Dzień: 6 lipca 2013

Ulica Towarowa z przyległościami

BlokowiskoBlokowiska… trzydrzwiowe, dziesięciopiętrowe szafy…

W latach siedemdziesiątych  większość tych mieszkań  skrywała – identyczny jak u sąsiadów – Duży Pokój (komuna wykasowała z pamięci zbiorowej  pojęcie „salonu” a czasy unijne trywializowały go do poziomu „salonu kuchni” czy „salonu łazienek”), jakby „salon pogrzebowy” jeszcze dwadzieścia lat temu nie był zbytnio ekstrawagancki. Pseudoskórzany „odpoczynek” z dwoma fotelami i stołem-ławą na każdym piętrze w tym samym miejscu. KanapaKryształowy wazon bardziej przypominający  wysoki nocnik  niż zdobne naczynie na kwiaty stał  pod oknem na „perskim” dywanie. Tylko tęsknoty różne: za pozostawionym na przygranicznej wsi domku z ogródkiem, za działką, której wszystkie rośliny zapuściły korzenie pod tym samym kątem, ale również – za światem, którego nie ma: dystyngowanymi herbatkami w „Ziemiańskiej”, rautem palestry w „Adrii”, na którą przyjaciół z Białegostoku również zapraszano.

Coraz więcej w blokach przy ulicy Towarowej rozpaczliwych samotności z myślą o dorosłych dzieciach, które swoje własne – choć pozornie inne samotności – stłaczają w rezydencjach pod Supraślem czy Wasilkowem. Czasem te podmiejskie samotności są niczym innym jak zakamuflowanymi egoizmami i ucieczką przed starymi rodzicami z innej epoki. Continue reading „Ulica Towarowa z przyległościami”

Wywiad z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem

Wywiad przeprowadzony w trzeci dzień  prac poszukiwawczych ofiar zbrodni komunistycznych na terenie przylegającym do więzienia przy ul. Kopernika w Białymstoku.

Czy to ich kości znaleziono ?

PRZYWRÓĆMY IM PAMIĘĆ

Marcin Zwolski
PRZYWRÓĆMY IM PAMIĘĆ
Minęło niemal pół wieku. 48 lat temu w więzieniu w Białymstoku wykonano ostatni wyrok kary śmierci. Szczątki skazańca spoczęły w nieznanym miejscu. Na mocy niepisanego prawa, barbarzyńskiego zwyczaju białostockiej bezpieki, prochy ponad 250 więźniów zabitych tutaj z wyroków sądów Polski Ludowej, oraz setek zabitych w obławach lub zakatowanych w aresztach UB, rozrzucone są po białostockiej ziemi.
Niektóre ze zwłok ofiar zbrodni komunistycznych w Białymstoku spoczywają na cmentarzach. W latach 1944-1956 do nieoficjalnych pochówków były wykorzystywane tereny cmentarzy św. Rocha i farnego. Wiosną i latem 1946 r. funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa do grzebania swych ofiar wykorzystywali obszar położony za cmentarzem prawosławnym przy ulicy Wasilkowskiej.Były tam pozostałości po okopach i stanowiskach strzeleckich.
W drugiej połowie maja 1946 r. zostały do nich wrzucone pierwsze ciała mordowanych przez bezpiekę. „Zapełnione” rowy były przykrywane słomą z samochodów (ciężarówki, którymi przywożono zwłoki wysłane były słomą, zmniejszało to ryzyko zabrudzenia samochodu krwią) oraz przysypywane warstwą ziemi, na tyle cienką, że zdarzył się przypadek rozgrzebania jednej z takich „mogił” przez psy. W lipcu 1946 r. wywiad WiN doliczył się osiemnastu „mogił” za cmentarzem prawosławnym. W każdej z nich była pochowana więcej niż jedna osoba. Tylko 25 maja przywieziono tu piętnaście zwłok. Ile w sumie ich tu leży? Continue reading „Wywiad z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem”

Znaleziono szczątki mordowanych przez
UB w Białymstoku

Czwarty dzień poszukiwań okazał się szczęśliwy dla grupy archeologów z IPN. Odnaleziono szczątki ludzkie w kilku miejscach na terenie zlokalizowanym na tyłach więzienia przy ul. Kopernika w Białymstoku.

IPN 4  IPN 2 IPN 1

IPN 3

Ten dzień był decydujący, bo gdyby dziś nie natrafiono na ciała pomordowanych to prace zostałyby zatrzymane i zapewne nigdy ogrom zbrodni komunistów nie zostałaby w Białymstoku odkryty.
IPN prosi krewnych osób zamordowanych przez UB, które mogły być pochowane na terenie aresztu o kontakt z dr Marcinem Zwolskim (nr tel. 609474374). Chodzi o pobranie materiału genetycznego do badań DNA, co pozwoli na ewentualną identyfikację ofiar zbrodni komunistycznych. Continue reading „Znaleziono szczątki mordowanych przez
UB w Białymstoku”

O oszczerstwach w sprawie Jedwabnego

Dora
DORA KACNELSON
(19 IV 1921 – 1 VII 2003)

Z dzieciństwa pani Dora pamięta wyjazdy z matką i siostrą, mającą słabe płuca, na wieś nieopodal Jedwabnego. Podkreśla serdeczność tamtych mieszkańców, powolnych nieco, spokojnych, łagodnych, którzy bardzo lubili swoje letniczki, chociaż wiedzieli, że są one Żydówkami, bo nie chodziły do kościoła.

– Ci ludzie nie spalili Żydów w Jedwabnem (za co Kwaśniewski bezzasadnie przepraszał), nie tylko dlatego, że nie mieli takiej siły militarnej, ale dlatego, że nigdy nie wykazywali tendencji do okrutnych zachowań – twierdzi pani doktor z absolutnym przekonaniem. – Niektórzy zresztą nawet narażali życie, pomagając Żydom ukryć się przed Niemcami. Uważam, że książka Grossa jest obłudna i nieuczciwa. A już szczególnie nie podoba mi się, że on jeździł do Polaków. Continue reading „O oszczerstwach w sprawie Jedwabnego”

Robert Winnicki vs Włodzimierz Czarzasty – Wideo

WinnickiTakiej jazdy po czerwonym pająku nie widziałem jak żyję. Brawo Panie Robercie, nareszcie dożyłem czasów „odważnych ludzi”. Gratulacje za jezyk i spokój wypowiedzi.
Czarzasty przy Panu Winnickim jest jak bury kundel i Król Lew. Skundlony, skulony miotający się w wypowiedziach – tak chciałbym widzieć wszystkich „ludzi z układu”.

Batalia antyrasistowska, rozpętana w Polsce, ma na celu niszczenie takich intelektów jak Robert Winnicki. Ruch Narodowy mając takich liderów ma szanse na rozliczenie z komunistycznej przeszłości niejednego aparatczyka, który po 89 roku stał się nagle bogatą marionetką dawnych okupantów z Moskwy!

Ma rację Pan Winnicki mówiąc o Jaruzelskim jako o bandycie. Porównanie go do Hermanna Göringa, a Czarzastego do funkcjonariusza NSDAP było całkowicie na miejscu.

Polecam film z tej rozmowy i dziwię się, że jeszcze jest w sieci 🙂
JP