kibicować i broń Boże nie dawać wyrazu swemu zniesmaczeniu, bo jak „Wyborcza” opisze zadymę na prawicy, będzie to właśnie nasza wina. Paradne.

Jednocześnie zaznaczam, że niniejszego posta piszę z pozycji laika, który po prostu uważał w szkole na lekcjach biologii. Jeśli jest na sali ekspert, który uzna za stosowne skorygować moje przemyślenia, proszę się nie krępować. Continue reading „Kastracyjny biznes”